Zagrożony Puchar Świata w Libercu!

by - 10:11 PM


Źródło: skitrax.com 

Chociaż wielu kibiców z całego świata z niecierpliwością oczekuje na powrót zawodów najwyższej rangi do Czech, planowany na nadchodzący sezon Puchar Świata w Libercu ponownie stanął pod znakiem zapytania. Wszystko przez fakt, że lokalni politycy zdecydowali się jednak nie finansować projektu dalszej modernizacji kompleksu Jested, a bez tego przeprowadzenie zawodów jest niemożliwe. 

Liberec planuje wrócić na stałe do kalendarza skoków narciarskich. Pierwsze zawody po dość długiej przerwie mają się tam odbyć we wrześniu 2020, kiedy kompleks Jested ma gościć konkurs z cyklu Letniego Grand Prix.

Podczas organizowanego w październiku we Włoszech Forum Nordicum, dyrektor Pucharu Świata, Walter Hofer, poinformował jednak, iż żeby Czechy oficjalnie mogły gościć wspomniane wcześniej zawody, gospodarze obiektu muszą zrealizować wszystkie wytyczne, narzucone im przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS). Na liście modernizacji znajduje się unowocześnienie lodowych torów najazdowych, których tworzenie kosztować będzie dość sporą sumę pieniędzy. Poza tym Czesi muszą zaopatrzyć kompleks Jested również w siatki przeciwwietrzne. Cała inwestycja ma kosztować 30 milionów koron czeskich, z których 7.5 miliona pokryć na region Liberec. 

Ciekawostką może być fakt, że tego lata FIS przyznał homologację skoczniom kompleksu Jested mimo braku wymaganych nowych torów najazdowych. Jest ona ważna do 2024 roku. We wrześniu rozegrano tam nawet mistrzostwa Czech, które wygrał Roman Koudelka. W sezonie 2019/20 skocznia HS100 gościć będzie w dniach 1-2 luty 2020 roku zawody z cyklu FIS Cup. Tory najazdowe i ich stan jest jednak na tyle niepewny, że dalsza organizacja jakichkolwiek zawodów wymaga ich naprawy. 

Cały plan może jednak zostać zatrzymany przez lokalnych polityków. Jaroslav Zamecnik, burmistrz Liberca, na łamach sport.ceskatelevize.cze zaznaczył, że region ma wiele innych potrzeb, takich jak budowa nowych szkół czy remont dróg, na które również potrzebny jest spory nakład finansowy. Czeski Związek Narciarski, w osobie prezesa Lukasa Hermanskyego, nie kryje oburzenia i zaznacza, że 7.5 miliona koron czeskich zostało im obiecane, a federacja postępowała zgodnie ze wszystkimi założeniami porozumienia. 

Burmistrz Liberca sugeruje, że koszty rozbudowy skoczni powinien pokryć jego operator, a więc Tatry Mountain Resort (TMR), jednak Jakub Hanus, dyrektor spółki, nie zgadza się z tą propozycją zaznaczając, że firma pokryła już i tak pół miliona koron czeskich, które trzeba było przeznaczyć na odzyskanie homologacji FIS. Rezygnacja z organizowania zawodów na skoczni w Libercu może oznaczać koniec historii czeskich skoków narciarskich. Wniosek o dotację należy złożyć do końca października a jeszcze w tym tygodniu ma dojść do kolejnego spotkania w tej sprawie. 

Zawody z cyklu Pucharu Świata po raz ostatni odbyły się w Libercu w 2008 roku, a rok później kompleks Jested gościł mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym. Ostatnie zawody odbyły się tam w 2010 roku, kiedy to rozegrano jeden z konkursów Letniego Grand Prix. Od tamtej pory Czesi próbowali wrócić do kalendarza zawodów najwyższej rangi dwukrotnie - w 2015 roku zawody odwołano z powodu problemów finansowych komitetu organizacyjnego, a w ubiegłym sezonie z organizacji imprezy ostatecznie zrezygnowano na rzecz włoskiego Predazzo. 

Źródło: informacja własna/sport.cz/sport.czeskatelevize.cz





You May Also Like

0 komentarze