Skocznie dookoła świata - Niemcy

by - 12:54 PM


Dzisiaj zapraszamy was na pierwszy artykuł z nowego cyklu "Skocznie dookoła świata"! W artykułach należących do tej serii przybliżymy Wam nieco stan infrastruktury sportowej w państwach, które na co dzień wystawiają swoje reprezentacje w zawodach różnej rangi, ale również w tych mniej znanych. Tym razem przyjrzymy się jak wygląda historia, rozwój i obecny stan skoczni narciarskich w Niemczech. 

Obecnie Niemcy mogą się poszczycić naprawdę bogatą infrastrukturą sportową związaną ze skokami narciarskimi. Jeśli liczyć wszystkie obiekty, które kiedykolwiek znajdowały się na ziemiach naszych zachodnich sąsiadów, to byłoby ich aż 1045. 709 z nich dotychczas jednak zdemontowano, 86 nie jest używanych, a aktywnych obiektów jest w sumie 241. Skocznie narciarskie, używane bądź nie, znajdują się w sumie na terenie aż 12 niemieckich landów, wśród których ich największą ilością mogą się poszczycić Saksonia (160) oraz Bawaria (119), a więc regiony najbardziej znane z rozwoju niemieckich skoków narciarskich. Dodatkowo, obecnie w budowie znajdują się trzy nowe skocznie, jedna jest nadal w fazie projektu, a trzy porzucono w trakcie tworzenia, uznając je za "porzucone plany". Jak widać więc, Niemcy mają niezwykle szeroką bazę treningową.

Za kolebkę skoczni narciarskich w Niemczech uznaje się Johangeorgesnstadt w Saksonii, gdzie już w latach 1908 - 1925 wzniesiono wiele różnych obiektów, w tym otwarcie zimą 1924/1925 obiekty Bahnhofschanze oraz Lehmgrundschanze. Tam również stworzono pierwszą w historii Niemiec tak zwaną "dużą skocznię", Hans-Heinz-Schanze. Nazwano ją tak na cześć inicjatora skoków narciarskich w tym regionie, Hanza Heinza, który poległ na frontach Pierwszej Wojny Światowej. Pracę nad obiektem sfinansował jego brat, Guido Heinz, lokalny producent mebli. Początkowo na obiekcie tym można było skakać jedynie 40 metrów, jednakże Erichowi Recknagelowi udało się skoczyć aż 51 metrów, co pozwoliło mu na zapisanie się na kartach historii jako rekordzista Niemiec.


Źródło: skisprungschanzen.com

Skocznia ta podupadła w czasie Drugiej Wojny Światowej, jednak już w latach 1949/50 została zrekonstuowana jako "Gluck-Auf-Schanze" dzięki rozwoju okolicznej kopalni bizmutu. Wtedy też, przed zawaleniem zrujnowanej wierzy w 1956 roku, Hubert Queck ustanowił nowy rekord, lądując na 80 metrze. W miejscu zawalonej konstrukcji powstała nowa Erzgebirgsschanze K75 w latach 1960 - 1962, jednak nawet dzisiaj, po wielu przebudowach, obiekt nie nadaje się do użytku. Lokalny klub WSV 08 Johanngeorgenstadt użytkuje cztery nowoczesne skocznie igelitowe K51, K36, K21 oraz K13.

Obecnie zdecydowanie najbardziej znane są szerokiej publiczności skocznie używane przez Niemców do rozgrywania na nich konkursów z cyklu Pucharu Świata. Należą do nich skocznia w Klingenthal (HS140), Oberstdorfie (HS137), Garmisch-Partenkirchen (HS142), Titisee-Neustadt (HS142), Willingen (HS145).

Zdecydowanie najbardziej znany obiekt niemieckich letnich zmagań, a więc skocznia w Hinterzarten (HS108), jest obecnie w fazie remontu. Jak przyznają organizatorzy oraz konstruktorzy, skocznia ta w finalnym przygotowaniu ma być obiektem spełniającym wymagania FIS, a więc takim na którym będzie można rozgrywać zarówno zmagania letnie jak i zimowe. Remontowana skocznia Rothaus-Schanze należy do kompleksu Adler-Skistadion, a więc do najlepiej wyposażonego centrum skoków narciarskich w regionie Badenia-Wirtemberga. Całość należy do klubu SC Hinterzarten, w którym rolę jednego z trenerów młodych zawodników pełni Sven Hannawald. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to skocznia w Hinterzarten znowu pojawi się na kartach Letniego Grand Prix w 2021 roku.


Źródło: skisprungschanzen.com


Źródło: informacja własna/skisprungschanzen.com/skokipolska.pl 


You May Also Like

0 komentarze