Obsługiwane przez usługę Blogger.

Skoczkowie, którzy walczyli o wolną Polskę

by - 1:46 PM

Stanisław Marusarz (pierwszy z lewej), Bronisław Czech (drugi z prawej), Izydor Gąsienica-Łuszczek (pierwszy z prawej) Fot. Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji

Z okazji dzisiejszego Święta Niepodległości, będącego jednocześnie setną rocznicą jej odzyskania, przygotowałyśmy materiał o skoczkach, którzy walczyli o wolność w naszym kraju. Historie wymienionych zawodników związane są głównie z II wojną światową. Niektóre są bardziej znane, inne mniej, natomiast wszystkie warte przedstawienia. 

Historia Stanisława Marusarza (1913-1993) związana jest z ciągłą ucieczką.  Od października 1939 działał jako kurier - przeprowadzał polskich żołnierzy przez Słowację i Węgry. Niestety, na Słowacji był postacią rozpoznawalną z uwagi na swoje osiągnięcia. To przyczyniło się do jego schwytania w marcu 1940 niedaleko Szczyrbskiego Jeziora. Gdy Słowacy zawiadomili gestapo o jego działalności, Marusarzowi udało się uciec - ogłuszył strażnika i wyskoczył przez okno komendy. 
Po tym incydencie postanowił przedostać się na Węgry z żoną Ireną. Tuż przed węgierską granicą zostali aresztowani przez straż graniczną kolaborujących z Niemcami słowackich oddziałów. Marusarza i jego żonę przetransportowano do aresztu w Preszowie i rozdzielono. Małżeństwo spotkało się dopiero po zakończeniu wojny.
Skoczka oddano Niemcom i umieszczono w krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich. Po latach wspominał swój pobyt w tym miejscu: "Korytarze były przepełnione. [...] Esesmani niemal bezustannie bili, szturchali, opluwali, lżyli stłoczonych w korytarzach ludzi. Nawet najmniejszy odruch oporu groził nieobliczalnymi skutkami. Hitlerowcy wystrzelaliby nas bez pardonu". 
W więzieniu zaproponowano Marusarzowi, aby szkolił niemieckich narciarzy. W odpowiedzi na tę propozycję, skoczek splunął oficerowi w twarz. Wkrótce po tym skazano go, wraz z 140-toma innymi więźniami, na karę śmierci. Przeniesiono ich do Krzesławic - miejsca egzekucji skazańców. Kilku z nich, w tym Marusarz, zaczęło wtedy intensywniej myśleć o ucieczce.
Niedługo potem zdołali wcielić swój plan w życie. Odgięli kraty w oknach nogą od taboretu, po czym bezgłośnie przecisnęli się przez okno. W ucieczce pomogły Marusarzowi jego umiejętności zdobyte na skoczniach - z okna spadał na głowę, lecz udało mu się w powietrzu wykonać obrót i wylądować na obie nogi. 

Plansza z wystawy IPN "Monte. Kronika terroru 1939-1989", fot. muzhp.pl

Po wielu dniach wędrówki trafił do Zakopanego. Pozostanie w kraju było jednak dla niego zbyt niebezpieczne. Postanowił ukryć się na Węgrzech. Zajął się tam trenowaniem zawodników oraz projektowaniem węgierskich skoczni. Tam również otarł się o śmierć. Miał zostać rozstrzelany przez Niemców, którzy obsadzili Budapeszt. Uratowała go nagła ofensywa wojsk sowieckich.
Za swoją postawę w czasie wojny został uhonorowany m.in. Krzyżem Walecznych, Orderem Virtuti Militari i stopniem podporucznika.

Bronisław Czech (1908-1944) również działał jako kurier na Węgrzech. 14 maja 1940 aresztowało go gestapo. Został przetransportowany do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Uczestniczył tam w ruchu oporu pod przewodnictwem rotmistrza W. Pileckiego. Podobnie jak Marusarzowi, proponowano mu trenowanie niemieckich narciarzy - Czech nie zgodził się na to.

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W Auschwitz pracował początkowo w stolarni, następnie w wytwórni łyżek i w obozowym "Muzeum". Nie powiodły się próby "wyciągnięcia" skoczka z obozu przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Wiosną Czech trafił do oświęcimskiego szpitala, gdyż znacznie pogorszył się stan jego zdrowia. W czerwcu zmarł na skutek problemów z sercem spowodowanych wycieńczeniem.
Ku pamięci jego oraz kurierki Heleny Marusarzuówny, w Zakopanem od 1946 rozgrywany jest co roku Memoriał Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny.

Izydor Gąsienica-Łuszczek (1912-1992). Prowadzony przez niego warsztat naprawy sprzętu narciarskiego w Zakopanem w okresie okupacji stał się punktem kontaktowym dla Polaków uciekających na Węgry. Gestapo aresztowało Gąsienicę-Łuszczka 23.02.1940 r. Był przez nich torturowany w pensjonacie "Palace" w Zakopanem.
-Gestapo aresztowało mnie [...] o godz. 10 rano, gdy otwierałem sklep, weszło trzech gestapowców. [...] Podczas wielu przesłuchiwań, bicia i tortur zarzucono mi Organizacje (pracę dla ruchu oporu). Oświadczono, że pomogłem Wiślakom, których chwycono na granicy. Zaistniała szczęśliwa pomyłka. Byli to zawodnicy z miejscowości Wisła, Jan Legierski i Cieślar, którym rzeczywiście udzieliłem pomocy. A ja myśląc o klubie Wisła mówiłem z taką pewnością przy tłumaczu [...], że po tylu latach wszystkich wiślaków dobrze znam. Więc uchroniłem się sam, a ich w niczym nie obciążyłem.
Następnie przetrzymywano go w więzieniu na Nowotarskiej oraz w zakładzie karnym Montelupich w Krakowie. 20.06.1940 trafił do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
-Tam już w pierwszych dniach spotkałem Bronka Czecha. Stałem się od tej pory numerem 783 bez nazwiska. Po wielu tragediach przeżytych w obozie dostałem się wraz z Bronkiem [...] do obozowego Muzeum [...]. Ja rzeźbiłem figury i płaskorzeźby, a Bronek malował akwarele i obrazki na szle. Przy tej pracy często byliśmy duchem w naszych ukochanych górach, wspominaliśmy nasze wyczyny sportowe i marzyliśmy o powrocie do rodziny. 

fot. Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji

Po ewakuacji obozu skoczek trafił do obozów w Sachsenhausen i Oranienburgu. 2 maja 1945 transport z Gąsienicą-Łuszczkiem i innymi więźniami uratowali Amerykanie.
Po wojnie (w 1946 r.) oskarżony został o współpracę z Józefem Kurasiem "Ogniem". Gąsienica-Łuszczek ukrywał się wtedy w Krakowie. Jednak dzięki dwukrotnej interwencji ówczesnego premiera, Józefa Cyrankiewicza, zaprzestano jego ścigania.

Jan Kula (1922-1995) wraz ze swoim bratem działał w czasie II wojny światowej jako kurier tatrzański. Ich mieszkanie w Zakopanem zostało zrewidowane przez gestapo. Po tym zdarzeniu J. Kula przedostał się do Francji, gdzie przyjęto go do II Dywizji Strzelców Pieszych gen. Prugara-Ketlinga. Francuzi docenili jego męstwo w walce, wyróżniając go orderem  Croix de Guerre z Gwiazdą. 
W czasie jednej z bitew został ranny - odłamek z pocisku wbił się do jego prawej kości udowej. Groziła mu amputacja. Na szczęście, do tego zabiegu nie doszło i Kula kontynuował karierę aż do roku 1960.

Eugeniusz Kaliciński (1894-1967) od 1918 r. służył w 2. Pułku Strzelców Podhalańskich. W 1920 r. brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. 9 lat później został awansowany do stopnia podporucznika rezerwy piechoty ze starszeństwem. Podczas II wojny światowej uczestniczył w kampanii wrześniowej, po czym dostał się do Anglii przez Rumunię i Włochy. W 1947 r. powrócił do Polski.

Piotr Kolesar (1910-1940) od początku II wojny światowej był uczestnikiem konspiracji. Aresztowano go wraz ze Stanisławem Łuszczkiem w roku 1940 za współudział w przerzutach kurierskich. Podczas śledztwa w siedzibie gestapo, pensjonacie "Palace" w Zakopanem, w marcu 1940 został zamordowany.

Mieczysław Gąsienica-Samek (1922-2018) podczas II wojny światowej był kombatantem Armii Krajowej. Po wojnie nie spotkało się to z entuzjastycznym przyjęciem:
-W 1948 roku miałem jechać na olimpiadę - wspominał Gąsienica-Samek na łamach portalu naszkasprowy.pl. - Sprawdzono, że byłem w Armii Krajowej. I nie pojechałem. W dzień przed wyjazdem powiedziano mi, że nie jadę, bo nie ma pieniędzy i że tylko dwóch skoczków pojedzie. 

Józef Hordyński (1917-2009) walczył w kampanii wrześniowej. Udało mu się uciec z niewoli niemieckiej, po czym rozpoczął działalność kuriera tatrzańskiego. 14.06.1940 trafił do obozu KL Auschwitz. Zatrudniono go tam jako pielęgniarza w rewirze, gdzie w ramach eksperymentów farmakologicznych został zarażony tyfusem. 
W 1944 r. wywieziono Hordyńskiego do obozu koncentracyjnego w Oranienburgu, a później - do Sachsenhausen. Zatrudniony został w zakładach lotniczych Heinkla. Ewakuowano go w kwietniu 1945.

Stanisław Karpiel (1909-1992) był żołnierzem Armii Krajowej. Uczestniczył w walkach partyzanckich na terenie Tatr. Przyznano mu Krzyż Walecznych.

Aleksander Rozmus (1901-1986) uczestniczył w kampanii wrześniowej. Podobnie jak wielu opisanych w artykule skoczków, został kurierem tatrzańskim. Służył w polskim ruchu oporu. Po roku 1940 przedostał się do Francji, gdzie działał przeciwko okupantom w podziemiu. 

Elgin Scott (1900-1984) był lekkoatletą oraz skoczkiem narciarskim pochodzenia szkockiego. W listopadzie 1918, jako uczestnik kawalerii, wziął udział w obronie Lwowa.

Henryk Mückenbrunn (1903-1956) w czasie II wojny  światowej mieszkał we Francji. Przeprowadzał stamtąd uciekinierów do Szwajcarii. W 1944 został osadzony w więzieniu przed gestapo. Udało mu się jednak z niego wydostać.

Źródło: muzhp.pl/ sportowefakty.wp.pl/ skijumping.pl/ naszkasprowy.pl/ dzieje.pl/ historiawisly.pl/ nekrologi.net/ informacja własna

You May Also Like

0 komentarze