7:39 AM

Austriak zwycięzcą na Okurayamie

Austriak zwycięzcą na Okurayamie

Dzisiejszy poranek zaczniemy informacjami z Sapporo. Drugi konkurs pucharu kontynentalnego padł łupem Daniela Hubera (128,5 m, 139,5m). Drugie miejsce zajął Evgeniy Klimov (136 m, 141,5 m), a na najniższym stopniu podium stanął Tom Hilde (141,5 m, 129,5 m).

Zwycięzca wczorajszego konkursu - Robert Kranjec, zajął dzisiaj dopiero 28 lokatę. 

Reprezentanci Polski znów nie pokazali się z dobrej strony. Przemysław Kantyka i Krzysztof Leja nie zdołali awansować do drugiej serii. Znaleźli się oni na 31 i 40 miejscu.

7:14 PM

Kamil Stoch wygrywa kwalifikacje PŚ Zakopanem!

Kamil Stoch wygrywa kwalifikacje PŚ Zakopanem!
Tak tak, nie możemy tego dłużej ukrywać - w końcu nadszedł czas na Puchar Świata w Zakopanem! Zimowa stolica Tatr przywitała kibiców niezwykle gościnnie albo i nie - bo niestety niektórzy nie mają jak tego sprawdzić i muszą siedzieć w uniwersyteckich bibliotekach  i obojętnie czy oglądacie skoki przed telewizorem czy marzniecie pod skocznią, towarzyszyć Wam będą niezwykłe emocje. Za nami kwalifikacje do konkursu indywidualnego, które wygrał Kamil Stoch. Mimo, że nie uzyskał najlepszego rezultatu zmagań, 137 metrów wystarczyło do objęcia prowadzenia i finalnego zwycięstwa. 



Kamil Stoch swoją dobrą dyspozycję pokazał już w trakcie treningów, bo wygrał pierwszy z nich, w drugim za to ustąpił miejsca jedynie Richardowi Freitagowi. W kwalifikacji jednak nie dał już szans nikomu. Skoczył 137 metrów i zdecydowanie sięgnął po zwycięstwo. Zaraz za nim znalazł się Markus Eisenbichler, który uzyskał rezultat jedynie o pół metra krótszy. Trzeci? Oczywiście Richard Freitag. Najniższy stopień podium uzyskał dzięki lądowaniu na 131. metrze. 

Zaraz za ścisłą trójką znaleźli się kolejno Dawid Kubacki, Marius Lindvik (który w Zakopanem póki co przeżywa ogromny progres, bo w końcu walczy o ostatnie miejsce w norweskim teamie na igrzyska), Peter Prevc, Ryoyu Kobayashi, Johann Andre Forfang, Andreas Stjernen i Stefan Hula. W czołowej dziesiątce znalazło się więc aż trzech Polaków. 

Do niedzielnej rywalizacji indywidualnej zakwalifikowali się wszyscy nasi reprezentanci. Poza wymienioną trójką, 14. miejsce zajął Maciej Kot, 33. był Piotr Żyła, 34. Tomasz Pilch, 37. Jakub Wolny, 42. Paweł Wąsek, 44. Aleksander Zniszczoł, 50. Bartosz Czyż. 

Już jutro czeka na nas wszystkich konkurs drużynowy! Początek już o 16:00. 


1:00 PM

Kranjec zwycięzcą pierwszego konkursu PK w Sapporo

Kranjec zwycięzcą pierwszego konkursu PK w Sapporo

Podczas gdy wszyscy są już myślami przy Pucharze Świata w Zakopanem, w odległej Japonii odbył się pierwszy z trzech zaplanowanych konkursów pucharu kontynentalnego.

Dzisiaj na liście startowej znalazło się 41 nazwisk. Najlepszym zawodnikiem okazał się mistrz świata w lotach narciarskich z 2012 roku czyli Robert Kranjec (96m i 92,5m), drugie miejsce zajął Norweg  Sondre Ringen (92,5 m i 92,5m), a podium uzupełnił Austriak Daniel Huber (97m i 92m).

W konkursie wystartowało dwóch reprezentantów Polski: Krzysztof Leja i Przemysław Kantyka, jednak zaprezentowali się oni dość słabo. Leja oddał skoki na odległość  83,5 m oraz 74 m. Ostatecznie zajął on 29 miejsce. Kantyka, który do drugiej serii nie awansował oddał skok zaledwie na 70m.

Konkursy zaplanowane na sobotę i niedzielę mają się odbyć na dobrze nam znanej skoczni z pucharu świata - Okurayamie.

8:32 PM

Zapowiedź i składy PŚ Zakopane

Zapowiedź i składy PŚ Zakopane

Bardzo długo czekałyśmy na moment, w którym w końcu będziemy mogły napisać, że nadszedł czas na Puchar Świata w Zakopanem! Nie da się ukryć, że jest to miejsce wyjątkowe i magiczne, a wszystkie zawody w nim rozgrywane pozostają niezapomniane. W tym roku, jak to zazwyczaj bywa, w Biało-Czerwonej Krainie Czarów odbędą się dwa konkursy - drużynowy i indywidualny. Czy tak jak my, nie możecie się ich doczekać? I oczywiście powiedzcie nam, kogo będziemy miały okazję spotkać na Wielkiej Krokwi!

Jak już wspomniałam, areną zmagań skoczków standardowo będzie Wielka Krokiew im. Stanisława Marusarza (HS 140). W ostatnim czasie przeszła ona gruntowny remont, zobaczymy więc czy Walter będzie zadowolony z wprowadzonych zmian. Rekord tego najlepszego na świecie obiektu wynosi 141,5 metra i należy do Kamila Stocha. Niektórzy twierdzą, że obecnie można skakać na nim nawet 150 metrów. Czy w weekend będziemy oglądać tak dalekie odległości? Oby!
W ubiegłym sezonie na Wielkiej Krokwi w konkursie drużynowym zwyciężyli Niemcy. Indywidualnie najlepiej zaprezentował się Kamil Stoch, przed Andreasem Wellingerem i Richardem Freitagiem. Jak myślicie, czy w tym roku kibice zgromadzeni na skoczni usłyszą i wspólnie zaśpiewają Mazurka Dąbrowskiego?
Program zawodów:
Piątek, 26.01.2018:
16:00 - oficjalny trening
18:00 - kwalifikacje
Sobota, 27.01.2018:
15:00 - seria próbna
16:00 - pierwsza seria konkursu drużynowego
Niedziela, 28.01.2018:
15:00 - seria próbna
16:00 - pierwsza seria konkursu indywidualnego
Składy poszczególnych reprezentacji:
Polska:
  • Kamil Stoch
  • Maciej Kot
  • Piotr Żyła 
  • Dawid Kubacki
  • Stefan Hula 
  • Jakub Wolny 
  • Bartosz Czyż
  • Klemens Murańka - może nie wystąpić z powodu choroby
  • Tomasz Pilch
  • Paweł Wąsek
  • Aleksander Zniszczoł

Austria: 
  • Stefan Kraft 
  • Michael Hayboeck 
  • Manuel Fettner 
  • Clemens Aigner 
  • Manuel Poppinger 
  • Gregor Schlierenzauer 
  • Ulrich Wohlgenannt 

Niemcy:
  • Richard Freitag
  • Andreas Wellinger
  • Markus Eisenbichler
  • Karl Geiger
  • Stephan Leyhe 
  • Constantin Schmid

Norwegia: 
  • Anders Fannemel 
  • Johann Andre Forfang 
  • Robert Johansson 
  • Andreas Stjernen 
  • Halvor Egner Granerud 
  • Marius Lindvik 

Słowenia:
  • Anze Semenic 
  • Peter Prevc 
  • Timi Zajc 
  • Ziga Jelar
  • Domen Prevc

Czechy:
  • Roman Koudelka
  • Viktor Polasek
  • Vojtech Stursa
  • Cestmir Kozisek

Japonia: 
  • Junshiro Kobayashi 
  • Ryoyu Kobayashi 
  • Noriaki Kasai 
  • Daiki Ito 

Stany Zjednoczone: 
  • Kevin Bickner 
  • William Rhoads 
  • Michael Glasder 

Bułgaria: 
  • Władimir Zografski 

Kanada: 
  • Mackenzie Boyd-Clowes

Estonia: do ogłoszenia

Francja: do ogłoszenia 

Kazachstan: do ogłoszenia

Rosja: do ogłoszenia 

Szwajcaria: do ogłoszenia

11:47 PM

TOP10 najmłodszych zwycięzców konkursów PŚ

TOP10 najmłodszych zwycięzców konkursów PŚ
Pisałyśmy już kiedyś o zawodnikach, którzy w dość podeszłym oczywiście jak na sportowców wieku wygrywali konkursy Pucharu Świata. Dzisiaj przyszedł czas na wzmiankę o młodym pokoleniu, które miało swoje 5 lub więcej minut na arenie międzynarodowej. Oto 10 najmłodszych skoczków, którym udało się zwyciężyć w zawodach najwyższej rangi!

10. Nicolas Dessum 

fot: pinterest.com

Najstarszym w gronie najmłodszych jest Nicolas Dessum. Był on pierwszym skoczkiem z Francji, który wygrał zawody Pucharu Świata. Dokonał tego mając skończone dokładnie 17 lat, 11 miesięcy i 2 dni. Jego pierwszy triumf miał miejsce 22. stycznia 1995 roku w Sapporo. Późniejsza kariera Dessuma nie była zbyt spektakularna. Ostatecznie Nicolas zajął się trenowaniem francuskiej młodzieży.

9. Ari-Pekka Nikkola 

fot: mtv.fi

Fin z kolei zwyciężył po raz pierwszy 28. lutego 1987 roku w Lahti mając 17 lat, 9 miesięcy i 13 dni. On z kolei zapisał się na kartach historii. Jeszcze w 1987 roku został mistrzem świata juniorów i drużynowym mistrzem świata seniorów. Jego dorobek w sumie jest dużo bardziej imponujący. Nikkola zdobył 2 drużynowe złota olimpijskie, 7 medali mistrzostw świata i Kryształową Kulę! Fin łącznie 9 razy wygrywał zawody Pucharu Świata. Cóż, ma się czym pochwalić! Obecnie Nikkola trenuje fińską kadrę juniorów. 

8. Martin Höllwarth

fot: gettyimages.com

Ten zawodnik pochodzący z Austrii swój pierwszy konkurs Pucharu Świata wygrał 10. stycznia 1991 roku w Predazzo. Miał wtedy 17 lat, 8 miesięcy i 28 dni. Höllwarth także może pochwalić się licznymi sukcesami. W jego dorobku są m.in. 4 medale Igrzysk Olimpijskich i 6 krążków z Mistrzostw Świata. W 2001 roku spotkała go tragedia. Prowadził auto, którym ekipa austriacka wracała z zawodów w Willingen, gdy nagle na oblodzonej jezdni samochód wpadł w poślizg i koziołkując wylądował w przydrożnym rowie. Zginął wtedy ówczesny trener reprezentacji Austrii Alois Lipburger. Na szczęście Höllwarth, jak i podróżujący Andreas Widhölzl, nie doznali poważnych obrażeń. Po zakończeniu kariery sportowej Martin również poświęcił się trenerstwu. Do 2009 roku prowadził estońską kadrę skoczków. 

7. Domen Prevc


Tego skoczka chyba nie muszę nikomu przedstawiać, ponieważ obecnie robi on furorę wśród kibiców, z naciskiem na tych kibicki, a szczególnie te młodsze. Domen swoje pierwsze zawody Pucharu Świata wygrał stosunkowo niedawno, bo 25. listopada 2016 roku. Słoweniec miał wówczas 17 lat, 5 miesięcy i 2 dni. Jego największym osiągnięciem jest świeżo zdobyty drużynowo srebrny medal Mistrzostw Świata w Lotach. Oprócz niego młody Prevc ma jeszcze dwa krążki Mistrzostw Świata Juniorów. Jednak ze względu na to, że nie skończył on jeszcze 19 lat, myślę, że wiele sukcesów jeszcze go czeka!

6. Primož Peterka

fot: pl.wikipedia.org

Słoweniec swoje pierwsze zwycięstwo odniósł w wieku 16 lat, 11 miesięcy i 27 dni. Miało to miejsce 27. stycznia 1996 roku w Zakopanem. Później jego kariera nabrała tempa. Zdobył dwie Kryształowe Kule, Małą Kryształową Kulę, medal na Igrzyskach Olimpijskich i Mistrzostwach Świata, a nawet wygrał w Turnieju Czterech Skoczni. Przegrał jednak z alkoholizmem, który nie pozwolił mu skakać na wysokim poziomie. Peterka trafił nawet do szpitala psychiatrycznego. Po zakończeniu kariery był drugim trenerem kobiecej kadry Słowenii. 

5. Gregor Schlierenzauer


Gregor przebojem wkradł się do Pucharu Świata, kiedy to 3. grudnia 2006 roku, niedługo po swoim debiucie, zwyciężył w Lillehammer. Austriak miał wtedy 16 lat, 10 miesięcy i 27 dni. Był to początek jego wspaniałej, ale jakże trudnej kariery. Najpierw wszystko przychodziło mu z łatwością - 4 medale olimpijskie, 12(!) medali Mistrzostw Świata, 5 medali MŚwL, 2 Kryształowe Kule, 2 wygrane w Turnieju Czterech Skoczni, no i 53 zwycięstwa w Pucharze Świata. Później przyszły zawirowania w życiu prywatnym i kontuzje, po których Gregor nie skacze już tak rewelacyjnie. Ja jednak głęboko wierzę, że kiedyś będziemy mieli jeszcze okazję oglądać triumfy Schlierenzauera. 

4. Janne Ahonen


Ahonen czasy świetności ma już za sobą, ale jeszcze na chwilę do nich wróćmy. Jest 13. grudnia 1993 roku, większości z nas nie ma jeszcze na świecie. Wtedy to, na skoczni w Engelbergu, swoje pierwsze zwycięstwo odnosi młodziutki Fin. Ma on dokładnie 16 lat, 7 miesięcy i 8 dni. Janne otworzył sobie wtedy drzwi do wielkiej kariery, która przyniosła mu 10 medali Mistrzostw Świata, 7 krążków MŚwL, 2 Kryształowe Kule i uwaga, uwaga - 5 triumfów w Turnieju Czterech Skoczni! Ahonen to legenda, chyba każdy się ze mną zgodzi. Szkoda tylko, że nie prezentuje już poziomu sprzed lat. 

3. Toni Nieminen 

fot: mtv.fi

Tym sposobem dotarliśmy do podium naszego zestawienia! Nieminen swój pierwszy triumf w Pucharze Świata odniósł w wieku 16 lat, 6 miesięcy i 1 dnia. Było to 1. grudnia 1991 roku w kanadyjskim Thunder Bay. Fin w młodym wieku osiągnął całkiem sporo. W sumie zdobył 3 medale Igrzysk Olimpijskich, 2 krążki Mistrzostw Świata Juniorów i Kryształową Kulę. Zwyciężył też w Turnieju Czterech Skoczni. Później jednak coś się w nim załamało i jego forma spadła, co oczywiście miało wpływ na rezultaty. Po rozstaniu ze sportem Nieminen dla odmiany trenował fińskich juniorów, ale był również komentatorem w jednej ze stacji telewizyjnych.

2. Thomas Morgenstern 

fot: fis-ski.com

Morgi to zdecydowanie ulubieniec wszystkich polskich kibiców i taka pocieszna perełka. Fani darzą go sympatią. Swoją pierwszą wygraną w zawodach najwyższej rangi odniósł on 11. stycznia 2003 roku w Libercu. Miał wtedy 16 lat, 2 miesiące i 12 dni. Jego późniejsze osiągnięcia to istne szaleństwo. 4 medale olimpijskie, 11 z Mistrzostw Świata, 5 z MŚwL, 2 Kryształowe Kule, zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. Austriak miał też niestety ogromnego pecha. W całej swojej karierze zaliczył 3 bardzo groźne upadki, które cudem nie pozbawiły go życia. Thomas we wrześniu 2014 roku zdecydował o zakończeniu swojej przygody ze skokami narciarskimi.

1. Steve Collins

fot: alchetron.com

Najmłodszym w historii zwycięzcą konkursu Pucharu Świata jest Steve Collins. Dokonał tego mając jedynie 15 lat, 11 miesięcy i 27 dni! Wygrana ta miała miejsce 9. marca 1980 roku w Lahti. Mimo wszystko Kanadyjczyk nie zrobił zawrotnej kariery w świecie skoków. Wprawdzie stał kilka razy na podium zawodów najwyższej rangi i zdobył dwa medale Mistrzostw Świata Juniorów, ale później przepadł. Prawdopodobnie pozostanie znany jedynie ze swojej wygranej w Pucharze Świata w tak młodym wieku....

7:44 PM

Echa Mistrzostw Świata w lotach w Oberstdorfie

Echa Mistrzostw Świata w lotach w Oberstdorfie
Dziś przybywam do Was z niemałą dawką zdjęć i humoru. Mistrzostwa przeszły już do historii, więc pora otworzyć kolejną galerię ze wspomnieniami!




Jernej Damjan
Z początku wydawało się stresująco... Czy tak wygląda totalnie spokojny człowiek?


Richard Freitag
Problemy pogodowe sprawiały, że tak jak Rysiu, mieliśmy ochotę spytać: o co tu chodzi?


Team Germany i Team Slovenia
Atmosfera jednak szybko się rozluźniła i z uśmiechem na ustach przystąpiono do rywalizacji. 



Michael Hayboeck
Również upadki i małe kontuzje nie były wielkim powodem do smutku, a wręcz kolejną okazją do żartu. W każdym bądź razie, gratulujemy chłopca!


Kamil Stoch
Jeśli Kamil to lubi, to aż wstyd nie dać im szansy!
Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)


Eetu Nousiainen
Nie zmienia to jednak faktu, że ta wysokość nadal jest przerażająca. Spójrzcie tylko na ten kąt nachylenia...



Kevin Bickner
...jednak myślę, że z takim wsparciem, nic nie jest im straszne!
Post udostępniony przez Kevin Bickner (@kevinbickner)



Stefan Hula, Dawid Kubacki i Piotr Żyła
Indywidualnymi sukcesami wypadało się oczywiście pochwalić. Jednak przyznajemy rację, że niektóre loty były "za krudkie"...




Kamil Stoch, Richard Freitag, Daniel-Andre Tande
...a Ci, których loty były nieco dłuższe, również prezentowali się cudownie!



Post udostępniony przez Richard Freitag (@freitag.richard)


Daniel-Andre Tande
Czasu starczyło też na małą zadumę...
Post udostępniony przez Daniel-André Tande (@daniel_a24)


Team Poland
Dobra postawa koleżeńska punktuje! Piękny przykład zgranej piątki, mimo tego, że sukces wyskakała czwórka.
Post udostępniony przez Maciej Kot (@maciejkot)


Team Slovenia
Mamy też tu miejsce dla sreberek. Cóż za szybkie przebudzenie mocy!
Post udostępniony przez Domen (@domen_prevc)


Team Norway
Przyszedł czas na "truskawkę na torcie"! Najlepsi lotnicy w nieco luźniejszej odsłonie ;) Ach, ten zdolny Adrian!


No i na koniec, zbliżenie na ten jakże cudowny medal...
Post udostępniony przez Johann Forfang (@johannforfang)

9:58 PM

TOP10 tygodnia 15-21. stycznia

TOP10 tygodnia 15-21. stycznia
Minął kolejny tydzień pełen wrażeń. Spokojnie, w tym też czeka nas ich bardzo dużo. Cały skoczny świat żył ostatnio Mistrzostwami Świata w Lotach, co nie znaczy, że jedynie one dostarczały nam emocji. Standardowo, jak co poniedziałek, wybrałyśmy wydarzenia, które według nas były najbardziej istotne. Zapraszamy na nasze TOP10!

fot: fis-ski.com

10. Dominacja Maren Lundby w Zao.
Na chwilę przeniesiemy się na Daleki Wschód, do japońskiego Zao, gdzie Lundby wygrała czwarty i piąty konkurs Pucharu Świata pod rząd. Trzeba przyznać, że obecnie na Norweżkę nie ma mocnych. Więcej o jej zwycięstwach możecie przeczytać tutaj. Ciekawi nas, czy na Igrzyskach również zaprezentuje się tak dobrze.

9. Pungertar i Greiderer kończą kariery. 
W ubiegłym tygodniu o zakończeniu swojej przygody ze skokami narciarskimi poinformowało nas dwóch młodych zawodników - Słoweniec Matjaz Pungertar i Austriak Simon Greiderer. Pierwszy z nich swoją decyzję tłumaczy zmianami w życiu prywatnym, drugi zaś oficjalnie nie podał żadnego powodu. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o ich sylwetkach, odsyłamy Was do tego artykułu. Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć im powodzenia na nowej ścieżce życia!

8. Ziobro poza kadrą B.
Zapewne widzieliście filmiki, w których Janek Ziobro oskarża PZN o dyskryminację i wiele innych rzeczy, chociaż w zasadzie nigdzie nie podaje żadnych konkretów. Można było się spodziewać, że taka postawa nie będzie długo tolerowana. Na odpowiedź Związku nie trzeba było długo czekać - Ziobro został usunięty z kadry. Nie chcemy bawić się w wyrocznię, ale obawiamy się, że skreślenie Janka z kadry B również będzie oznaczało koniec jego kariery.

7. Upadek Hayboecka podczas MŚwL. 
Michael zaliczył upadek w pierwszej serii konkursu indywidualnego. Najpierw miał problemy w locie, a po lądowaniu odjechała mu lewa narta i Austriak uderzył plecami i głową o zeskok. Po wypadku Hayboeck przeszedł badania w szpitalu, które wykazały drobną kontuzję przedramienia. Uraz wykluczył go z rywalizacji indywidualnej, ale w niedzielę Michael zdołał wystartować w zawodach drużynowych.

6. Słowenia ze srebrnym medalem MŚwL! 
Wkraczamy pełną parą w tematykę dopiero co zakończonych Mistrzostw Świata w Lotach. Słowenia, w składzie z młodziutkim Domenem Prevcem, Anze Semenicem, Peterem Prevcem i Jernejem Damjanem, zdobyła drużynowe srebro. Jest to wielkie osiągnięcie, szczególnie dla dwóch pierwszych zawodników. Ja osobiście stawiałam ich jako kandydatów do medalu i jak widać, nie pomyliłam się!

5. Polska z drużynowym brązem MŚwL! 
Jeszcze do niedawna krążyła opinia, że Polacy nie są lotnikami. W niedzielę nasi chłopcy pokazali, że nie wolno ich skreślać, bo co jak co, ale wolę walki to mają ogromną! Piotr Żyła, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch zajęli drużynowo trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata w Lotach! Te brązowe krążki są dla nich zagrodą za pracę, którą każdego dnia wkładają w treningi. Jesteśmy z nich bardzo dumne!

4. Norwegia zdobywa Mistrzostwo Świata w Lotach!
Chyba nikt nie wątpi w to, że złoto reprezentantom Norwegii należało się jak nikomu innemu. To oni najlepiej spisywali się na każdych treningach i seriach ocenianych. Dominowali za każdym razem i byli zwyczajnie nie do pokonania. Daniel-Andre Tande, Johann Andre Forfang, Andreas Stjernen i Robert Johansson zostali drużynowymi Mistrzami Świata w Lotach i bardzo im tego gratulujemy!

3. Freitag trzeci na MŚwL!
Czy ktoś spodziewał się tego, że Richard Freitag, powracający do skakania świeżo po kontuzji, zdobędzie jakikolwiek medal? No dobra, ktoś pewnie tak. Według nas było to największe zaskoczenie tych Mistrzostw. Rysiek pokazał, że wciąż jest groźny oraz nie można o nim zapominać i teraz, i na Igrzyskach. Przyznajcie, rywalizacja w najbliższym czasie zapowiada się naprawdę ciekawie.

2. Kamil Stoch ze srebrem!
Co ten nasz Kamil wyprawiał podczas konkursu indywidualnego! Emocje sięgały zenitu, a on jakby w ogóle się tym nie przejmował i po prostu latał daleko. Nie wiemy jak on to robi, ale same chciałybyśmy umieć sobie tak radzić ze stresem. Stoch po raz kolejny udowodnił, jak wielkim jest sportowcem. Klasa sama w sobie, prawda? Srebrny medal Mistrzostw Świata w Lotach to kolejny tytuł w jego bogatej kolekcji. Coś nam się zdaje, że jeszcze wcale nie ostatni.

1. Daniel-Andre Tande Mistrzem Świata w Lotach!
Mimo wszystko największą gwiazdą tegorocznych MŚwL był Daniel-Andre Tande. To on przez cały weekend prezentował się najlepiej i złoto zdobył bardzo zasłużenie. Warto wspomnieć, że jest to największy sukces w karierze Norwega. Dlatego też po ogłoszeniu wyników Daniel popłakał się, a moje serduszko płakało razem z nim. Był to naprawdę piękny i wzruszający obrazek, który utwierdził mnie w przekonaniu, że tym razem wygrała odpowiednia osoba. Gratulacje!

4:48 PM

Lundby i Japonki dominują w Zao

Lundby i Japonki dominują w Zao
fot: alchetron.com

Miniony weekend był ważny również dla kobiet. Rywalizowały one w ramach Pucharu Świata w japońskim Zao. W piątek i niedzielę rozegrane zostały konkursy indywidualne. W obu z nich najlepsza była Norweżka Maren Lundby. W sobotę przeprowadzono zawody drużynowe, w których górą były Japonki. Niestety, w odległej Azji nie wystąpiła żadna z reprezentantek Polski.

W piątkowych zmaganiach Lundby (100 i 101,5 metra) nie miała sobie równych i o ponad 40(!) punktów wyprzedziła sklasyfikowaną na drugiej pozycji Chiarę Hoelzl z Austrii. Podium uzupełniła Rosjanka Irina Awwakumowa. Na czwartym i piątym miejscu znalazły się reprezentantki gospodarzy, w których kibice pokładali wielkie nadzieje - Sara Takanashi i Yuki Ito. 

W sobotę już wszyscy fani mogli być zadowoleni z występu Japonek - zwyciężyły one drużynowo z dużą przewagą nad drugimi Słowenkami. Na trzeciej lokacie uplasowały się Rosjanki. W nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej konkursu najlepsza była Irina Awwakumowa. 

Niedziela również okazała się być popisem Maren Lundby. Norweżka oddała dwie dobre próby - na 97. i 101. metr. Na drugiej pozycji uplasowała się Yuki Ito, a na trzeciej Sara Takanashi. Jak więc sami widzicie, w skokach kobiet też cały czas wygrywają te same skoczkinie. 

W klasyfikacji generalnej prowadzi oczywiście Maren Lundby. A to niespodzianka! Jeśli jesteście spragnieni występów pań, to w przyszły weekend będą one rywalizować w słoweńskim Ljubnie. 

5:24 PM

Wygrana Dominika Maylaendera w Planicy

Wygrana Dominika Maylaendera w Planicy

Pomimo, że oczy większości kibiców skoków narciarskich są obecnie zwrócone na Oberstdorf i Mistrzostwa Świata w Lotach, to nie są to jedyne zawody rozgrywane w ten weekend. W Planicy odbyły się dwa konkursy z cyklu FIS Cup. W dzisiejszym, czyli drugim z nich zwyciężył Niemiec Dominik Maylaender, który uzyskał kolejno 101 i 104,5 metra. Podium uzupełnili dwaj Austriacy - Thomas Hofer (102,5 i 103,5 metra) i Max Steiner (100 i 104 metry). 

Czwarty był doskonale znany wszystkim kolejny Austriak Elias Tollinger. Na piątym miejscu uplasował się reprezentant gospodarzy Rok Justin. Na szóstej pozycji konkurs ukończył Stefan Huber, który po pierwszej serii zajmował wysoką, trzecią lokatę. Polacy nie zachwycili. Punkty zdobyli jedynie 24. Stanisław Biela i 26. Krzysiu Miętus. Warto dodać, że w dzisiejszej rywalizacji wzięło udział aż 10 naszych rodaków.

Oczywiście nie obyło się też bez dyskwalifikacji. Ten niezbyt miły prezent dostał od organizatorów Słoweniec Blaz Pavlic. Jednak zważywszy na to, że w dzisiejszym konkursie wzięło udział aż 88 zawodników, to 1 wykluczenie nie robi chyba na nikim wrażenia. 

4:45 PM

Norwegia wygrywa złoto!

Norwegia wygrywa złoto!


Świetnie pierwszą serię rozpoczęła ekipa Słowenii, która po dobrym skoku Jerneja Damjana wyprzedzała naszą ekipę, spychając Polaków na czwarte miejsce. Niesamowity skok oddał również Andreas Wellinger, jednak deczko słabsza próba jego kolegi Stephana spowodowała, że Niemcy po dwóch grupach znaleźli się na 3. miejscu, wyprzedzając Reprezentację Polski o zaledwie 0,1 pkt. Po dwóch turach zawodników Norwegia awansowała z drugiego na pierwsze miejsce, wyrabiając sobie prawie 23 pkt przewagi nad drugą Słowenią. Polacy na półmetku pierwszej serii zajmowali czwarte miejsce, po bardzo dobrym skoku Żyły i stabilnej próbie Stefana Huli. Kolejną cegiełkę do noty Słoweńców świetną odległością dołożył Domen Prevc. Na nieszczęście dla nas Dawid Kubacki skoczył 204,5 metra i wydawało się, ze dużo tracić będziemy nie tylko do Słoweńców i Norwegów, ale także i do Niemców. Tak się jednak nie stało, gdyż Markus Eisenbichler oddał skok na zaledwie 200 metrów przez co jego reprezentacja spadła na czwarte miejsce. Jednak po czwartek kolejce ponownie wszystko się zmieniło i Niemcy wyprzedzili nas o 0,4 pkt. Po pierwszej serii prowadzi Norwegia przed Słowenią i Niemcami. Jeśli chodzi o indywidualne ''TOP 3'' rywalizacji, to na pierwszym miejscu byłyby Tande, przed Stjernenem i Freitagiem.

Rozpoczęła się druga seria i już petarda ze strony Jerneja Damjana, który skoczył 220 metrów i skok Piotra Żyły (204 m) niczym nie może się równać, Piotrek przegrał odległością też z Andreasem Wellingerem, czym również Niemcy powiększyli przewagę nad Polakami. Robert Johansson wykonał swoją robotę i jeszcze powiększył przewagę Norwegii nad innymi ekipami. Kolejną petardę odpalił Anze Semenic i dołożył kolejnych kilka punktów do przewagi Słowenii. Zdecydowanie skok nie powiódł się Stephanowi Leyhe, który nie doleciał do dwusetnego metra i jego reprezentacja straciła trzecie miejsce na rzecz Polaków. Znów Domen Prevc dołożył kolejną cegiełkę do końcowej noty i raczej srebrny medal jego drużyna ma w garści. W drugiej turze odwróciła się sytuacja między Niemcami i Polakami i petarda, którą odpalił Dawid Kubacki wystarczyła, by powiększyć nas naszymi sąsiadami przewagę punktową do ponad 22 punktów. Choć Freitag robił co mógł by wyrwać Polsce brązowy medal, to jednak Kamil Stoch bezproblemowo pokonał zieloną linię. Daniel Andre Tande dopełnił tyko formalności i oficjalnie Norwegia została Mistrzem Świata w Lotach 2018. Drugie miejsce zajęła Słowenia a trzecie Polska.

3:38 PM

Seria próbna dla Stjernena i Norwegów!

Seria próbna dla Stjernena i Norwegów!

Za nami seria próbna która padła łupem Andreasa Stjernena, tuż za nim uplasował się Daniel Andre Tande a ,,podium'' dopełnił Dawid Kubacki . Jeśli chodzi o rywalizację drużynową to według wyników zawodników najlepiej poradzili sobie Norwedzy, którzy znaleźli się przed Polakami i Słoweńcami. Do swoich udanych skoków, próbę z serii ,,treningowej'' może zaliczyć Piotrek Żyła, który oddał skok na 206 metrów i zajął drugie miejsce w swojej grupie zawodników. Kolejny z polskich skoczków - Stefan Hula, skoczył 207 metrów, z obniżonej aż o sześć stopni belki. Równie dobrze poradził sobie trzeci z naszych reprezentantów Dawid Kubacki, którego próbna odległość wyniosła 221,5 metra. Już po trzech grupach prowadziła Norwegia i to z ogromną, prawie 30-punktową przewagą a to tylko seria próbna. Troszkę gorzej z jeszcze o jeden stopień obniżonego rozbiegu poradził sobie Kamil Stoch, który oddał skok na zaledwie 198 metrów. Czwarte miejsce w serii próbnej zajął Demon Domen Prevc, piąty był Stefan Kraft, a czołową szóstkę dopełnił Johann Andre Forfang. Pozostałe miejsca Polaków: Stefan Hula - 10., Kamil Stoch - 11., a Piotr Żyła uplasował się na 17. pozycji.

2:55 AM

Markus Schiffner wygrywa Fis Cup w Planicy!

Przepraszamy za opóźnienie, ale emocje związane z Mistrzostwami Świata w Lotach i tutaj namieszały dużo. Zwłaszcza, że autorka trzeciego miejsca i wierna fanka pana na trzecim stopniu podium prawie zeszła na zawał. W cieniu zmagań w Oberstdorfie znalazł się konkurs tak zwanej "trzeciej ligi skoków" w słoweńskiej Planicy. Konkurs padł łupem Austriaka Markusa Schiffnera.

Schiffner nie prowadził po pierwszej serii - po skoku na odległość 100 metrów zajmował trzecią lokatę. Co ciekawe, cała czołowa trójka pierwszej części konkursu, nie tylko była częścią reprezantacji Austrii (liderem był Elias Tollinger, na drugim miejscu znalazł się Markus Rupitsch) ale również wylądowała dokładnie w tym samym punkcie skoczni! Różnica punktowa między Schiffnerem a Tollingerem wynosiła na półmetku jedynie punkt. 

W drugiej serii Schiffner bez problemu wskoczył na pierwszy stopień podium. Co ciekawe, drugie miejsce zajął debiutujący w zawodach tej rangi Słoweniec Zak Mogel. 17-latek na półmetku zajmował 15. pozycję ale w finale skoczył najdalej ze wszystkich zawodników, bo aż 103,5 metra. Na trzecim miejscu wylądował Janni Reisenauer. 

Lider po pierwszej serii był finalnie czwarty, zostawiając za sobą Roka Justina i triumfatorów oficjalnych treningów - Marinusa Krausa i Andreasa Alamommo. Ta dwójka to kolejny przykład lądowania na tym samym metrze w trakcie zawodów w Planicy - oboje osiągnęli odległość 98. metrów. 

Polacy, no cóż, zaliczyli klapę. Żaden z nich nie wywalczył awansu do drugiej serii. Najbliżej do tego osiągnięcia miał Andrzej Stękała, który na końcu znalazł się na 31. lokacie. 
Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger