Obsługiwane przez usługę Blogger.

Podsumowanie Letniego Grand Prix 2018

by - 9:06 PM


Ach, jak ten czas szybko leci! Sezon letni 2018 przeszedł już do historii, zatem przyszedł czas na podsumowania. Dziś mam dla Was "krótką" analizę tego, co wydarzyło się podczas tegorocznej edycji Letniego Grand Prix.

W tym roku inauguracja Letniego Grand Prix odbyła się w Wiśle w dniach 19-21 lipca. Cały weekend, począwszy od piątkowych kwalifikacji, a na niedzielnym konkursie drużynowym skończywszy, było pogodnie, zawody odbyły się bez problemu. Choć o niedzielny konkurs indywidualny  kibice (w tym duża część naszej redakcji) mogli się obawiać, ponieważ mniej więcej dwie godziny przed serią próbną lunęło w Wiśle, to jednak po krótkiej chwili wyszło słońce i pozostało z obecnymi w Wiśle miłośnikami skoków narciarskich aż do zakończenia konkursu, z którego zwycięsko wyszedł Kamil Stoch. Ale po kolei! Piątkowe kwalifikacje w całości zostały przeprowadzone z belki trzynastej, a swoje skoki oddało sześćdziesięciu jeden zawodników. Zwycięzcą kwalifikacji okazał się Kamil Stoch (a kto inny), który wyprzedził o niespełna dziewięć punktów Piotra Żyłę.  
Dzień później odbył się konkurs drużynowy, który wygrała reprezentacja Polski. Podium uzupełnili kolejno Niemcy i Norwegowie. Skoczkowie tego dnia tańczyli z belkami skakali z belek od trzynastej do szesnastej.
W niedzielę, 21. lipca odbył się konkurs indywidualny. Oprócz genialnego wręcz komentarza spikera odnośnie kalafiora i wąsa Roberta Johansona (wtajemniczeni wiedzą), nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Konkurs wygrał Kamil Stoch, a drugi był Piotr Żyła, a więc powtórka sprzed dwóch dni. Podium uzupełnił Halvor Egner Granerud, który w stosunku do pierwszej serii awansował o sześć pozycji. Jeśli chodzi o pozostałych Polaków to w czołowej dziesiątce znalazł się jeszcze Dawid Kubacki. Pierwsza seria konkursu rozgrywana była z belek trzynastej oraz czternastej, a z powodu zmiennych warunków wietrznych seria druga odbyła się z szesnastej i siedemnastej belki.


Niemieckie Hinterzarten było drugim "przystankiem" podczas tegorocznej edycji Letniego Grand Prix. Kwalifikacje do konkursu na skoczni K-95 odbyły się w piątek, 27. lipca, a zwycięsko wyszedł z nich Karl Geiger. Tuż za nim byli sklasyfikowani Kamil Stoch i Jewgienij Klimow. W czołowej dziesiątce kwalifikacji znalazło się łącznie czterech Polaków, czterech Niemców, Rosjanin i Austriak. Na starcie kwalifikacji stanęło 57 skoczków. 
W sobotę, 28. lipca odbył się konkurs indywidualny, którego zwycięzcą okazał się (niespodzianka) Kamil Stoch. Karl Geiger był drugi, a podium uzupełnił Szwajcar Killian Peier. Skoczkowie podczas zawodów w Hinterzarten skakali z czternastej belki podczas kwalifikacji i pierwszej serii konkursu, oraz z trzynastej w przypadku drugiej serii konkursu.


Po dwóch dniach w Niemczech, skoczkowie przenieśli się do Szwajcarii, by rywalizować w Einsideln na skoczni K-105. Kwalifikacje, które odbyły się 3. sierpnia wygrał Piotr Żyła, który o niespełna punkt wyprzedził Dawida Kubackiego. Trzeci był, ku uciesze gospodarzy, Killian Peier. Następnego dnia odbył się konkurs. Po pierwszej serii pachniało sensacją co mnie bardzo cieszyło, ale przecież jestem bezstronna, bowiem od miejsca piątego do pierwszego włącznie sklasyfikowani byli sami Polacy. Po drugiej serii nie wyglądało to już tak piękne dla kibiców polskich skoczków, jednak w dalszym ciągu był to bardzo dobry wynik. Konkurs wygrał Kamil Stoch, przed Piotrem Żyłą i Jewgienijem Klimowem. Czwarty był Jakub Wolny, dla którego jest to najlepszy w karierze wynik jeśli chodzi o Letnie Grand Prix. Tuż za Wolnym uplasował się Dawid Kubacki. W dziesiątce znaleźli się jeszcze Roman Koudelka, Stefan Kraft, Andreas Wank, Stefan Hula i Timi Zajc. 

Tydzień później, 11. sierpnia skoczkowie skakali w Courchevel. Do Francji poleciała polska kadra B w składzie: Przemysław Kantyka, Aleksander Zniszczoł, Bartosz Czyż, Tomasz Pilch, Andrzej Stękała i Paweł Wąsek. Kwalifikacje do konkursu odbyły się rano, a ich triumfatorem został Timi Zajc, który oddał najdalszy skok zawodów. Drugi był Karl Geiger, a trzeci Robert Johansson. Na starcie kwalifikacji stawiło się 59. skoczków. Jeśli chodzi o reprezentantów Polski to tylko Bartosz Czyż nie uzyskał awansu, co związane jest z dyskwalifikacją za nieprzepisowy kombinezon. Kwalifikacje odbyły się w całości z trzynastej platformy startowej. 
Wieczorem odbył się konkurs. Po raz pierwszy w swojej karierze reprezentant Rosji Jewgienij Klimow stanął na najwyższym stopniu podium konkursu z cyklu Letniego Grand Prix. Drugi był Daniel Huber, a trzeci Roman Koudelka. Jedynym z polskich zawodników, który zdołał zdobyć punkt był sklasyfikowany na trzydziestej pozycji Przemysław Kantyka, który podobnie jak Naoki Nakamura został zdyskwalifikowany w drugiej serii za nieprzepisowy kombinezon. Z tego samego powodu, ale w pierwszej serii konkursowej, zdyskwalifikowani zostali Tomasz Pilch oraz Michaił Nazarow. Zawody przeprowadzone zostały z belek od szesnastej do dwudziestej (czyli tańca z belkami ciąg dalszy).

W dniach 23-25. sierpnia skoczkowie rywalizowali w japońskiej Hakubie. W czwartek miały odbyć się kwalifikacje, ale z powodu zbyt małej ilości zawodników, zostały one odwołane. Dzień później odbył się pierwszy konkurs na skoczni K-120, w którym wzięło udział czterdziestu jeden skoczków. Zwycięzcą czwartkowego konkursu był Ryōyū Kobayashi, który wyprzedził Jewgienija Klimowa i Daikiego Itō. W czołowej dziesiątce konkursu znalazło się pięciu Japończyków, dwóch Rosjan, Austriak, Szwajcar i Słoweniec. 
Ostatniego dnia japońskiego weekendu Letniego Grand Prix 2018 odbył się drugi konkurs indywidualny, w którym udział wzięło trzydziestu pięciu skoczków. Podobnie, jak dzień wcześniej, zwycięzcą okazał się Ryōyū Kobayashi. Podium uzupełnili Jewginij Klimow i Daniel Huber. Panowie skakali w piątek z belek 13-15, a w sobotę - z 15.

Szóste zawody tegorocznego Letniego Grand Prix odbyły się w Czajkowskim w dniach 8-9. września. Podobnie, jak w Hakubie, tak i w Czajkowskim nie odbyły się kwalifikacje, ponieważ do konkursu indywidualnego zgłoszonych zostało zaledwie trzydziestu pięciu skoczków. 
W sobotę, 8. września odbył się konkurs drużyn mieszanych, z którego zwycięsko wyszli reprezentanci Japonii. Na podium znaleźli się jeszcze reprezentanci Słowenii i Norwegii. 
Konkurs indywidualny nie odbył się ze względów pogodowych (Król Wiatrów zadziałał).

W dniach 22-23. września odbyły się konkursy w rumuńskim Râșnovie. Dla tego kraju były to pierwsze w historii zawody najwyższej rangi rozgrywane latem. Tutaj także nie odbyły się kwalifikacje z powodu małej liczby zawodników. 
Pierwszy konkurs na skoczni K-90 padł łupem Niemca, Karla Geigera. który wygrał z drugim Piotrem Żyłą o 8,9 punktu. Trzeci był Jewgienij Klimow. Warto dodać, że dziewiąty był Maciej Kot, dla którego była to najlepsza w tym sezonie letnim lokata.
Drugi konkurs odbył się w niedzielę, 23. września. Jeśli chodzi o pierwszą trójkę to wiele się nie zmieniło - na podium stanęli Niemiec, Polak i Rosjanin. Tym razem jednak zmieniła się przede wszystkim kolejność, ponieważ Jewgniej Klimow awansował w stosunku do poprzedniego dnia o jedną pozycję. Drugą ważną zmianą było to, że tym razem nie Piotr Żyła, a Dawid Kubacki stanął na podium.
Ciekawe jest to, że od pierwszego konkursu w Rumunii rozpoczęła się ERA DYSKWALIFIKACJI. Podczas całego weekendu było ich aż 17. (Miran Tepeš i Sepp Gratzer mieli pełne ręce roboty).

Przedostatni konkurs tegorocznego Letniego Grand Prix odbył się w austriackim Hinzenbach 30. września. Na starcie kwalifikacji, które odbyły się dzień wcześniej, stanęło pięćdziesięciu siedmiu zawodników, a ich zwycięzcą został Ryōyū Kobayashi, który przeskoczył 90 metr jako jedyny spośród wszystkich skoczków. Drugie i trzecie miejsce w kwalifikacjach przypadło reprezentantom gospodarzy - drugi był Daniel Huber, a trzeci Gregor Schlierenzauer.  Wszyscy skoczkowie skakali z ósmej belki startowej. 
Konkurs na skoczni K-85 wygrał Daniel Huber, co bardzo ucieszyło kibiców gospodarzy. Podium uzupełnili Killian Peier i Karl Geiger. Jeśli chodzi o reprezentantów Polski, to w czołowej dziesiątce znaleźli się Setfan Hula (szósty) i Dawid Kubacki (dziesiąty). 
Podczas kwalifikacji zdyskwalifikowano dwóch skoczków - Jana Hörla i Sabriżana Muminowa. Podobnie było podczas konkursu, podczas którego zdyskwalifikowani zostali Antti Aalto i Michaił Maksimoczkin.

Finał Letniego Grand Prix 2018 odbył się (a raczej miał się odbyć) w Klingenthal. Kwalifikacje do konkursu odbyły się 2. października, a ich zwycięzcą został Stephan Leyhe. Drugi był Jewgienij Klimow, a trzeci - Ryōyū Kobayashi. Czterech skoczków zostało zdyskwalifikowanych, a skoczkowie skakali z belek 11-13.

Zwycięzcą całego cyklu został, pierwszy raz w swojej karierze, Rosjanin Jewgienij Klimow, który w ośmiu występach zdobył 555 punktów. Drugi był Karl Geiger, a trzecie miejsce przypadło Piotrowi Żyle. Tuż za podium klasyfikacji generalnej znalazł się Kamil Stoch. W najlepszej dziesiątce sklasyfikowani zostali jeszcze: Daniel Huber, Killian Peier, Ryōyū Kobayashi, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Roman Koudelka. 

Dużo się działo tego lata i aż żal, że to się już skończyło. Jednakże, nie ma co się smucić, ponieważ sezon zimowy 2018/2019 za pasem i ani się obejrzymy, a będziemy oglądali zawody inauguracyjne w Wiśle. 


Źródło: wikipedia.org oraz informacja własna

You May Also Like

0 komentarze