Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zapomniane skocznie - Kraków

by - 4:11 PM


W naszym cylu kontynuujemy podróż po Polsce i obiektach, które odeszły już w niepamięć. Tym razem na celownik bierzemy Kraków! Mało kto wie, że na zboczu Sikornika w Lasku Wolskim istniały dawniej dwie małe skocznie narciarskie. 

Pierwsza z nich powstała około 1920 roku, na pewno nie później niż w 1922. Nie znamy jej rozmiaru, wiadomo jedynie, że osiągano na niej skoki nawet 30-metrowe. Był to obiekt drewniany z naturalnym rozbiegiem i zeskokiem. Swoje umiejętności prezentowali na nim najlepsi ówcześni polscy zawodnicy tacy jak Aleksander Rozmus (rekordzista obiektu), czy Henryk Mückenbrunn (zwycięzca konkursu rozegranego w 1922 roku). 

fot: skisprungschanzen.com

fot: skisprungschanzen.com

Prace nad drugą ze skoczni, tym razem z punktem K na 40. metrze, rozpoczęły się na początku lat 50. Nadzorował im sam Stanisław Marusarz. Jednakże on i jego ekipa nie ukończyli budowy obiektu, ponieważ nie wypłacono im pensji. Na szczęście udało się to innemu zespołowi, a jego uroczyste otwarcie odbyło się 4. lutego 1951 roku. Miały wtedy też miejsce na nim pierwsze zawody. Triumfował w nich Antoni Wieczorek (LKS Szczyrk), który ustanowił rekord skoczni - 33 metry. Na podium stanęli też Tadeusz Kozak (30 i 31,5 m) oraz Jan Klamerus (29,5 i 31 m). 

11. marca w Krakowie przeprowadzono kolejny konkurs. Tym razem wygrał w nim Władysław Dzięgiel, a co więcej - wyrównał także rekord obiektu. Jego wyczyn oglądało aż 3000 widzów! Niedługo po tym skocznia zaczęła niszczeć. Prawdopodobnie ostatnie zawody na niej rozegrano 6. stycznia 1963 roku. Wzięło w nich udział 40 sportowców z Nowego Targu, Poronina, Warszawy, Rabki-Zdrój i Zakopanego. Wśród uczestników najstarszej kategorii wiekowej najlepiej zaprezentował się Franciszek Kłaput z klubu Podhale Nowy Targ, który oddał najdłuższy skok w konkursie - aż na 38. metr. 

fot: skisprungschanzen.com

Niestety, ale mniejszą ze skoczni rozebrano już w latach 50. Obecnie po obiektach na zboczu Sikornika przypominają jedynie kamienny próg i latarnie. Niedawno pojawiły się pomysły dotyczące powstania nowych kompleksów narciarskich w Krakowie - kolejny raz na Sikorniku lub w Parku Jordana. Co z nich wyniknie? Zapewne dowiemy się w ciągu kilku najbliższych lat. 

źródło: informacja własna 

You May Also Like

0 komentarze