10:00 PM

Niemcy drużynowymi mistrzami świata juniorów!

Niemcy drużynowymi mistrzami świata juniorów!

Po konkursie Pań tak, jak mówiłam wcześniej, odbyły się zmagania Panów. Tutaj konkurencje wygrali Niemcy po zaciętej walce z Norwegią, Słowenią i Austrią. W ostatecznym rozrachunku Constantin Schmid, Philipp Raimund, Justin Lisso i Cedrik Weigel okazali się lepsi od reprezentacji Austrii o prawie pięć punktów. Austriacy wystąpili w tym konkursie w składzie: Clemens Leitner, Jan Hoerl, Mika Schwann, Max Lienher. Drużyna norweska już do srebrnych medalistów straciła ponad dwadzieścia pięć punktów. Trzeba tu przyznać wyższość Mariusowi Lindvikowi, bo gdyby nie on i jego dwa skoki na 104 metr Norwedzy mogliby pomarzyć o podium i zajęliby 4. miejsce. Oprócz Mariusa trzecie miejsce wywalczył Thomas Aasen Markeng, Fredrik Villumstad oraz Jesper Oedegaard. Niestety przez gorsze skoki Aljaza Osterca to Słoweńcy obeszli się smakiem. W indywidualnym rozrachunku wygrałby Marius Lindvik, srebro padłoby łupem Constantina Schmida, a brąz zgarnąłby Jan Hoerl. Polacy zajęli bardzo dobre 5. miejsce, a skakali w składzie: Tomasz Pilch, Paweł Wąsek, Kacper Juroszek oraz Bartosz Czyż.
Jutro czekają nas zmagania drużyn mieszanych. Na pewno pojawi się u nas sprawozdanie z nich, więc już dzisiaj serdecznie zapraszamy i życzymy miłej nocy! 

6:57 PM

Tande zwycięzcą pierwszego konkursu w Willingen

Tande zwycięzcą pierwszego konkursu w Willingen

Zakończył się pierwszy konkurs z cyklu turnieju Willingen Five. Mogliśmy podziwiać dzisiaj wiele skoków powyżej 140 metra. 

Najlepszym zawodnikiem dzisiejszego dnia okazał się Daniel Andre Tande, który oddał skoki na odległość 148 metrów i 146,5 metra. Drugie miejsce zajął reprezentant gospodarzy - Richard Freitag (149,5 m i 141,5 m), podium uzupełnił Dawid Kubacki (145 m i 139,5 m). 

Lider po pierwszej serii, czyli Kamil Stoch zakończył zawody na czwartym miejscu po skokach na odległość 146 metrów i 137,5 metra. W czołowej dziesiątce znalazł się również Stefan Hula, który prezentuje w tym sezonie bardzo wysoką formę. Odległości jakie dzisiaj osiągnął to 143,5 metra w pierwszej serii i 140 metrów w drugiej serii. Piotr Żyła znalazł się w drugiej dziesiątce na 13 miejscu (139,5 m i 132,5 m). Maciej Kot uplasował się na miejscu 21. (132,5 m i 129,5 m). 23. lokatę zajął Jakub Wolny, który po skoku w drugiej serii (135,5 m) awansował aż o 7 pozycji.

Jeżeli chodzi o klasyfikację Willingen Five to w czołówce znajdują się Daniel Andre Tande z dorobkiem 393 punktów, tuż za nim uplasował się Richard Freitag, który do lidera traci tylko pół punktu, a trzecie miejsce zajmuje Kamil Stoch (388,4 pkt). W czołowej dziesiątce znajduje się jeszcze dwóch polskich skoczków - Stefan Hula (5 miejsce) i Dawid Kubacki (8 miejsce). Dalej na miejscu 15 Piotr Żyła, który zgromadził 345,2 punktu. W trzeciej dziesiątce - na miejscu 23 Maciej Kot (320,8 pkt) oraz Jakub Wolny (305,6 pkt).

Na szczęście dzisiaj obyło się bez zbędnych dyskwalifikacji.

6:43 PM

Słowenki wygrywają konkurs drużynowy!

Słowenki wygrywają konkurs drużynowy!
fot:. berkutschi.com

Po wczorajszych wyczynach Emy Klinec i Niki Kriznar wszyscy spodziewali się kto wygra konkurs drużynowy Pań. Oczywiście nie skakały we dwie. Do świeżo upieczonej mistrzyni i wicemistrzyni świata juniorek dołączyły Jerneja Brecl i Katra Komar. Zdeklasowały one swoje rywalki, wygrywając o ponad 110 punktów przepaść prawda?. Drugie miejsce zajęły reprezentantki Rosji w składzie: Ksenia Kablukova, Alexandra Kustova, Lidiia Iakovleva oraz Sofia Tikhonova. Na najniższym stopniu podium uplasowały się Francuzki. W drużynie skakały: Oceane Paillard, Josephine Pagnier, Romane Dieu oraz Lucile Morat. Nasze zawodniczki zajęły 9. miejsce i nie awansowały do drugiej serii zmagań.

Dzisiaj czeka nas jeszcze jeden konkurs drużynowy, tym razem Panów, a start o 19:00. Zapraszamy! 

4:03 PM

Lanisek najlepszy podczas PK w Planicy

Lanisek najlepszy podczas PK w Planicy

Bezpośrednio przed Pucharem Świata w Willingen druga liga skoków narciarskich zmierzyła się w Planicy. W pierwszym konkursie najlepiej poradził sobie Anze Lanisek.

Reprezentant gospodarzy objął prowadzenie juz po pierwszym skoku. Osiągnął wtedy 135,5 metra. Tuż za nim plasowali się Philipp Aschenwald i Andreas Wank. Druga seria potwierdziła geniusz Laniska. Słoweniec uzyskał pół metra więcej niż podczas pierwszego skoku i wyprzedził Aschenwalda o ponad 20 punktów. Podium dopełnił Pius Paschke. Czwarty był Robert Kranjec, piąty Andreas Wank, a czołową szóstkę dopełnił Tomaz Naglic.

W drugiej serii wystąpił tylko jeden reprezentant Polski. Aleksander Zniszczoł był 12. po pierwszej serii, jednak ostatecznie awansował o dwie pozycje wyżej. Na 32. miejscu znalazł się Przemysław Kantyka. Krzysztof Leja był 36., Andrzej Stękała czterdziesty, a Klemens Murańka zajął 44. pozycję.

Jutro odbędzie się kolejny konkurs rangi Pucharu Kontynentalnego. Oby Polacy poradzili sobie lepiej niż dzisiaj!

7:46 PM

Stoch zwycięzcą kwalifikacji w Willingen

Stoch zwycięzcą kwalifikacji w Willingen


Za nami pierwszy dzień turnieju Willingen Five. W dzisiejszych kwalifikacjach mogliśmy oglądać naprawdę dużo dobrych i dalekich skoków. Kwalifikacje na Mühlenkopfschanze przebiegały w bardzo równych warunkach.

Najlepszym zawodnikiem okazał się Kamil Stoch, który poszybował na odległość 142,5 metra. Dało mu to łączą notę 133.9 punktu. Na drugim miejscu znalazł się lider pucharu świata - Richard Freitag (139,5 m), a trzecie miejsce zajął Daniel Andre Tande (142,5 m).


Podopieczni Stefana Horngachera spisali się dzisiaj naprawdę dobrze. Stefan Hula, który w Zakopanem zajął najlepszą w swojej karierze czwartą lokatę, dzisiaj był ósmy po skoku na odległość 140,5 metra. Dawid Kubacki zajął 17 miejsce (130m), Piotr Żyła po skoku na odległość 137,5 metra był 18, Maciej Kot 26 (132m), a Jakub Wolny znalazł się na miejscu 33 (128,5m).

Niestety podczas kwalifikacji zdyskwalifikowano reprezentanta Niemiec - Davida Siegela. Miejmy nadzieję, że jutro jak i w niedzielę nie będziemy świadkami żadnych dyskwalifikacji.

7:11 PM

Nika Kriznar mistrzynią świata juniorek!

Nika Kriznar mistrzynią świata juniorek!
fot:. berkutschi.com
Nika Kriznar dominowała na skoczni w Szwajcarii, wygrała każdy trening oraz każdą serię próbną, a w konkursie indywidualnym również okazała się najlepsza. Wyprzedziła swoją rodaczkę Emę Klinec o ponad dziesięć punktów. Trzecie miejsce przypadło Annie Odine Stroem z Norwegii. Młode Słowenki już w tamtym roku na Mistrzostwach Świata Juniorów w Park City pokazały, że są bardzo mocne, stając wtedy na drugim i trzecim stopniu podium. Widać, że drzemie w nich duży potencjał i są przyszłością kobiecych skoków. Będą one mocnym punktem słoweńskiej drużyny podczas zawodów mieszanych. Jak wypadły Polki? Najlepszą z naszych była Joanna Kil, która zajęła 25. miejsce. Reszta dziewczyn nie zakwalifikowała się do drugiej serii zawodów. Jak podczas wczorajszego konkursu Panów a może raczej chłopców? posypały się dyskwalifikacje, tak u Pań nie było nawet mowy o słynnym DSQ. Jedyną niespodzianką był brak Gut-Lim Park na starcie.  Jutro zmagania drużynowe Pań oraz Panów, więc serdecznie zapraszamy! Emocji na pewno nie zabraknie. 

9:40 PM

Lindvik mistrzem!

Lindvik mistrzem!



W dniu dzisiejszym w ramach Mistrzostw Świata Juniorów zostały rozegrane zawody mężczyzn w skokach narciarskich. W konkursie mogliśmy oglądać 4 Polaków: Kacpra Juroszka, Bartosza Czyża, Pawła Wąska oraz Tomasza Pilcha. 
Pierwsza seria nie obfitowała w długie skoki, jednak wraz z jej końcem pojawiły się dwa fenomeny, wylądowane na 105m i 108.5m. Nie można było też narzekać na nudę. Tym razem passé okazały sie kombinezony aż trzech osób: Francesco Cecona, Muhammeda Bedira i Taaviego Pappel. Niestety, zdarzył się również upadek. Japończyk, Ren Nikaido stracił panowanie nad lewą nartą przy lądowaniu, przez co uderzył w zeskok. Zawodnikowi nie stało się na szczęście nic poważnego.

Szwajcarska skocznia okazała się zwycięska dla Mariusa Lindvika, młodego Norwega, który w ostatni weekend prezentował się wyśmienicie w Zakopanem. Tytuł wicemistrza wywalczył dla Niemiec Constantin Schmid, który przegrał złoto o 9,3 punkta. Trzecia pozycja okazała się zaskoczeniem, przynajmniej dla mnie. Chyba mało kto obstawiał, że brązowy medal zdobędzie właśnie Clemens Leitner. Zatem Tomek Pilch przegrał podium zaledwie o 0,2... Mamy nadzieję, że w konkursie drużynowym pójdzie lepiej i odkujemy zeszłoroczną przegraną!

5:38 PM

Willingen Five - zasady, zapowiedź, program, składy

Willingen Five - zasady, zapowiedź, program, składy
 
 (fot. skisprungschanzen.com)

W najbliższy weekend będziemy świadkami ,,premiery'' nowego turnieju - Willingen Five. Zasady są bardzo proste - wygra ten skoczek, który będzie liderem po pięciu skokach. Do klasyfikacji będą się zaliczały skoki z piątkowych kwalifikacji oraz cztery skoki z konkursów indywidualnych. Zwycięzca Willingen Five otrzyma nagrodę, która będzie wynosić 25 tysięcy euro.
Jako ciekawostkę można dodać, że plastron lidera Willingen Five trafi do najlepszego zawodnika po każdej serii, czyli jeśli więc przykładowo pomiędzy pierwszą, a drugą serią sobotniego konkursu zmieni się lider, to nowy od razu zakłada plastron i w drugiej serii skacze już w plastronie lidera turnieju. Jest jednak od tego wyjątek - sytuacja gdy ten sam zawodnik prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - żółty plastron ma wtedy pierwszeństwo.

Zawody zostaną rozegrane na Mühlenkopfschanze (HS-145). Rekord skoczni wynosi 152 metry i został on ustanowiony przez Janne Ahonena w 2005 roku, a w 2014 wyrównał go Jurij Tepeš. 

W zeszłym roku w konkursie indywidualnym zwyciężył Andreas Wellinger, a w konkursie drużynowym triumfowała Polska. W tym roku ze względu na nowo powstały turniej zabraknie konkursu drużynowego.

Program:

Piątek, 02.02.2018
15:30 - oficjalny trening
18:00 - kwalifikacje

Sobota, 03.02.2018
15:00 - seria próbna
16:00 - pierwsza seria konkursowa

Niedziela, 04.02.2018
9:30 - seria próbna
10:20 - pierwsza seria konkursowa

Składy:

Polska: Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Piotr Żyła, Jakub Wolny

Norwegia: Daniel Andre Tande, Johann Andre Forfang, Anders Fannemel, Robert Johansson, Andreas Stjernen, Halvor Egner Granerud, Tom Hilde 

Niemcy: Richard Freitag, Andreas Wellinger, Markus Eisenbichler, Stephan Leyhe, Karl Geiger, David Siegel

Austria: Florian Altenburger, Daniel Huber, Manuel Poppinger, Ulrich Wohlgenannt

Kanada: Mackenzie Boyd-Clowes

Czechy: Roman Koudelka, Vojtech Stursa

Finlandia: Antti Aalto, Eetu Nousiainen

Włochy: Davide Bresadola, Federico Cecon, Sebastian Colloredo, Alex Insam

Japonia: Yumu Harada, Tomofumi Naito, Naoki Nakamura, Kento Sakuyama, Yukiya Sato

Kazachstan: Konstantin Sokolenko

Rosja: Alexandr Bazhenov, Ilmir Hazetdinov, Mikhail Maksimochkin, Roman Sergeevich Trofimov, Dimitry Vassiliev

Słowenia: Tilen Bartol, Jernej Damjan, Nejc Dezman, Ziga Jelar, Peter Prevc,  Anze Semenic, Timi Zajc

Szwajcaria: Gregor Deschwanden, Luca Egloff, Kilian Peier, Andreas Schuler

Stany Zjednoczone: Kevin Bickner, Michael Glasder, William Rhoads

6:37 PM

Podsumowanie miesiąca - styczeń

Podsumowanie miesiąca - styczeń
Czy Wam też styczeń przeleciał w okamgnieniu? Na szczęście zostawił nam po sobie dużo mniej lub bardziej pozytywnych wspomnień i emocji, które dziś podsumujemy. Oto co gościło na językach w styczniu!

10. Narty na kołek.
W tym miesiącu, niestety musieliśmy się pożegnać z dwoma skoczkami. Matjaz Pungertar postanowił odpuścić ze względów zdrowotnych, ale też rodzinnych. 27-letni Słoweniec spodziewa się bowiem dziecka! Drugim, który ogłosił smutną wiadomość, był Simon Greiderer. Młodziutki Austriak, który swego czasu zdobywał medale MŚ Juniorów, miał problemy z odnalezieniem formy. No cóż... Niech się im powodzi!

9. Kradzieże w Kulm.
Tym razem przykro doświadczeni zostali... Austriacy. Na swojej rodzinnej ziemi, Kraft i Aigner stracili przeciwdeszczowe ponczo. Poważniejszych strat doznał Gregor Schlierenzauer, który przestał być szczęśliwym posiadaczem butów, kurtki oraz spodni. Do takich czynów trzeba mieć tupet...

8. Pilch w Pucharze Świata.
17-letni siostrzeniec Adama Małysza, zaliczył w tym miesiącu debiut w zawodach najwyższej rangi. Był to konkurs w Innsbrucku, w którym zajął 38. pozycję. Już w kolejnym konkursie poprawił swój wynik na 34. lokatę, lecz jego życiowym sukcesem można nazwać weekend w Zakopanem. 30. miejsce to też coś, więc w nagrodę na jego koncie pojawił się pierwszy punkt w klasyfikacji generalnej.

7. Weekend zaskoczeń.
Kto nie oglądał zakopiańskiego konkursu ze zdziwioną miną choć przez 5 sekund, niech pierwszy rzuci kamieniem! Zobaczyliśmy tu wiele ciekawych zjawisk, m.in. świetny popis Mariusa Lindvika, który pojawił się znikąd (żart, tylko z Pucharu Kontynentalnego) i zwojował czołówkę, plasując się na miejscu 8. oraz fenomenalne próby Stefana Huli, który prowadził po pierwszej serii konkursu. Niestety, finalnie skończył na 4. miejscu, jednak wierzymy, że jeszcze w tym sezonie będzie miał okazję stanąć na podium.

6. Upadek Freitaga.
Podczas konkursu na Bergisel, ówczesny lider Pucharu Świata oraz jedyne poważne zagrożenie dla Kamila Stocha w Turnieju Czterech Skoczni, zaliczył upadek przy lądowaniu. Z początku nie wydawało się to groźne, jednak profilaktycznie odpuścił konkurs w Bischofshofen oraz loty w Bad Mittendorf, by doleczyć wszelki ból związany ze stłuczeniem biodra.

5. Hat trick Gali Mistrzów Sportu.
W Święto Trzech Króli tradycyjnie odbyła się uroczysta gala Przeglądu Sportowego, na której ogłaszano zwycięzców plebiscytu na Sportowca Roku. Pobocznymi kategoriami były również Drużyna Roku oraz Trener Roku, w których bezapelacyjnie skoczkowie z piłkarzami. Mimo silnej konkurencji Roberta Lewandowskiego, Kamil został zwycięzcą! Statuetkę w jego imieniu odebrała jego żona, Ewa, która przyćmiła nawet samą Annę Lewandowską.

4. Ziobro kontra PZN.
Wraz z początkiem roku, Janek trochę zbytnio poluzował i postanowił wytoczyć jawną wojnę Polskiemu Związkowi Narciarskiemu. Zapowiadał jedynie zawieszenie kariery, jednak został szybko wydalony spod skrzydeł Kadry B. Ta historia, zwana "Jan Ziobro - historia prawdziwa" miała aż kilka odcinków, które z uporem zawodnik wrzucał na swojego fanpage. Wiadome jest każdemu, że oskarżanie bez konkretów i jawne groźby nie kończą się dobrze, więc czekamy na dalszy rozwój sprawy.

3. Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich.
Tegoroczne loty były niesamowicie pięknym widowiskiem. Bohaterską walkę o medale zwyciężył Daniel Andre Tande, zaraz przed Kamilem Stochem oraz Richardem Freitagiem, który wrócił zregenerowany po upadku. W rywalizacji drużynowej również nie pozostaliśmy bez medalu! Tym razem przypadł nam brąz, a srebro wywalczyli Słoweńcy. Złoto poleciało do Norwegów, którzy byli dosłownie bezkonkurencyjni.

2. Przemoc w rumuńskich skokach.
W tym miesiącu wyciekła również kolejna afera. Nieszczęście sprzed dwóch lat wyszło na jaw zaraz po cyrkach, które Związek Narciarski urządził Iulianowi Pitea i Eduardowi Torok. Młodzi zawodnicy wybrali się na zawody do Gamisch-Partenkirchen, nie wiedząc, że władze wycofały ich udział w konkursie, ze względu na rzekomą "niewystarczającą formę". Ta sytuacja była małym kamieniem, który spowodował lawinę, dzięki której dowiedzieliśmy się, o przemocy, która działa się w kadrze Rumunii na przestrzeni ostatniego czasu. Więcej na ten temat przeczytacie [tutaj].

1. Wielki Szlem dla Kamila Stocha.
Nasz orzeł z Zębu dokonał czegoś niesamowitego. Wygrać cztery konkursy Turnieju z rzędu jest wyczynem niezwykłym. Wielu próbowało, lecz skoczny Wielki Szlem zdobył dotychczas jedynie Sven Hannavald. Kamil wszedł więc do ekskluzywnego grona, składającego się z dwóch wyjątkowo uzdolnionych zawodników. Gratulujemy!

6:19 PM

Echa skoków - Zakopane

Echa skoków - Zakopane
Skoki, skoki i po skokach, dawno nie pamiętam, żeby dni mi tak szybko mijały. Dopiero co wypakowałam walizki w hotelu w Zakopanem, a za chwilkę musiałam je pakować. Skoczkowie pewnie mieli to samo. Już wyjechali z naszego pięknego kraju, zostawiając nam kilka fotek z wyjazdu do biało-czerwonej krainy czarów.


Marius Lindvik i Tomasz Pilch
Pierwsze punkty w Pucharze Świata zawsze smakują wyjątkowo. W ten weekend przekonali się o tym wyżej wymienieni chłopcy. Gratulujemy i mamy nadzieję, że zapamiętacie ten konkurs na długo!

Post udostępniony przez Tomasz Pilch (@tomo_1739)

Andreas Wellinger
Ten moment, gdy nazywasz się Andreas Wellinger, chcesz jak najszybciej uciec ze skoczni przed hotkami i przychodzisz na konferencję prasową szybciej od samych dziennikarzy. Szanujemy!
Post udostępniony przez Milka Boy 💜🐄 (@andreaswellingerfanpage)

Stephan Leyhe i Markus Eisenbichler
Niemcom chyba spodobała się zmodernizowana Wielka Krokiew, bo na ich Instagramach aż roi się od zdjęć ze skocznią w tle.
Post udostępniony przez Stephan Leyhe (@stephan.leyhe)


Kamil Stoch
Taki oto piękny kask zrobiony ze zdjęć kibiców towarzyszył Kamilowi podczas tegorocznego weekendu w Zakopanem.

Anze Semenic
"Cuda przecież się zdarzają i marzenia się spełniają" chyba po Zako to będzie motto Semenicia!
Post udostępniony przez Anže Semenič (@anzesemenic)

Hopplandslaget, Stephan Leyhe, Dawid Kubacki i Vikersund
Konkurs drużynowy był pełny pozytywnych emocji nie to, co indywidualny. Każdy był zadowolony z rezultatu, który udało mu się osiągnąć. Szczególnie Andreas Wellinger, który dostał karton za swoje dobre skoki.

Post udostępniony przez Stephan Leyhe (@stephan.leyhe)



Andreas Wellinger
Tak chłopak, który w kwalifikacjach zajął 38. miejsce, w konkursie indywidualnym stanął na drugim stopni podium. Zwyżka formy w ciągu dwóch dni, czy może doping hotek poniósł Andiego?
Post udostępniony przez Andreas Wellinger (@andreaswellinger)

Constantin Schmid
Miś Krokiewka wykorzystany przez młodego Niemca! [ZOBACZ ZDJĘCIE]

Ryoyu Kobayashi i Richard Freitag
Każdego polskiego fana skoków cieszy widok zagranicznych skoczków piszących po polsku. Tym razem padło na Richarda Freitaga i Ryoyu Kobayashiego.



Maciej Kot
Najlepsze na koniec, jak to Maciek napisał "Man of the weekend" nic dodać, nic ująć!

9:19 PM

TOP10 Tygodnia 22-28.01

TOP10 Tygodnia 22-28.01

fot. fis-ski.com

Wypoczęci po szaleństwach w Zakopanem? W takim razie czas na małe podsumowanie 10 najciekawszych sytuacji z poprzedniego tygodnia. Redakcja SOK jak zawsze jest wszędzie i czujnie obserwuje, aby nie umknęło nam żadne wydarzenie. Zatem przed Wami TOP10 Tygodnia!

10. Choroby atakują skoczków
Tuż przed zawodami PŚ w Zakopanem ze startu nagle musiało wycofać się dwóch skoczków. Daniela Andre Tande zmogło zatrucie pokarmowe, natomiast Klemens Murańka nabawił się grypy. Obu zawodnikom życzymy szybkiego powrotu do zdrowia

9. Kranjec powrócił do dobrej dyspozycji
Słoweńcy muszą naprawdę lubić skocznię w Sapporo. Tym razem na olimpijskim obiekcie dwukrotnie najlepiej poradził sobie Robert Kranjec. To pierwsze sukcesy zawodnika od dłuższego czasu. Kto wie, może już niedługo popularny Robi wróci do Pucharu Świata? Jego fani na pewno na niego czekają

8. Poznaliśmy kolejne olimpijskie kadry
Igrzyska już za dwa tygodnie. Nie dziwi zatem, że sztaby kompletują nazwiska zawodników, których zabiorą na tą prestiżową imprezę. Swoje zespoły zaprezentowały już wszystkie nacje. Niespodzianki? Zaledwie dwóch reprezentantów Szwajcarii. Na ich absencji skorzystali Estończycy, którzy może po raz pierwszy od wielu lat będą mogli wystartować w drużynie. Potrzebny będzie im jednak do tego kombinator norweski Kristjan Ilves.

7. Premierowy punkcik Tomasza Pilcha
Niedzielny konkurs w Zakopanem może śmiało przejść do historii jako jeden z bardziej zaskakujących. Nas jednak cieszy dobra dyspozycja polskiego juniora, któremu udało się wywalczyć awans do drugiej serii. Ostatecznie skoczek był 30., ale wierzymy, że i tak był zadowolony ze swojego występu

6. Szwajcarzy i Czesi zaszaleli podczas prezentacji drużyn
Po tym jak Austriacy stworzyli ludzki rower podczas prezentacji, myśleliśmy, że już nigdy nie zobaczymy czegoś równie świetnego. Pomysły skoczków wydają się jednak nieskończone. Tym razem znakomitymi prezentacjami popisali się Szwajcarzy, którzy skorzystali z rekwizytu w postaci wuwuzeli. Wyszło zabawnie i z ukłonem w stronę polskich kibiców. Czesi zaprezentowali natomiast swoje gimnastyczne umiejętności stając na rękach. Następnym razem poprosimy cały zespół o wykonanie gwiazdy!

5. Freitag znowu liderem Pucharu Świata
Konkurs indywidualny zdecydowanie nie poszedł po myśli Kamila Stocha. 38. skoczek tych zawodów stracił fotel lidera. Niemiec odskoczył jednak tylko o 4 punkty, więc rywalizacja o Kryształową Kulę nadal jest jak najbardziej otwarta

4. Znakomity weekend Mariusa Lindvika
Młody Norweg świetnie spisał się już podczas pierwszego dnia rywalizacji. Dobre skoki zaowocowały powołaniem do drużyny, w której również zaprezentował się bez zarzutu. Niedziela przyniosła natomiast Norwegowi pierwsze punkty w karierze. Ósme miejsce daje nadzieję, że jeszcze wiele będziemy słyszeć o tym skoczku

3. Życiowy wynik czy rozczarowanie? 4 miejsce Stefana Huli
Trzeba przyznać, że po zwycięstwie w konkursie drużynowym kibice oczekiwali od Polaków równie dobrego występu indywidualnie. Nierówne warunki zdecydowanie utrudniły to zadanie. Jednym z pechowców był Stefan Huli, który w drugiej serii spadł z pozycji lidera na miejsce tuż za podium. Skoczkowi zabrakło zaledwie 0,3 pkt. do pierwszego podium w karierze. Należy jednak pamiętać, że wynik Stefana i tak jest jego najlepszym rezultatem, a sam zainteresowany nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przy jego aktualnej dyspozycji może liczyć na dobry wynik na nadchodzących Igrzyskach Olimpijskich.

2. Zaskakujące zwycięstwo Semenica
Słoweniec od początku sezonu prezentuje się naprawdę świetnie i często plasuje się w pierwszej dziesiątce zawodów. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że skoczek wygra zakopiański konkurs. Szokujący triumf mógł świętować w towarzystwie kolegi z kadry, Petera Prevca, który zajął 3. miejsce. Znacznie bardziej doświadczony kompan nie wziął już jednak udziału w późniejszej celebracji w jednym z zakopiańskich lokali. Ale na pewno cieszył się razem z Semenicem!

1. Biało-czerwoni nareszcie najlepsi na polskiej ziemi!
Po latach oczekiwania Polakom udało się wygrać konkurs drużynowy Pucharu Świata rozgrywany na terytorium naszego kraju. Euforia biało-czerwonej krainy czarów udzieliła się chyba każdemu. Zwłaszcza, że zwycięstwo Polaków było naprawdę imponujące, a konkurs trzymał w napięciu. Czekamy na powtórkę w Pjongczang!



10:21 PM

Słoweniec najlepszy w Sapporo

Słoweniec najlepszy w Sapporo


Odbiegając od odbywających się w Polsce zawodów Pucharu Świata podróżujemy do największego miasta na wyspie Hokkaido, Sapporo gdzie odbywały się zawody z cyklu Pucharu Kontynentalnego.

Dzisiejsze zawody wygrywa Robert Kranjec (127,5 i 140 metrów) po awansie z 9 miejsca. Na podium znaleźli się też Nejc Dezman (135,5 i 133 metrów) oraz Daniel Huber ( 130 i 135 metra). 
Na 4. miejscu usytuował się Tom Hilde (125,5 i 138,5 metra), 5. David Siegel (130,5 i 138 metrów), a na 6. Andreas Wank( 131 i 125,5 metra).

Najlepszym z Polaków okazał się Przemysław Kantyka, który niestety zawody zakończył na dość odległym 23 miejscu. Drugi z naszych reprezentantów Krzysztof Leja (97,5 metra) zakończył zawody na pierwszej serii zajmując 40 miejsce. 

W dzisiejszym konkursie na szczęście obyło się bez zbędnych dyskwalifikacji czy upadków

7:03 PM

Relacja SOK z konkursów w Zakopanem!

Relacja SOK z konkursów w Zakopanem!
Tak tak wiemy....mamy opóźnienie w związku z drużynówką. Co nie zmienia faktu, że nadal wyjątkowo cieszymy się z osiągnięć naszej reprezentacji. Wczorajszy triumf był podobno pierwszym na polskiej ziemi podczas zimowych zawodów, co cieszy jeszcze bardziej. Dzisiaj? Niezwykła wygrana Anze Semenica i wielki zawód Januszy kibiców pod Wielką Krokwią. Najwyższy czas powiedzieć "do widzenia, Zakopane" i liczyć na to, że wrócimy tam za rok. 


Konkurs drużynowy - Biało-Czerwona Kraina Czarów
Już po pierwszej serii Polacy mieli prawo być zadowoleni. Długi lot Stefana Huli (136 metrów) w drugiej grupie pozwolił nam objąć prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca. Zaraz za nami wylądowali Niemcy, którzy tracili do nas 6.7 punktu. Trzecie miejsce? Norwegów, którzy zaskoczyli powołaniem młodego Mariusa Lindvika i słabymi skokami Andreasa Stjernena. Taka sytuacja nie zmieniła się aż do końca trwania zawodów. Polacy we wspaniałym stylu sięgnęli po historyczne zwycięstwo na Wielkiej Krokwi. Kamil Stoch skokiem na odległość 141,5 metra ustanowił nowy rekord przebudowanego obiektu. Drudzy byli Niemcy, którzy stracili do nas prawie 25 punktów. Trzecia Norwegia, która utraciła pierwsze zwycięstwo w konkursach drużynowych od 18 marca 2017 roku. Dalej? Austriacy, Japończycy, Słoweńcy (po nieustanym skoku Petera Prevca), Szwajcarzy i Czesi. Gdyby "drużynówka" była zmaganiami indywidualnymi, to wygrałby Kamil Stoch, drugi byłby Richard Freitag a trzeci....Stefan Hula. 

Konkurs indywidualny - wow? 

W tym właśnie momencie przechodzimy do chyba najbardziej paradoksalnego konkursu tego sezonu. Loteria, bo tak chyba można określić indywidualne zmagania na Wielkiej Krokwi, dotknęły niemal wszystkich zawodników. Dowody? Do drugiej serii nie zakwalifikowali się tacy sportowcy jak Markus Eisenbichler (113.5 metra), Gregor Schlierenzauer (107.5 metra) czy Andreas Stjernen (107.5 metra). Co chyba najważniejsze dla polskich kibiców, skok na 108.5 metra nie wystarczył do awansu Kamilowi Stochowi. No cóż, bywa i tak. 
Po pierwszej serii prowadził natomiast Stefan Hula (132 metry), drugi był młodziutki norweski debiutant z kwadratową szczęką  Marius Lindvik (138 metrów) a trzeci Simon Ammann (135.5 metra). Finalne podium wyglądało jednak zupełnie inaczej, bo wszystko pokrzyżowała jak zwykle pogoda. Wiało i padało, ale nie odstraszyło to kibiców, którzy tłumnie zgromadzili się na Wielkiej Krokwi. Premierowe zwycięstwo odniósł więc dzisiaj Anze Semenic (137.5 metra), który zostawił za sobą zarówno Andreasa "Mam zawsze szczęście do Drugich Miejsc" Wellingera (136.5 metra) oraz Petera "Kiedyś miałem szczęście do Drugich Miejsc" Prevca (134 metry). Przez nieudany występ Kamila Stocha, Richard Ricz Freitag odrobił stratę i hop, zabrał żółtą koszulę lidera klasyfikacji generalnej cyklu. Dla tych, co nie mogli się tego doczekać w tym mnie oczywiście to wspaniała wiadomość, a tych, którzy za lidera mają jedynie Stocha uspokajam - brakuje mu do ponownego prowadzenia jedynie czterech punktów. 
Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger