10:33 PM

Triumf Lindvika w Iron Mountain

Triumf Lindvika w Iron Mountain
fot: flickr.com

Z odległego Pjongczang przenosimy się do również bardzo oddalonego Iron Mountain, gdzie w ten weekend odbywają się zawody w ramach Pucharu Kontynentalnego. W pierwszym konkursie zwyciężył Marius Lindvik. Miłym akcentem dla Polaków na zakończenie dzisiejszego dnia może być drugie miejsce Kuby Wolnego. Trzecią pozycję zajął Halvor Egner Granerud. A więc znowu dwaj Norwegowie na podium... 

Lindvik skoczył dzisiaj 137 i 135,5 metra, co pozwoliło mu na triumf z prawie 14 punktami przewagi nad naszym rodakiem. Wolny zasługuje na pochwałę, ponieważ zaliczył awans z szóstego miejsca na drugie, dzięki fantastycznej odległości - 138 metrom! Po pierwszej serii prowadził Niemiec Pius Paschke, który w próbie finałowej oddał słabszy skok i ostatecznie spadł na szóstą lokatę. 

Z Polaków, oprócz Kuby Wolnego, punkty zdobył jedynie Klimek Murańka, który był dwudziesty. Bliscy tego byli też Przemysław Kantyka i Aleksander Zniszczoł - zajęli odpowiednio 31. i 32. miejsce. 

Na kolejny konkurs w amerykańskim Iron Mountain zapraszamy już jutro! 

5:59 PM

Japonki najlepsze na treningu

Japonki najlepsze na treningu
fot: fis-ski.com

Przed bardzo emocjonującym i pechowym dla nas konkursem Panów odbyły się trzy serie treningowe Pań na skoczni HS109. Wszystkie z nich wygrały Japonki - dwie pierwsze Sara Takanashi, a ostatnią Yuki Ito. 

I seria: 
Takanashi uzyskała w niej 103 metry i o 1,6 punktu wyprzedziła swoją rodaczkę Yuki Ito, która skoczyła jedynie metr krócej. Trzecie miejsce zajęła Niemka Katharina Althaus z odległością 96,5 metra. 

II seria: 
W drugiej próbie ponownie najlepsze były te same zawodniczki. Sara Takanashi tym razem osiągnęła imponujące 106,5 metra. Yuki Ito znowu skoczyła tylko metr krócej niż Takanashi. Niemka zaś wylądowała na 106,5 metrze. 

III seria: 
Ostatnie skoki wreszcie przyniosły świeżość i trochę zmieniły czołową trójkę. Na pierwszym miejscu znalazła się Yuki Ito (103 metry). Druga była Austriaczka Daniela Iraschko-Stolz (100,5 metra). Oczywiście nie mogło zabraknąć miejsca dla Takanashi, która zajęła trzecią pozycję (98 metrów). 

Już jutro w Pjongczang odbędą się kolejne treningi Pań, a w poniedziałek płeć piękna będzie rywalizować o medale! 

5:01 PM

Wellinger mistrzem olimpijskim!

Wellinger mistrzem olimpijskim!


Po kilku godzinach zakończył się pierwszy konkurs w Pjongczang. Po pierwszej serii można było przypuszczać, że będziemy mieli Polaków na podium, jednak druga seria i wiatr pokrzyżowały plany i to Andreas Wellinger, który już na treningach pokazywał, że jest w świetnej formie został mistrzem olimpijskim na normalnej skoczni. Oddał on skoki na odległość 104,5 metra oraz 113,5 metra. Drugie i trzecie miejsce padło łupem Norwegów - Johana Andre Forfanga (106m i 109,5m) oraz Roberta Johanssona (100,5m i 113,5m).
Kamil Stoch, który na półmetku konkursu zajmował drugie miejsce ostatecznie był czwarty (106,5m i 105,5m), a Stefan Hula na którego oczy wszystkich Polaków były skierowane w drugiej serii, uplasował się na piątym miejscu (111m i 105,5m). Maciej Kot po skokach na 99 metrów i 102 metry zajął dziewiętnastą lokatę.
Czekają na nas jeszcze dwa konkursy skoków narciarskich na igrzyskach olimpijskich, tym razem na skoczni dużej. Już za tydzień konkurs indywidualny, a 19 lutego konkurs drużynowy!

3:15 PM

Hula liderem po pierwszej serii

Hula liderem po pierwszej serii

Polscy kibice mają powody do radości po pierwszej serii, gdyż dwóch naszych reprezentantów uplasowało się w pierwszej trójce! Stefan Hula po skoku na daleki sto jedenasty metr jest liderem, a tuż za nim znajduje się Kamil Stoch ( 106,5m). Czołową trójkę uzupełnia Johann Andre Forfang (106 m). Maciej Kot zajmuje dwudziesta lokatę (99m). Niestety pecha miał Dawid Kubacki, który uzyskał tylko 88 metrów i nie dostał się do serii finałowej.
Znakomicie spisują się reprezentanci Niemiec - Freitag na miejscu czwartym, za nim Wellinger, miejsce siódme zajmuje Markus Eisenbichler, a ósmy jest Karl Geiger.
Czekamy na serię finałową po której oczywiście zapraszamy na relację!

1:19 PM

Seria próbna dla Johanssona

Seria próbna dla Johanssona

Zakończyła się już seria próbna do pierwszego konkursu na igrzyskach olimpijskich. Wygrał ją Norweg Robert Johansson, który oddał skok na odległość 106 m. Dalej skoczył tylko reprezentant Polski - Stefan Hula zajmując drugą pozycję. Trzeci był lider pucharu świata - Kamil Stoch (102,5 m). Tuż za podium uplasował się Dawid Kubacki ze skokiem na 104 metr. Najgorzej z Polaków w serii próbnej spisał się Maciej Kot, który zajął 23 lokatę (95 m). 
A już za chwilę rozpoczyna się pierwsza seria konkursowa. Wszystkim zawodnikom życzymy powodzenia!

6:06 PM

Skoki dla opornych - kwoty startowe

Skoki dla opornych - kwoty startowe
Pewnie nikt nie spodziewał się powrotu tej serii, a jednak! Dzieje się! Tym razem naszym tematem przewodnim będą kwoty startowe.



Jak wiecie (lub nie), istnieją odgórne rankingi, ładnie nazwane Światową Listą Rankingową (WRL) Kontynentalną Listą Rankingową (CRL). Bazuje ona na osiągnięciach punktowych skoczków w 7 następujących po sobie okresach, czyli periodach (dwóch letnich oraz pięciu zimowych), na które składa się 4 do 8 konkursów. To właśnie one są podstawą do przydzielania kwot startowych, które są liczbą zawodników, których można wystawić na zawody Pucharu Świata lub Pucharu Kontynentalnego. Na czym to polega?
Wszystko zależy jeszcze od jednej rzeczy - ilu zawodników znajduje się w czołowej 55 rankingu. Maksymalna liczba, która ma znaczenie to 6. Jeżeli jest 6 osób lub więcej, wtedy kraj dostaje przydział 6 miejsc. Analogicznie, gdy jest 4-5 osób to 5 miejsc, 2-3 to 4 miejsca. 1 zawodnik wywalcza 2 miejsca, jednak tyle samo przysługuje krajowi, który nie ma swojego reprezentanta w "55".
Jest jeszcze możliwość zdobycia 7. miejsca Pucharu Świata. Przysługuje ono trzem nacjom, które najlepiej poradziły sobie w ostatnim periodzie PK (o ile nie przekroczyły już limitu 7 miejsc, wtedy przechodzi na drużynę następną w kolei).
Gdy państwo jest gospodarzem zawodów, ma szanse wystawić grupę narodową, składającą się z max. 6 zawodników. Może to jednak zrobić jedynie dwa razy w zimie oraz raz w lecie, nawet gdy organizuje więcej konkursów.
Warto pamiętać, że oficjalne kwoty są podawane dopiero po zakończeniu periodu!

11:44 PM

Wellinger wygrywa kwalifikacje do pierwszego konkursu ZIO

Wellinger wygrywa kwalifikacje do pierwszego konkursu ZIO

Skoczek już serii próbnej poradził sobie wyśmienicie, lądując na 112. metrze, zaledwie półtora metra krócej od rekord skoczni. Podczas ''treningu'' przed kwalifikacjami całkiem dobrze spisali się Polacy, trzech z nich znalazło się w czołowej dziesiątce, podobnie było również w trakcie eliminacji do konkursu.

Podczas kwalifikacji wiatr stale wiał z tyłu skoczni, raz słabiej, raz mocniej, ale był on niekorzystny, więc można powiedzieć, że warunki były w miarę równe. Wszyscy skoczkowie oddali swoje próby z 20. belki startowej. Najdłuższą odległość oddał Dawid Kubacki, który skoczył 104,5 metra co w połączeniu z bonifikatą i notami od sędziów dało mu ostatecznie 3. miejsce. Cały ''konkurs'' wygrał Andreas Wellinger, który od początku spisuje się na tej skoczni bardzo dobrze. Między Niemca a Polaka wskoczył Kamil Stoch, którego próba wyniosła 104 metry. Tuż za podium kwalifikacji uplasował się Richard Freitag, który znacznie się poprawił w stosunku do treningów (102 metry), a na 5. miejscu znalazł się również już lepiej skaczący Stefan Kraft (102,5 metra). Na 6. i 7. miejscu po swoich próbach znaleźli się dwaj Niemcy - Markus Eisenbichler (102,5 m) oraz Karl Geiger (102 m). Ósmy i najlepszy z Norwegów był Daniel Andre Tande, za nim uplasował się trzeci z Polaków- Stefan Hula. Czołową ''10'' kwalifikacji dopełnił Simon Ammann, który o zaledwie 0,3 pkt wygrał 10. miejsce z Maciejem Kotem no i Kuba nie zjadł pączków. Teraz zawodników czeka dzień przerwy, na poradzenie sobie ze zmianą strefy czasowej i odpoczęcie przed sobotnim konkursem.

12:02 PM

Relacja z treningów na HS109 podczas IO w Pjongczang

Czekaliśmy długo ale nareszcie się doczekaliśmy - Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang nadeszły! Emocje nie opuszczają nikogo i w oczekiwaniu na kwalifikacje warto zwrócić uwagę na środowe i czwartkowe treningi. Ich godziny nie rozpieszczały kibiców z całego świata, więc ich wyniki śledziliśmy głównie online. Jak prezentowali się zawodnicy przed dzisiejszymi kwalifikacjami? Sprawdźmy! 

Treningi w Pjongczang były ostatecznym testem skoczni dla wielu, chociaż nie wszystkich zawodników. Pierwsza sesja treningowa padła łupem Polaków, którzy prezentowali się w pierwszej trójce w każdej z trzech serii. Pierwsze skoki wygrał Dawid Kubacki (107 m), zaraz przed Kamilem Stochem (106 m) oraz Markusem Eisenbichlerem (104.5 m). Drugie wyniki wyglądały podobnie - wygrał Stoch (108.5 m), przed Manuelem Fettnerem (105.5 m) i Kubackim (101 m). W trzeciej triumfował Andreas Wellinger (110.5 m) przed Stefanem Hulą (105 m) oraz Stochem (102 m). W pierwszej serii treningowej nie widzieliśmy Amerykanów ani czołowych Norwegów - Johanssona, Forfanga i zmagającego się z bólem zęba, Tande. 

Wieczorną sesje Polacy odpuścili, a więc nie było szans dla nich na znalezienie się ponownie w czołówce. Pierwszy z dwóch treningów wygrał Michael Hayboeck (106.5 m), zaraz przed Johannem Andre Forfangiem (105 m) oraz Robertem Johanssonem (104.5 m). W drugiej serii po zwycięstwo sięgnął Johansson (106.5 m), drugi był Hayboeck (108 m) a trzeci Andreas Wellinger (105.5 m). Wydaje się więc, że grupa faworytów została już mocno zaznaczona. 

Trzeci trening, rozgrywany o trzeciej w nocy czasu polskiego, obsadzony był mówiąc krótko, słabo. Skoczyło niewiele ponad 20 skoczków, reszta zrezygnowała, w tym większość z czołówki. Obie serie wygrał Andreas Stjernen (95.5 oraz 103 m) a na kolejnych miejscach była lekka rotacja. W pierwszej serii drugie miejsce zajął Stefan Kraft, który z kolei był trzeci w kolejnej serii (95.5 oraz 102.5 m). Trzeci w pierwszej serii był Taku Takeuchi (97 m) a na drugim w drugiej serii - Timi Zajc (104 m). 

9:25 PM

Echa Mistrzostw Świata Juniorów

Echa Mistrzostw Świata Juniorów
Choć wydawać się może, że MŚJ odeszły już w zapomnienie, to jeszcze nie u nas! Na dzień przed kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich przygotowaliśmy dla was przegląd kont społecznościowych skoczków, którzy również walczyli w ważnej imprezie. Zapraszamy!



Philipp Raimund, Cedrik Weigel, Constantin Schmid
Czy wy widzicie te uśmiechnięte kulki twarze? Tak Niemcy cieszyli się, ze złotego medalu.


Constantin Schmid
Młody Niemiec pochwalił się również zdjęciem z podium indywidualnego konkursu. Clemens wygląda na najszczęśliwszego.


Maximilian Lienher
A tak ze swojego drużynowego medalu cieszyli się Austriacy.


Clemens Leitner
Clemi może śmiało powiedzieć, że polubił się z tą skocznią, co zresztą widać na załączonym obrazku!


Marius Lindvik
Swoim dorobkiem po tegorocznych Mistrzostwach Świata Juniorów na instagramie pochwalił się Mariusz Ludwik dominator imprezy.

Post udostępniony przez Marius Lindvik (@mariuslindvik)

8:47 PM

Zaczynamy imprezę czterowiecza - zapowiedź IO w Pjongczang

Zaczynamy imprezę czterowiecza - zapowiedź IO w Pjongczang

fot. sport.tvp.pl

The wait is finally over, przed nami Igrzyska Olimpijskie! Koreańskie Pjongczang od początku tygodnia gości skoczków, a rywalizacja o medale zbliża się z każdą godziną. Na pierwszy ogień zawodnicy zmierzą się na skoczni normalnej, później rywalizacja przeniesie się na duży obiekt, gdzie również odbędzie się konkurs drużynowy. Panie będą natomiast rywalizować na obiekcie normalnym. W programie Igrzysk póki co nie przewidziano więcej zmagań dla skoczkiń.

Jeżeli chodzi o faworytów rywalizacji to już podczas treningów rozgrywanych w dniu dzisiejszym, wyłoniło się kilku faworytów. Najlepiej prezentowali się zawodnicy z Norwegii i Niemiec. Dobrze wygląda też dyspozycja Austriaka Michaela Hayboecka. Martwi za to słaba forma Richarda Freitaga. Polacy? Zachwycili na porannych treningach, później nie startowali. Ku radości naszych kibiców, cała czwórka, która wystartuje jutro w kwalifikacjach prezentuje równą formę i każdy z tych zawodników ma szansę na medal. Igrzyska w Pjongczang mogą być zatem dla nas bardzo szczęśliwe.

Igrzyska Olimpijskie rządzą się swoimi prawami toteż rywalizacja na skoczni rozwleczona jest bardziej w czasie. Więcej jest także sesji treningowych. Do rywalizacji przystępuje także mniej zawodników, ponieważ państwa mogą wystawić maksymalnie 5 skoczków w treningach i 4 w konkursie. Z tego powodu w jutrzejszej rywalizacji nie zobaczymy chociażby takich zawodników jak Piotr Żyła, Clemens Aigner, Taku Takeuchi czy Stephan Leyhe. Nadal otwarta pozostaje kwestia składów Norwegii, Czech i Słowenii, gdzie również sztab trenerski będzie musiał pożegnać się z jednym z piątki skoczków.
.
Mniejsza liczna skoczków z czołowych państw daje jednak możliwość podziwiania występów bardziej egzotycznych reprezentacji jak chociażby Turcji. Pod niespotykaną nazwą wystartują za to skoczkowie z Rosji. Ze względu na aferę dopingową i dyskwalifikację reprezentacji skoczkowie wystartują pod flagą olimpijską i nazwą "Olimpijczycy z Rosji". Nie wiadomo czy pojawią się oni podczas ceremonii otwarcia, która zaplanowana jest na piątek 9. lutego.

Wszystkich kibiców skoków narciarskich gorąco zachęcamy do dopingowania skoczków podczas każdego z konkursu. Niech Igrzyska Olimpijskie będą dla nas równie niezwykłe jak dla sportowców. Cieszmy się nimi, kolejne będziemy mieli szansę podziwiać dopiero za cztery lata.

Program:

Czwartek, 08.02.2018
3:00 - Oficjalny trening mężczyzn (HS109)
6:30 - Odprawa techniczna pań
8:30 - Oficjalny trening pań (HS109)
12:15 - Seria próbna mężczyzn (HS109)
13:30 - Kwalifikacje mężczyzn (HS109)

Piątek, 09.02.2018
12:00 - Ceremonia otwarcia

Sobota, 10.02.2018
8:30 - Oficjalny trening pań (HS109)
12:20 - Seria próbna mężczyzn (HS109)
13:35 - Pierwsza seria konkursu indywidualnego mężczyzn (HS109)

Niedziela, 11.02.2018
12:00 - Oficjalny trening kobiet (HS109)
21:30 - Odprawa techniczna kobiet

Poniedziałek, 12.02.2018
12:35 - Seria próbna kobiet (HS109)
13:50 - Pierwsza seria konkursu indywidualnego kobiet (HS109)

Środa, 14.02.2018
12:00 - Oficjalny trening mężczyzn (HS142)

Czwartek, 15.02.2018
12:00 - Oficjalny trening mężczyzn (HS142)
14:30 - Odprawa techniczna mężczyzn

Piątek, 16.02.2018
12:15 - Seria próbna mężczyzn (HS142)
13:30 - Kwalifikacje mężczyzn (HS142)

Sobota, 17.02.2018
12:15 - Seria próbna mężczyzn (HS142)
13:30 - Pierwsza seria konkursu indywidualnego mężczyzn (HS142)

Niedziela, 18.02.2018
12:00 - Oficjalny trening mężczyzn (HS142)
14:00 - Odprawa techniczna mężczyzn

Poniedziałek, 19.02.2018
12:15 - Seria próbna mężczyzn (HS142)
13:30 - Pierwsza seria konkursu drużynowego mężczyzn (HS142)

Niedziela, 25.02.2018
12:00 - Ceremonia zamknięcia

Składy:

Polska: Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła

Niemcy: Richard Freitag, Andreas Wellinger, Markus Eisenbichler, Karl Geiger, Stephan Leyhe

Austria: Stefan Kraft, Michael Hayboeck, Manuel Fettner, Gregor Schlierenzauer, Clemens Aigner

Norwegia: Anders Fannemel, Robert Johansson, Johann Andre Forfang, Daniel Andre Tande, Andreas Stjernen

Słowenia: Peter Prevc, Anze Semenic, Jernej Damjan, Tilen Bartol, Timi Zajc

Czechy: Cestmir Kozisek, Roman Koudelka, Lukas Hlava, Vojtech Stursa, Viktor Polasek

Japonia: Noriaki Kasai, Taku Takeuchi, Daiki Ito, Junshiro Kobayashi, Ryoyu Kobayashi

Finlandia: Eetu Nousiainen, Janne Ahonen, Jarkko Maeaettae, Andreas Alamommo, Antti Aalto

Włochy: Alex Insam, Sebastian Colloredo, Federico Cecon, Davide Bresadola

USA: Kevin  Bickner, William Rhoads, Michael Glasder, Casey Larson

Olimpijczycy z Rosji: Evgeniy Klimov, Denis Kornilov, Alexey Romashov, Mikhail Nazarov

Francja: Jonathan Learoyd, Vincent Descombes Sevoie,

Szwajcaria: Simon Ammann, Gregor Deschwanden

Estonia: Martti Nomme, Kevin Maltsev, Artti Aigro

Korea Południowa: Seou Choi, Hyunki Kim,

Kanada: Mackenzie Boyd Clowes

Turcja: Fatih Arda Ipcioglu

Kazachstan: Sergey Tkachenko

Bułgaria: Vladimir Zografski




6:10 PM

Annyeong, Pyeongchang!

Annyeong, Pyeongchang!

Jak na porządnego kibica przystało, zapewne każdy wie, że tuż przed nami wielkie wydarzenie tego roku - Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Skoczkowie już aklimatyzują się na skoczniach, a tymczasem ja zabiorę Was w podróż właśnie do Korei, by przybliżyć Wam nieco to jakże odległe, ale cudowne miejsce.
Pyeongchang (lub jak kto woli - Pjongczang) jest to miasteczko, ale właściwie też powiat w Korei Południowej, leżący na wschodzie kraju, w prowincji Gangwon. Igrzyska odbędą się w wysuniętej na północ gminie Daegwallmyeong, która jest tamtejszym największym ośrodkiem sportowym. Rejon ten nazywany jest koreańskimi Alpami i mekką sportów zimowych. Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy Pyeongchang kandydowało do organizacji olimpiady. Poprzednio było to w roku 2010 i 2014, gdzie przegrało plebiscyt z Vancouver i Soczi.
Teraz nieco o symbolach tegorocznych Igrzysk. Logo, prezentujące się jak poniżej, zawiera dwa elementy. Zaczerpnięte są one z koreańskiego alfabetu, hangulu, od pierwszych spółgłosek PyeongChang (ㅍ oraz ㅈ). Mają one symbolizować miejsce spotkania (symbol po lewej), a "gwiazdka" (po prawej) uosabia śnieg, zimę, ale też sportowców, którzy przybyli. Zaczerpnięte jest to ze starej tradycji elementów humanizmu koreańskiego, czyli "niebo, ziemia i człowiek" jednoczą się w pełnej harmonii.

Podobny obraz
źródło: ttonl.org

Maskotkami zostały przesłodkie (jak to w Korei bywa) zwierzątka - tygrysek śnieżny o imieniu Soohorang (od Igrzysk Olimpijskich) i niedźwiedź himalajski Bandabi (od Igrzysk Paraolimpijskich).
Podobny obraz
źródło: goodhousekeeping.com

W hołdzie dla miasteczka Pyeongchang, które leży dokładnie 700 metrów nad poziomem morza, pochodnia olimpijska ma 700mm długości, czyli 70cm. 101 dni przed Igrzyskami znicz dotarł z Grecji do Korei, gdzie przez 17 miast, poniosło (i jeszcze generalnie poniesie) go aż 7500 osób! W tłumie wyróżnionych znaleźli się również polscy sportowcy, na czele z bokserką, Joanną Jędrzejczyk. Tegoroczne motto sztafety brzmi: "Niech wszyscy błyszczą".

Tak więc w imieniu redakcji życzę dużo pozytywnych emocji i przyjemnego kibicowania, a sportowcom (nie tylko tym z Polski i skaczącym na nartach) życzymy dużo medali i radości z sukcesów!

12:41 AM

Lanisek wygrywa PK w Planicy!

Lanisek wygrywa PK w Planicy!
Z lekkim opóźnieniem, ale jednak, SOK przychodzi do Was z relacją z niedzielnego konkursu PK w Planicy! Konkurs przeszedł gdzieś w cieniu rywalizacji w Willingen, ale warto znać jego wyniki. Kto wygrał? Anze Lanisek! Skoki na odległość 134 i 130 metrów pozwoliły mu na pokonanie reszty zawodników? Kto zajął dalsze miejsca na podium? Jak wypadli Polacy? Zapraszamy na relację SOK!



Anze Lanisek po raz kolejny pokazał na co go stać i pewnie sięgnął po zwycięstwo w niedzielnym konkursie PK w Planicy. Słoweniec skoczył najpierw 134 a później 130 metrów i takie odległości wystarczyły do pokonania reszty zawodników w stawce. Po pierwszej serii wyprzedzał on dwóch kolegów z reprezentacji - Jurija Tepesa (132.5 metra) oraz Tomaza Naglica (131 metrów). Kolejny był Pius Paschke (132 metry) ale Słoweńcy zdecydowanie mogą uznawać pierwszą serię za "swoją", bo piąty był kolejny członek ich ekipy Andraz Pograjc (132.5 metra). 

W drugiej serii Lanisek skokiem na odległość 130 metrów przypieczętował swoje zwycięstwo. Drugie miejsce niezmiennie przypadło Jurijowi Tepesowi (129 metrów), ale na trzecim stopniu podium finalnie znalazł się Philip Aschenwald (131 metrów). Na dalszych pozycjach znaleźli się Pius Paschke (126 metrów), Andreas Wank (131.5 metrów) oraz Tomaz Naglic (124 metry). 

Jak wypadli Polacy? Do drugiej serii awansował jedynie Przemysław Kantyka (podwójnie skoczył 129 metrów i ostatecznie zajął 19. pozycję). Reszta zaprezentowała się słabo. Aleksander Zniszczoł był 31. (122 metry), Klemens Murańka - 36. (123 metry), Krzysztof Leja - 37. (121.5 metra), Andrzej Stękała - 39. (119.5 metra). 

8:48 PM

TOP10 Tygodnia 29.01-04.02

TOP10 Tygodnia 29.01-04.02

Za nami ostatni weekend Pucharu Świata przed Igrzyskami Olimpijskimi. Willingen dało nam wiele emocji, podobnie jak inne wydarzenia zeszłego tygodnia. Nim jednak zaczniemy odliczać godziny do pierwszych treningów, czas na krótkie podsumowanie minionych 7 dni.

10. Dublet Laniska w Planicy
W cieniu zmagań Willingen Five i Mistrzostw Świata Juniorów, skoczkowie rywalizowali w Pucharze Kontynentalnym na dużym obiekcie w Planicy. Dwukrotnie najlepszy okazał się tam Anze Lanisek. Na podium nie miał jednak szans spotkać Polaków. Jedynym zawodnikiem, który zdobył punkty przez weekend był Przemysław Kantyka

9. Słowenki, Niemcy i Norwegowie z najlepszymi juniorskimi drużynami
W Szwajcarskim Kanderstegu z medali drużynowych mogły się cieszyć reprezentacje aż 6 różnych krajów. W rywalizacji pań triumfowały Słowenki przed Rosjankami i Francuzkami. Wśród panów najlepsi okazali się Niemcy, Austriacy i Słoweńcy. Konkurs mieszany zdominowali natomiast Norwegowie. Na podium spotkali się z Niemcami i Austriakami. Polacy najbliżej medalu byli w konkursie panów, gdzie zajęli 5. miejsce.

8. Ulubieniec Babiarza z pierwszymi punktami w sezonie
Przemysław Babiarz nie przynosi najwidoczniej szczęścia Alexowi Insamowi. Przystojny Włoch zdobył swoje pierwsze punkty w sezonie podczas konkursów, które komentator z racji wylotu do Pjongczang nie miał możliwości zrelacjonować. Na pewno był bardzo zasmucony tym faktem!

7. Nika Kriznar najlepszą juniorką
18-letnia Słowenka zdominowała rywalizację pań i wywalczyła złoty medal. Tuż za nią uplasowały się Ema Klinec i Anna Odine Stroem. W finałowej serii wystąpiła niestety tylko jedna Polka - Joanna Kil. Zajęła ona 25. pozycję.

6. Marius Lindvik Mistrzem Świata Juniorów
Norweg, który zaskoczył wszystkich świetnymi skokami podczas weekendu w Zakopanem, nie stracił wiele ze swojej dyspozycji. 20-latek o prawie 10 punktów wyprzedził Constantina Schmida. Brązowy medal zdobył natomiast Clemens Leitner. Zainteresowani które miejsce zajął ukochany junior wielu fanek, Domen Prevc? Słoweniec był dopiero dziesiąty. Przegrał między innymi ze swoim kolegą z reprezentacji Zakiem Mogelem.

5. Norwegowie najlepsi w Willingen
Tande w sobotę, Forfang w niedzielę: Norwegowie dwukrotnie okazali się najlepsi w niemieckim Willingen. W najważniejszym momencie odegrano jednak hymn zupełnie innego kraju, a skoczkowie z kraju wikingów musieli obejść się smakiem. Swoją drogą, ciekawe czy wzorem lat ubiegłych Tande skorzysta z melatoniny na czas lotu? Na szczęście dla zawodnika, ta substancja w przeciwieństwie do niektórych leków stosowanych przez kolegów biegaczy, jest zupełnie legalna.

4. Medal przegrany o włos, czyli nieszczęsne 0,2 pkt. Tomasza Pilcha
Młody polski skoczek wzoruje się na starszych kolegach. Nie dalej jak w zeszły weekend Stefan Hula przegrał o 0,4 pkt. pucharowe podium. Tym razem podobny pech stał się udziałem Tomka Pilcha. Czwarte miejsce i tak jest jednak najlepszym wynikiem jaka polska reprezentacja osiągnęła w tym roku na juniorskim czempionacie, toteż siostrzeńcowi Adama Małysza zdecydowanie należą się brawa za ten występ

3. Trzech różnych Polaków na podium w jeden weekend
Nie udało się w Zakopanem, udało się w Willingen. Zarówno podczas sobotniego jak i podczas niedzielnego konkursu, na podium mogliśmy oglądać polskich skoczków. W sobotę 2. raz w karierze najniższy stopień podium zajął Dawid Kubacki. Dzień później liczba Polaków na podium uległa podwojeniu.Drugi był Kamil Stoch, a trzeci, ku zaskoczeniu wszystkich Piotr Żyła. To pierwsza taka sytuacja w historii polskich skoków

2. Borek Sedlak nowym wrogiem publicznym Niemców
Mina Wernera Schustera przez weekend mówiła wszystko. Czeski asystent delegata technicznego swoimi decyzjami zdecydowanie podpadł niemieckiej publice. Fakt faktem, słaby występ Richarda Freitaga w niedzielnym konkursie nie pozwala mu na wylecenie do Pjongczang ze spokojną głową. Poza triumfem w Willingen Five stracił także plastron lidera Pucharu Świata, który dopiero co udało mu się z trudem odzyskać.

1. Kamil Stoch zgarnia wszystko!
Zwycięstwo w kwalifikacjach, czwarte miejsce w sobotę i drugie w niedzielę - tyle wystarczyło do zwycięstwa w nowym niemieckim turnieju. Stoch poza kilkudziesięcioma tysiącami euro zainkasował również elegancki puchar w kształcie ostrosłupa, idealny prezent dla każdej matematyczki. Znacznie cenniejszy jest jednak dla Polaka żółty plastron lidera Pucharu Świata. Czy pomoże on zawodnikowi w wywalczeniu kolejnego olimpijskiego złota? Bardzo na to liczymy!

1:12 PM

Norweskie złotka!

Norweskie złotka!
fot: fis-ski.com


W ostatnim dniu rywalizacji Mistrzostw Świata Juniorów, mogliśmy oglądać zawody mieszane. Starcie pań i panów wypadło ciekawie na tle innych zmagań, jednak nie było zaskoczeń. Podium znalazło swój stały skład. Na pierwszym miejscu znalazła się Norwegia, dla której zwycięstwo wyskakali Silje Opseth, Fredrik Villumstad, Anna Odine Stroem i Marius Lindvik. Przewagę 9,4 punktu mieli nad drużyną Niemiec, w składzie Luisa Goerlich, Justin Lisso, Gianina Ernst oraz Constantin Schmid. Do srebra Austriaków zabrakło aż 9,2, więc różnice były dość wyrównane. Tak więc Claudia Purker, Jan Hoerl, Sophie Mair i Clemens Leitner skończyli finalnie z brązem na szyi.

Nasza drużyna, w której mogliśmy zobaczyć Kingę Rajdę, Pawła Wąska, Joannę Kil i Tomka Pilcha nie odniosła dziś niesamowitego sukcesu - musieli się pogodzić z miejscem 8. Mamy jednak nadzieję, że jeszcze trochę pracy i będzie lepiej!

1:04 PM

Forfang zwycięzcą niedzielnego konkursu w Willingen!

Forfang zwycięzcą niedzielnego konkursu w Willingen!


Za nami ostatni już konkurs Pucharu Świata w Willingen. Warunki na Mühlenkopfschanze nie były dzisiaj dla wszystkich równe.

Dzisiejszy zwycięzca pokazał się z dobrej strony już w pierwszej serii. Forfang oddał dzisiaj dwa skoki powyżej 140 metra. W pierwszej serii osiągnął 147,5 metra, a w drugiej 144,5 metra. Drugie miejsce zajął Kamil Stoch (145,5 m i 140,5 m), a podium uzupełnił Piotr Żyła po skokach na 142 metry i 138,5 metra.

W pierwszej dziesiątce znalazło się w sumie czterech naszych reprezentantów. Dwóch wspomnianych wyżej na podium, dalej na miejscu siódmym Dawid Kubacki (138 m i 133,5 m) i na ósmej pozycji Maciej Kot (142 m i 133,5 m). Stefan Hula zajął również wysoką dwunastą lokatę (126,5 m i 145 m). Jakub Wolny po skoku na 128 metr zajął 31 miejsce i nie oglądaliśmy go w drugiej serii.

Cały turniej Willingen Five wygrał Kamil Stoch z dorobkiem 657,8 punkt. Tuż za nim znalazł się Johann Andre Forfang, który zgromadził 650 punktów, a trzecie miejsce przypadło Danielowi Andre Tande ( 633,5 pkt).

W klasyfikacji końcowej turnieju w pierwszej dziesiątce uplasowało się czterech Polaków. Stoch, który zajął pierwsze miejsce, nastepnie na miejscu szóstym Dawid Kubacki ( 606,9 pkt), siódmą pozycję zajął Stefan Hula (605,5 pkt) oraz na miejscu dziewiątym Piotr Żyła (590,3 pkt).

Wszystkim zawodnikom gratulujemy. A już za tydzień pierwszy konkurs igrzysk olimpijskich!
Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger