Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wielkie legendy skoków narciarskich - Noriaki Kasai

by - 4:26 PM


Dzisiaj w naszym cyklu jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii. Jest medalistą Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata, najbardziej doświadczonym i najstarszym spośród obecnie startujących skoczków. Uwielbiany przez kibiców z całego świata. Noriaki Kasai to żywa legenda skoków narciarskich.

Noriaki Kasai to skoczek, którego zna i uwielbia cały świat. Jest najstarszym zawodnikiem, którego możemy oglądać w zmaganiach najwyższej rangi. Kiedy zaczynał swoją przygodę ze skokami, wielu obecnie startujących skoczków nie było jeszcze nawet na świecie.

Noriaki debiutował w Pucharze Świata w 1988 roku. Był wtedy uczniem pierwszej klasy liceum. Swój pierwszy skok w konkursie najwyższej rangi oddał przed własną publicznością, w Sapporo. W pierwszym konkursie do zakwalifikowania się do finału zabrakło mu zaledwie jednego miejsca. Następnego dnia poszło mu lepiej - wystartował w serii finałowej, gdzie zajął 24. lokatę. Już niespełna rok później zwyciężył w Sapporo w międzynarodowych zawodach o Puchar STV. Znalazł się też w składzie Japonii na Mistrzostwa Świata. Chociaż w swoim debiucie na MŚ indywidualnie zajmował odległe pozycje, w konkursie drużynowym zaprezentował się już ze znacznie lepszej strony, zdobywając najwyższą notę w japońskim zespole. 

W sezonie 1989/1990 jego kariera zaczęła nabierać tempa. Kasai zaczął regularnie startować w PŚ. Udawało mu się też wskakiwać do TOP10 konkursów. Kolejny rok nie przyniósł znaczących osiągnięć, ale Noriaki startował w coraz większej ilości konkursów. W 1992 zadebiutował na Igrzyskach Olimpijskich. Jeszcze w tym samym sezonie wygrał konkurs zaliczany do MŚ w lotach w czeskim Harrachovie. Było to jego pierwsze zwycięstwo i pierwsze od 1980 zwycięstwo japońskiego skoczka poza ojczystym krajem. 

W 1994 roku bardzo dobrze spisywał się podczas Turnieju Czterech Skoczni, gdzie w klasyfikacji końcowej znalazł się na 4. miejscu. Wtedy zaczął też znowu zdobywać miejsca w pierwszej dziesiątce PŚ. Rok później ze startów wykluczyła go kontuzja. Po urazie wrócił do skakania, tym razem w Pucharze Kontynentalnym, gdzie regularnie stawał na podium.

Sezon 1997/1998 był jednym z najtrudniejszych w jego karierze. Pożar zniszczył jego dom. Mama Noriakiego zdążyła uciec, ale przez ciężkie poparzenia wkrótce zmarła. On zmagał się wtedy z kolejną kontuzją. Do Igrzysk Olimpijskich w Nagano przystąpił ze złamaną kostką.



W kolejnych latach prezentował dość wyrównaną formę, wtedy też Japonia stawała na podium konkursów drużynowych. W sezonie 2000/2001 Kasai znalazł się w składzie na MŚ, jednak nie był to udany występ w wykonaniu Japończyka. Znacznie lepszą dyspozycję zaczął prezentować dwa lata później. Punktował w PŚ, a na światowym czempionacie we włoskim Predazzo zdobył na skoczniach Dal Bena trzy medale. Osiągnięcie to tym bardziej zasługuje na ogromne brawa, że Japończyk znowu musiał startować z kontuzją. 

W sezonie 2006/2007 wraz z drużyną wywalczył brązowy medal na MŚ. Potem nastąpił spadek formy. Japończykowi dość długo zajął powrót do dobrego skakania.

Sezon 2011/2012 znowu był dla niego bardzo trudny. Na początku sezonu zimowego  zmagał się z kontuzją pleców, która uniemożliwiała mu treningi i skakanie. Poważnie zachorowała też jego siostra. Problemy zdrowotne i  prywatne przekuły się w słabsze starty, jednak Kasai nigdy się na załamał. Już rok później stwierdził, że kocha skoki tak bardzo, że chciałby startować jak najdłużej. Zakończył wtedy sezon na 17. miejscu.

W 2013 roku reprezentacja Japonii w konkursie mieszanym zwyciężyła, a Kasai zaprezentował się bardzo dobrze. W konkursie PŚ w Klingenthal Japonia stanęła na najniższym stopniu podium. Noriaki świetnie skakał też w TCS, gdzie ostatecznie był piąty. Zaczął też coraz częściej stawać na pucharowym podium. W pierwszym konkursie indywidualnym na igrzyskach olimpijskich na Krasnajej Polanie Kasai wywalczył na obiekcie normalnym ósme miejsce. Kilka dni po tym wydarzeniu, 15 lutego Japończyk zdobył jedyny w swojej karierze indywidualny medal olimpijski. Wyprzedził go wtedy Kamil Stoch, który wywalczył złoto. Kasai zwój srebrny medal zadedykował chorej siostrze.

W kolejnym sezonie Japonia znów stawała na drużynowym podium, a Kasai bardzo mocno się do tego przyczynił. W tym samym sezonie Noriaki zakończył też TCS tuż za podium. 

Rok 2016 ponownie wstrząsnął Noriakim, stan jego chorej siostry bardzo się pogorszył. Kumiko zmarła 13 stycznia, miała zaledwie 38 lat. Kasai dwa dni po jej śmierci wystartował na mistrzostwach świata w lotach. Skoczył wtedy specjalnie dla niej na tyle daleko, że wyrównał rekord długości skoki w Azji. 

W kolejnych latach nie zwalniał tempa. Chociaż dla niektórych wydawał się to niemożliwe, wciąż wskakiwał na podium Pucharu Świata i pokazywał bardzo dalekie loty. 
Noriaki Kasai ma na swoim koncie trzy medale olimpijskie, siedem medali MŚ i złoto mistrzostw świata w lotach. Był dwukrotnie trzecim zawodnikiem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i dwukrotnie drugim skoczniem klasyfikacji lotów, zwycięzcą 17 konkursów tego cyklu, dwukrotnie drugim zawodnikiem prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni (1992/1993 i 1998/1999), zwycięzcą Turnieju Nordyckiego (1999) oraz Pucharu KOP (2013/2014). 
Noriaki Kasai w  PŚ zajął łącznie 63 razy miejsca na podium. Jest rekordzistą  kraju oraz Azji w długości skoku narciarskiego. Jego dorobek medalowy i trwająca od wielu sezonów kariera robią wrażenie i czynią z niego jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tej dyscypliny.

Niejednokrotnie był wysyłany na sportową emeryturę, ale zawsze, nawet po słabszych sezonach, wracał do rywalizacji i pokazywał, że wciąż stać go na świetne skoki. Nie bez powodu kochają go kibice z całego świata, dla których Noriaki jest jedną z największych legend swojej dyscypliny.


źródło: informacja własna





You May Also Like

0 komentarze