Obsługiwane przez usługę Blogger.

Polskie przygotowania do sezonu zimowego

by - 7:47 PM



Do inauguracji Pucharu Świata w Wiśle pozostał niecały miesiąc. Ostatnim sprawdzianem przed tymi zawodami będą Mistrzostwa Polski w Zakopanem, zaplanowane na 27 października. Adam Małysz, Andrzej Wąsowicz i Grzegorz Sobczyk opowiedzieli o planach polskich kadr skoczków na najbliższy miesiąc, a także przedstawili, w jaki sposób do zimy przygotowywane są skocznie w naszym kraju.

W tej chwili polscy zawodnicy odpoczywają po ostatnich intensywnych treningach, trwających półtora miesiąca. Jak mówi Adam Małysz, umożliwi im to "złapanie oddechu" przed nadchodzącym sezonem zimowym.

Zdaniem "Orła z Wisły", koniec października to dobry termin na rozgrywanie Letnich Mistrzostw Polski, ponieważ wezmą w nich udział wszyscy zawodnicy kadr A, B i C. We wcześniejszych momentach sezonu letniego nie wszyscy mieliby taką możliwość, gdyż startowaliby jeszcze w międzynarodowych zawodach. 

Na początku listopada kadra A odda pierwsze skoki na śniegu. Już wtedy będzie istniała możliwość treningu na skoczni w Falun, natomiast zawodnicy mają nadzieję na rozegranie treningu w Wiśle. O stanie przygotowań skoczni im. Adama Małysza opowiedział Andrzej Wąsowicz, dyrektor obiektu. Jego zdaniem na zeskoku jest już wystarczająco śniegu, aby pokryć go od progu aż do przejścia. Póki co nie wjeżdżają ratrakiem - czekają na lepsze prognozy, czyli chłodniejsze dni. Wąsowicz zapowiada, że śnieżenie skoczni zakończy się w przyszłym tygodniu, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - kadry A i B oddadzą skoki w Wiśle w dniach 7-8 listopada.

Adam Małysz zapewnia, że ponad połowa śniegu jest już gotowa oraz, że nie ma przerw w jego produkcji. "Jeśli przy obecnych temperaturach udało się wyprodukować tyle śniegu, to w wypadku ochłodzenia nie powinno być problemów. Będziemy czekać z rozciągnięciem śniegu na całym zeskoku, ale mam zapewnienia od prezesa Wąsowicza, że skocznia będzie gotowa na tydzień przed Pucharem Świata" - mówi dyrektor sportowy ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w PZN. 

Asystent trenera Horngachera, Grzegorz Sobczyk, zapowiada, że jeśli tylko będzie śnieg na skoczni w Wiśle, podjadą wraz z kadrą na trening. Wszystko jednak zależy od stanu jej przygotowań. Zaznacza jednak, że konieczne jest przetestowanie skoczni przed rozpoczęciem treningów, aby nie powtórzyć sytuacji sprzed roku, gdy na skoczni było sporo nierówności. Na razie sztab szkoleniowy nie skupia się na szukaniu naśnieżonych skoczni, lecz obiektów z lodowym rozbiegiem - w tym celu kadra niedawno trenowała w Innsbrucku i Garmisch-Partenkirchen. 

A co słychać na skoczni w Zakopanem? Jak informuje Małysz, tor lodowy w na skoczni im. Stanisława Marusarza jest już przygotowany. Skoczkowie podczas treningów lądować będą jednak na igelicie. "Większość ekip w taki sposób funkcjonuje. Nie jeżdżą, nie szukają śniegu, tylko uruchamiają tor lodowy. To odczucia na rozbiegu skoczni są dla skoczka najważniejsze. Później nie ma problemu z przejściem na lądowanie na śniegu. Za niedługo tory lodowe będą także na skoczni HS 106 w Szczyrku." - dodaje "Orzeł z Wisły". 

Z kolei na skoczni K-70 w Szczyrku również na początku listopada pojawi się śnieg. Wyprodukuje go firma Supersnow. 

Źródła: eurosport.interia.pl/onet.pl

You May Also Like

0 komentarze