8:28 PM

Fettner wygrywa PK w Zakopanem

Fettner wygrywa PK w Zakopanem

Dzisiaj odbył się pierwszy konkurs pucharu kontynentalnego w stolicy polskich Tatr. Pierwsze miejsce zajął zawodnik, którego wszyscy znają z pucharu świata - Manuel Fettner, który oddał dwa świetne skoki (134m, 138,5m). Na drugim miejscu uplasował się Bor Pavlovcic po skokach na 137 m i 135,5 m. Podium uzupełnił kolejny z Austriaków - Ulrich Wohlgenannt (135m, 137m).

Najlepszym z Polaków okazał się Paweł Wąsek (129m, 133m). Bartosz Czyż zajął miejsce  23. (127,5m, 122m). 25. lokatę zajął Tomasz Pilch (127,5m, 121,5m). Aleksander Zniszczoł uplasował się na miejscu 30. (126m, 110,5m). Reszta naszych reprezentantów nie zakwalifikowała się do drugiej serii.

Jutro o godzinie 10:30 rozpocznie się drugi konkurs pucharu kontynentalnego. Serdecznie zapraszamy!

9:12 PM

Cóż za nowość - Kamil wygrywa kwalifikacje!

Cóż za nowość - Kamil wygrywa kwalifikacje!

Rozpoczęliśmy nasz dziesięciodniowy maraton ze skokami! Za nami już kwalifikacje w Oslo. No kto mógł wygrać jak nie Kamil Stoch? Jednak tym razem nie zdeklasował rywali, ale z obniżonego rozbiegu oddał najdłuższy skok tych zmagań. Tym samym został on samodzielnym liderem klasyfikacji Raw Air. Drugie miejsce zajął Robert Johansson, który musiał uznać wyższość Polaka i przegrał z nim o ponad 6 punktów. Trzeci z nowym image'em był Richard Freitag, Niemiec przed wyjazdem do Norwegii zgolił swoje wąsy, które nosił od początku sezonu. Jak sam napisał "Raw Air - Raw (h)Air". W Oslo o dziwo wiatr dzisiaj powiewał bardzo równo każdemu z zawodników. Niestety nawet z takim wiaterkiem nie potrafił sobie poradzić Maciej Kot i Anze Semenic i właśnie m.in. tej dwójki nie obejrzymy w niedzielnym konkursie. Za to w zmaganiach indywidualnych zobaczymy jednego debiutanta, a jest nim Norweg - Robin Pedersen. Co prawda zajął on 47. pozycję, ale ważna jest kwalifikacja! Jak już jesteśmy przy Norwegach, to przy nich zostańmy. Wczoraj świat obiegła smutna wiadomość. Tom Hilde postanowił zakończyć karierę po turnieju, dlatego na pewno każdy kibic skoków chciał, żeby dzisiaj obok nazwiska 30-letniego skoczka wyświetliło się słynne Q. To się udało i zobaczymy go w niedziele!! Jutro czekają nas zawody drużynowe. Zapowiada się zacięta rywalizacja, ale faworytami są na pewno Norwedzy, którzy będą skakać "u siebie".

7:41 AM

Zapomniane skocznie - Nakayama Touge

Zapomniane skocznie - Nakayama Touge
© Satoshi Futaki 
(fot: skisprungschanzen.com)


W dzisiejszym cyklu pt.: ,,Zapomniane skocznie" przenosimy się na daleki wschód, a dokładniej do Japonii. 
W latach 60. XX wieku (1968 rok) na przełęczy Nakayama, niedaleko Sapporo zostały zbudowane dwie skocznie narciarskie - jedna o punkcie K wynoszącym 68 metrów, a druga K35.  Skocznia K35 była głównie używana do treningów juniorów.
W latach 1968-1970 Japonia otwierała tutaj swój sezon zimowy skoków narciarskich, a drużyna przeprowadzała tutaj zgrupowania. 
Ostatnie oficjalne zawody odbyły się w Wigilię 1979 roku. Wtedy to Yataro Watase oddał tu najdłuższy skok, który wynosił 66 metrów.
Skocznie zostały porzucone w 1980 roku, gdyż skocznia K68 była zbyt stroma i niebezpieczna, a przygotowanie do skoków było bardzo trudne z powodu wysokiego poziomu śniegu i położenia skoczni.

8:51 PM

Zapowiedź i składy - Raw Air

Zapowiedź i składy - Raw Air
fot: pl.wikipedia.org 

Koniec sezonu zbliża się nieubłaganie chlip chlip, a więc czas na jedyny i niepowtarzalny turniej Raw Air! Jedni go uwielbiają, drudzy go nienawidzą, ale jedno jest pewne - najbliższe dni będą bardzo intensywne i niezwykle emocjonujące!

W tym roku Raw Air odbędzie się po raz drugi w historii. Zawody tego cyklu standardowo będą miały miejsce w Norwegii - kolejno w Oslo, Lillehammer, Trondheim i Vikersund. Rywalizacja obejmie 16 skoków w ciągu 10 dni! Jak już wspomniałam, skoczkowie na początku wystartują w konkursie drużynowym i indywidualnym w Oslo, na jednej z najpiękniejszych skoczni świata - Holmenkollbakken (HS 134). Jej rekord wynosi 141 metrów i należy do Andreasa Koflera. Później karuzela Pucharu Świata przeniesie się do Lillehammer. Na Lysgårdsbakken (HS 140) będziemy mieć okazję obejrzeć zawody indywidualne. Rekordzistą tego obiektu jest Simon Ammann - Szwajcar uzyskał na nim aż 146 metrów. Trzecią miejscowością, do której zawita Raw Air, będzie Trondheim. Na Granåsen (HS 140), której rekord ustanowił Michael Hayboeck (143 metry), również odbędzie się konkurs indywidualny. Rywalizację zwieńczy weekend z lotami w Vikersund. Na Vikersundbakken (HS 240) zawodnicy zmierzą się w zawodach drużynowych i indywidualnych. Rekord tej skoczni, a zarazem nieoficjalny rekord świata, wynosi 253,5 metra i należy do Stefana Krafta. 

W pierwszej edycji Raw Air triumfował Austriak Stefan Kraft. Drugie miejsce zajął Kamil Stoch, a trzecie Andreas Wellinger. Moim skromnym zdaniem, w tym sezonie największe szanse na zwycięstwo w norweskim turnieju mają Stoch i Wellinger. Po cichu liczę jednak na jakąś niespodziankę w postaci czarnego konia. A jakie są Wasze typy na Raw Air?


Program zawodów: 

Piątek, 09.03.2018 (Oslo):
17:00 - Oficjalny trening
19:30 - Prolog (kwalifikacje)

Sobota, 10.03.2018 (Oslo):
15:45 - Seria próbna
17:00 - Pierwsza seria konkursu drużynowego

Niedziela, 11.03.2018 (Oslo):
13:00 - Seria próbna
14:30 - Pierwsza seria konkursu indywidualnego

Poniedziałek, 12.03.2018 (Lillehammer):
15:00 - Oficjalny trening
17:30 - Prolog (kwalifikacje)

Wtorek, 13.03.2018 (Lillehammer):
16:00 - Seria próbna
17:00 - Pierwsza seria konkursowa

Środa, 14.03.2018 (Trondheim):
15:30 - Oficjalny trening
17:30 - Prolog (kwalifikacje)

Czwartek, 15.03.2018 (Trondheim):
16:00 - Seria próbna
17:00 - Pierwsza seria konkursowa

Piątek, 16.03.2018 (Vikersund): 
15:00 - Oficjalny trening
17:30 - Prolog (kwalifikacje)

Sobota, 17.03.2018 (Vikersund):
15:00 - Seria próbna
16:15 - Pierwsza seria konkursu drużynowego

Niedziela, 18.03.2018 (Vikersund):
15:00 - Seria próbna
16:30 - Pierwsza seria konkursu indywidualnego


Składy poszczególnych reprezentacji:

Polska:
  • Kamil Stoch
  • Dawid Kubacki
  • Maciej Kot 
  • Stefan Hula 
  • Piotr Żyła 
  • Jakub Wolny 

Norwegia: 
  • Daniel-Andre Tande
  • Robert Johansson 
  • Johann Andre Forfang 
  • Anders Fannemel 
  • Andreas Stjernen 
  • Halvor Egner Granerud 
  • Marius Lindvik 
  • Joakim Aune
  • Joacim Oedegaard Bjoereng 
  • Andreas Granerud Buskum 
  • Tom Hilde 
  • Robin Pedersen 
  • Sondre Ringen 

Niemcy: 
  • Richard Freitag
  • Andreas Wellinger 
  • Markus Eisenbichler 
  • Karl Geiger 
  • Stephan Leyhe 
  • Constantin Schmid
  • Andreas Wank 

Austria: 
  • Stefan Kraft 
  • Michael Hayboeck 
  • Daniel Huber 
  • Clemens Aigner 
  • Gregor Schlierenzauer 
  • Philipp Aschenwald 

Słowenia: 
  • Peter Prevc 
  • Jernej Damjan
  • Anze Semenic 
  • Tilen Bartol 
  • Nejc Dezman 
  • Anze Lanisek 
  • Timi Zajc (Oslo, Lillehammer i Trondheim)
  • Domen Prevc (Vikersund)

Japonia: 
  • Ryoyu Kobayashi 
  • Junshiro Kobayashi 
  • Noriaki Kasai 
  • Taku Takeuchi 
  • Yukiya Sato 

Finlandia: 
  • Antti Aalto 
  • Andreas Alamommo 

Francja: 
  • Jonathan Learoyd (Oslo, Lillehammer i Trondheim)
  • Thomas Roch Dupland (Oslo, Lillehammer i Trondheim)

Estonia: 
  • Martti Nomme

2:15 PM

"Skoki narciarskie? Nigdy nie słyszałem" czyli słów kilka o skokach narciarskich w Wielkiej Brytanii

"Skoki narciarskie? Nigdy nie słyszałem" czyli słów kilka o skokach narciarskich w Wielkiej Brytanii
Wielka Brytania nie jest z pewnością pierwszym krajem, który przychodzi na myśl fanom skoków narciarskich. Nic w tym dziwnego - nie ma tu ani jednej skoczni a mało która osoba na ulicy w ogóle słyszała o jakimkolwiek innym sporcie zimowym niż snowboard czy narciarstwo alpejskie. Fanów nawet tych dwóch wymienionych dyscyplin jest niewielu a ludzie dużo bardziej emocjonują się Halowymi Mistrzostwami Świata w Lekkoatletyce rozgrywanymi w Birmingham niż Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Pjongczangu. Czy skoki narciarskie na "Wyspach" mały kiedykolwiek jakiekolwiek znaczenie? 

Wielu z Was może być zdziwionych, ale Wielka Brytania ma w swojej historii niewielki kawałek związany ze skokami narciarskimi. Chociaż państwo zdecydowanie bardziej gustuje w sportach letnich lub w dość niszowych dyscyplinach jak rugby, krykiet czy golf, w przeszłości było kilkoro mężczyzn, którzy zdecydowali się na uprawianie również zimowych dyscyplin. Pierwszy i jedyny konkurs w skokach narciarskich na brytyjskiej ziemi rozegrany został 25 marca 1950 roku na zbudowanej w północnej części Londynu niewielkiej, bo 25-metrowej skoczni. Wydarzenie nigdy nie miałoby miejsca, gdyby nie....grupa emigrantów z Norwegii. Stwierdzili oni, że swoją kulturę chcieliby również promować na "obcej ziemi" i z tej okazji udało im się przetransportować z Norwegii aż 45 ton śniegu. Wydarzenie, które wygrał Norweg Arne Hoel, rekordowym skokiem na odległość 27.5 metra, oglądało tysiące kibiców a transmisję na żywo przeprowadziła nawet stacja BBC. Dlaczego więc skoki narciarskie, mimo takiego sukcesu, nie przyjęły się finalnie w Anglii? 


Skocznia w północnej części Londynu, foto: Londonist.com

Na to pytanie nie ma chyba jednej odpowiedzi, wiadomo jednak, że skoki powróciły w latach 80. za sprawą chyba najbardziej znanego skaczącego Anglika w dziejach. Mowa oczywiście o Eddie "Eagle" Edwardsie, który przez wielu został uznany za "najgorszego skoczka w historii". Wielokrotne kontuzje, okropny styl i wielkie, grube okulary - to zdecydowanie najbardziej charakterystyczne rzeczy dla tego zawodnika. To właśnie z powodu jego ryzykownych, zbyt krótkich skoków, zdecydowano się na wprowadzenie kwalifikacji przed konkursami z cyklu Pucharu Świata. Pierwszy raz Edwards pojawił się na międzynarodowych arenach podczas Turnieju Czterech Skoczni w 1986 roku, gdzie w Oberstdorfie zajął oczywiście ostatnie miejsce. Na Igrzyskach Olimpijskich w Calgary w 1988 roku zajął 56. lokatę, co było....przedostatnią pozycją, szkoda tylko, że ostatni zawodnik został zdyskwalifikowany. Słabe wyniki przyniosły jednak niespotykaną sławę w reklamach, komentatorstwie sportowym. Jednym słowem - Eddie The Eagle stał się na tyle rozpoznawalną postacią, że niedawno doczekał się nawet własnego filmu! 


Eddie Edwards w swoich "najlepszych" latach, foto: Champions Speakers

Wielką Brytanię reprezentowało jednak jeszcze kilku innych zawodników. W latach międzywojennych w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym wystartowali trzej brytyjscy skoczkowie – w 1931 roku Captain C.G.D. Legard, w 1934 roku dołączyli do niego Guy Nixon i Colin Wyatt. Glyn Pedersen, który reprezentował do 1999 roku Kanadę a później zmienił barwy na brytyjskie, za swoje największe osiągnięcie uznać może siódme miejsce w zawodach Letniego Pucharu Kontynentalnego w Calgary, ale nigdy nie zaprezentował się w Pucharze Świata i od sezonu 2002/2003 nie pojawia się na skoczniach. 


Niedawno jednak świat usłyszał o nowych Brytyjskich zawodnikach. W 2010 roku w zawodach z cyklu FIS Youth Cup zadebiutował Oscar Jones. W Hinterzarten zajął on 25. pozycję na 37. sklasyfikowanych zawodników. Od 2007 roku startuje on głównie ze francuskich rozgrywkach, będąc członkiem klubu CS Chamonix. W głowie mogą wam zaświtać jeszcze dwa młode nazwiska - Jake and Robert Lock. Ci bracia przez chwile wydawali się dość obiecującym materiałem na skoczków, ale radość przeminęła tak szybko jak się pojawiła. Ich ostatni międzynarodowy występ to FIS Cup w Brattleboro w 2015 roku, gdzie obydwoje uplasowali się na końcu stawki. 


Jake i Robert Lock, foto: British Ski and Snowboard



Wniosek? Skoki narciarskie to niezbyt brytyjska rzecz i chyba nigdy się to nie zmieni. Od kiedy tutaj mieszkam nie dziwi mnie to jednak, szczególnie, że panikują oni nawet na widok niewielkiej ilości śniegu, która....unieruchamia lotniska, autobusy i zamyka najważniejsze urzędy na długie tygodnie. Niektóre dyscypliny jednak nie są dla wszystkich i trzeba się z tym pogodzić. W całej sytuacji z pewnością jest jeden plus - moja pasja jest dla Brytyjczyków na tyle "egzotyczna", że aż ciekawa. Kto wie, może namówię paru znajomych na oglądanie konkursów razem? 



8:59 PM

Skoki dla opornych - punktacja

Skoki dla opornych - punktacja

fot. depositphotos.com

Stare przysłowie mówi, że jeżeli umiesz liczyć to licz na siebie. Niestety nie może ono stać się mottem skoczków, ponieważ podczas konkursów zdani są na łaskę komputerów, które wyliczają im noty. Czym są te dziwne ciągi cyferek? Przed Wami kilka słów o punktacji skoków narciarskich.

Bazą dla noty skoczka są punkty za odległość. Na starcie zawodnik otrzymuje 60 punktów, które premiują dolecenie do punktu K. Jeżeli jest to skocznia mamucia punktów tych otrzymuje się 120. Za każdy metr dalej od punktu konstrukcyjnego dodaje się punkty (na K-90 po 2 pkt za metr, na K-120 po 1,8 pkt za metr, a na skoczniach mamucich po 1,2 pkt za każdy metr), a za każdy metr bliżej taka sama liczba punktów zostaje odjęta.

Kolejną składową jest nota za styl. Na ten temat pisałyśmy już dla Was tutaj. Warto jednak przypomnieć, że do noty skoczka wliczamy punktację od 3 sędziów. W tym momencie przechodzimy już do ostatniej części noty, tej która wzbudza najwięcej kontrowersji: punktów za wiatr i belkę. Obowiązują one od sezonu 2009/10. Zależnie od tego czy wiatr pomaga, czy przeszkadza skoczkowi, punkty są dodawane lub odejmowane od noty. Każda skocznia ma swój przelicznik wyliczony w magiczny i bliżej nieokreślony sposób przez władze FIS. Podobnie sytuacja wygląda przy belkach startowych. Zmiana długości rozbiegu podczas konkursu wiąże się z dodaniem lub odjęciem punktów zawodnikowi. 

Na zakończenie każdego z konkursów Pucharu Świata skoczkowie otrzymują też inne punkty: do klasyfikacji generalnej. Ich ilość jest z góry ustalona. Punktuje 30 zawodników. Zwycięzca otrzymuje 100 punktów, zdobywca drugiego miejsca 80, trzeciego 60 i tak dalej aż do 30. skoczka, który na zachętę dostaje symboliczny punkcik.

8:38 PM

Echa skoków - Lahti

Echa skoków - Lahti
Naszym zwyczajem jest podsumowywanie weekendu ze skokami w formie zdjęć, którymi skoczkowie obdarzają nas na Instagramie. Nie inaczej jest tym razem. Co ciekawego dla nas przygotowali? 

Hopplandslaget
W takim składzie i w walecznym boju Norwegowie w sobotę wywalczyli 3. miejsce w konkursie drużynowym!

Richard Freitag
Pierwszy raz od ponad roku reprezentacja Niemiec stanęła na najwyższym stopniu podium, gratulujemy! 

Markus Eisenbichler
Pierwsze indywidualne podium w tym sezonie, dla Markusa wymarzony weekend w Lahti.

Kamil Stoch
Kamil DEKLASACJA Stoch! To, co zrobił ten człowiek podczas całego pobytu w Finlandii - wow. Brak słów!

Maciej Kot
Polska gwardia w drodze do mroźnego Lahti.
Post udostępniony przez Maciej Kot (@maciejkot)

Michael Hayboeck
W drodze do domu, Michi zdążył sobie zrobić fotkę i podziękować za życzenia urodzinowe. Życzymy mu dalekich skoków i wszystkiego najlepszego! 

Stefan Kraft
Oprócz Markusa na podium wrócił też Stefan. Mówiłam, że dziwny ten konkurs.
Post udostępniony przez kraftstefan (@kraftstefan)

Constantin Schmid
Wszyscy Niemcy z Finlandii wyjechali z uśmiechem na ustach. Idealnym przykładem jest Constantin!

Junshiro Kobayashi
Rodzinna rywalizacja zawsze jest fajna, a jeszcze fajniejsze jest wsparcie. U braci Kobayashi są oba te aspekty. 

Jernej Damjan
Nagrodę za najlepszą prezentację drużyny wygrywają Słoweńcy! 

Mackenzie Boyd-Clowes
I na koniec coś pierwszej urody! Domen Prevc i jego największy fan Mackenzie!  
Post udostępniony przez Mackenzie Boyd-Clowes (@mackenskibc)

7:25 PM

Relacja z PŚ pań - Rasnov

Relacja z PŚ pań - Rasnov
Bildergebnis für rasnov skocznia 
(fot: skisprungschanzen.com)


Podczas gdy w Lahti odbywał się puchar świata mężczyzn, w rumuńskim Rasnovie swoje skoki oddawały panie. Niestety Polki nie startowały.

W piątek (02.03) zostały rozegrane kwalifikacje, które wygrała liderka pucharu świata - Norweżka Maren Lundby, która skoczyła 94 metry. Drugie miejsce przypadło Austriaczce Jacqueline Seifriedsberger (92,5m), a tuż za nią uplasowała się Słowenka Nika Kriznar (91m).

Pierwszy - jednoseryjny - konkurs (sobota 03.03.) padł łupem Kathariny Althaus (93,5m) z notą wynoszącą 118,6 punktu. 0,3 punktu za Niemką - na drugiej pozycji - znalazła się Maren Lundby (92m), a podium uzupełniła Carina Vogt (89,5m) z łączną notą 111,2 punktu.

Niedzielny konkurs (04.03.) wygrała Maren Lundby (100m, 97m) z przewagą nad drugą skoczkinią - Kathariną Althaus (94m, 92m) wynoszącą aż 23,2 punktu! Trzecie miejsce - podobnie jak w kwalifikacjach zajęła Nika Kriznar (91m, 93,5m).

Do zakończenia sezonu PŚ pań zostały już tylko konkursy w Oslo i Oberstdorfie.

8:15 PM

Stoch nokautuje rywali!

Stoch nokautuje rywali!

Konkursem indywidualnym kończymy mroźny weekend w Lahti. Warunki tak, jak podczas kwalifikacji i zmagań drużynowych utrzymywały się na podobnym poziomie, więc rywalizacja była wyrównana albo i nie?. Kamil Stoch skakał chyba w innym konkursie niż pozostali zawodnicy. Wygrał z przewagą ponad 28 punktów. NOKAUT! DOMINACJA! CAŁY KAMIL STOCH! Była to wygrana z największą przewagą w jego karierze. Drugie miejsce zajął dobrze dysponowany w ten weekend Markus Eisenbichler, a trzeci po długiej przerwie był Stefan Kraft, który "srebro" przegrał o 0,1 punku. Zmagania w sumie były jakieś dziwne, szczególnie w wykonaniu Norwegów. Może wczorajsze trzecie miejsce ich dobiło? A może zachowują siły na swój turniej, który już za tydzień? Tego nie wiemy i się raczej nie dowiemy. Ku naszej uciesze 4. miejsce należało do Dawida Kubackiego, 14-ste do Macieja Kota, 16-ste przypadło Piotrowi Żyle, a 17-ste Stefanowi Huli. Kuba Wolny uplasował się dzisiaj na 26. pozycji. Niestety nie było nam dzisiaj dane posłuchać polskiego hymnu tak, jak wczoraj nie dostali go Niemcy. No nic, mimo że sezon się kończy, to przy takiej dyspozycji Kamila usłyszymy go jeszcze nie raz. Pecha i niemodny kombinezon miał dzisiaj Alex Insam, który po swoim skoku został zaproszony do pokoju zwierzeń Seppa. Na nieszczęście dla Włocha Gratzer dawno nie karał zawodników, więc tym razem przy nazwisku 20-latka pojawiły się trzy literki - DSQ.

3:04 PM

Relacja z Pucharu Kontynentalnego w Renie

Relacja z Pucharu Kontynentalnego w Renie

W ten weekend Puchar Kontynentalny zawitał do norweskiej Reny. Gospodarze mieli wielkie nadzieje na zwycięstwo Mariusa Lindvika, który w ostatnim czasie wygrał dwa konkursy z tego cyklu. Niestety, tym razem młody Norweg nie sprostał oczekiwaniom, co nie znaczy oczywiście, że zaprezentował się źle. W sobotnim konkursie triumfował Niemiec Andreas Wank, a w niedzielnym Austriak Manuel Poppinger. 

Jak już wspomniałam, wczoraj najlepszy na Renabakkene (HS 139) był Andi Wank (131 i 137 metrów). Drugie miejsce, dość niespodziewanie, zajął Norweg Sondre Ringen (136,5 i 131 metrów). Na podium stanął również Niemiec David Siegel (127,5 i 137 metrów). Tuż za nim uplasował się Marius Lindvik. Na piątej, szóstej, siódmej i ósmej pozycji znaleźli się Austriacy - Stefan Huber, Ulrich Wohlgenannt, Philipp Aschenwald oraz Daniel Huber. 

A jak zaprezentowali się Polacy? No cóż, bez szału. Punkty zdobyli jedynie Paweł Wąsek (20. lokata) i Tomasz Pilch (22. lokata). Do drugiej serii nie awansowali Aleksander Zniszczoł (35. miejsce), Przemysław Kantyka (36. miejsce) i Klemens Murańka (42. miejsce). 

Dzisiaj z kolei w Renie triumfował mój anty-ulubieniec Manuel Poppinger (139,5 i 138,5 metra). Pozwólcie, że w trosce o moje nerwy nie będę tego komentować. Drugie miejsce ex aequo zajęli Andi Wank (138 i 135 metrów) oraz Marius Lindvik (139 i 135 metrów). Zaraz za podium uplasowali się Philipp Aschenwald i Daniel Huber. W pierwszej dziesiątce zawody ukończyli również David Siegel, Ulrich Wohlgenannt, Stefan Huber, Martin Hamann oraz Joakim Aune. 

Z Polaków w serii finałowej ponownie wystąpili Paweł Wąsek (13. lokata) i Tomasz Pilch (20. lokata). Nasi pozostali reprezentanci nie zachwycili. Zniszczoł był 34., Kantyka 36., a Murańka 42. Widać, że mają równą formę... Muszę przyznać, że zaczyna mnie martwić ta słaba dyspozycja Polaków... 

Konkursy w Renie zakończyły 6. period Pucharu Kontynentalnego. Dodatkowe miejsca startowe na końcówkę Pucharu Świata przypadły Norwegii, Niemcom i Słowenii. 

A za tydzień (10-11. marca) Puchar Kontynentalny odbędzie się w Zakopanem! Czy ktoś z Was wybiera się do zimowej stolicy Polski? 
Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger