Obsługiwane przez usługę Blogger.

Podsumowanie miesiąca - styczeń

by - 12:42 PM


I tak oto zakończył się pierwszy miesiąc nowego - no już nie takiego nowego - roku! A dopiero co mieliśmy podsumowanie grudnia....W tym miesiącu wydarzyło się całkiem sporo w świecie skoków. Oczywiście głównie z powodu kontynuacji cyklu PŚ.

Najważniejszym wydarzeniem było oczywiście zakończenie Turnieju Czterech Skoczni, który oczywiście wygrał - teraz to już nie byłoby takie oczywiste - Ryoyu Kobayashi. Japończyk dołączył do elitarnego grona złożonego z Kamila Stocha i Svena Hannawalda.

Do nieco mniejszych wygranych, ale jednak wygranych należy z pewnością Dawid Kubacki, który podczas TCS otarł się o podium setnymi punktu. Dodatkowo zwyciężył we włoskim Predazzo, gdzie po raz pierwszy w całej swojej karierze stanął na najwyższym stopniu podium podczas zawodów zimowych. A żeby było piękniej, pobił on rekord skoczni na naszej dumie narodowej, czyli na Wielkiej Krokwi.

Należy również wspomnieć o powrocie Stefana Krafta, który po ponad trzech latach "chudych" wydaje się w końcu zapanować nad formą i wrócić do światowej czołówki. Aż miło zobaczyć tego Austriaka na początku stawki, gdyż niestety ostatnio mieliśmy wątpliwą przyjemnością oglądać go raczej na tym drugim końcu, szczególnie po konkursie noworocznym...

Piękny prezent dla Polaków przygotował Kamil Stoch na Sapporo. Chociaż słowo przygotował jest tutaj raczej przesadą,bo sam Polak wydawał się być.... zaskoczony i przerażony swoim skokiem na 148,5 metra, pobijając tym oficjalny rekord skoczni o aż 4,5 metra. Jedno jest pewne: tego rekordu długo nikt nie pobije.

Czas przejść do wydarzeń mniej radosnych. Ciągle nie wiadomo co z powrotem Gregora Schlierenzauera, Severina Freunda i Petera Prevca. Zarówno Schlierenzauer jak i Prevc mogą pojawić się już na zawodach w Lahti, jeśli wszystko będzie się pomyślnie układało, natomiast jeśli chodzi o Freunda...na razie zostaje mu chyba tylko Puchar Kontynentalny. Natomiast Daniel Andre Tande, powraca i to już do Oberstdorfu, czyli zobaczymy go na mamutach!

I ostatnia wiadomość ze stycznia. David Siegel, po fatalnym upadku w Zakopanem, przeszedł już zabieg rekonstrukcji ACL. Niestety, rehabilitacja może potrwać przy dobrych wiatrach od 8 do 10 miesięcy dlatego sezon zimowy i letni ma już z głowy.

Miejmy nadzieję, ze kolejny miesiąc przyniesie nam jeszcze więcej emocji i że w końcu zobaczymy powroty "na stałe" takich zawodników jak Prevc czy Schlierenzauer.

Źródło: informacja własna

You May Also Like

0 komentarze