Obsługiwane przez usługę Blogger.

Skoczkowie, którym kontuzja zniszczyła karierę - Jakub Wolny

by - 7:30 PM


Dziś mam dla Was nieco inną odsłonę jednej z najpopularniejszych serii na naszej stronie. Do tej pory pisałyśmy o skoczkach, których kariery albo zakończyły się przedwcześnie przez kontuzje, albo zostały zawieszone, albo były powodem jeszcze innych problemów. Dzisiejszy bohater jest inny, niż ci przedstawieni w poprzednich odsłonach naszej serii. Większość mogłaby się popukać w głowę patrząc na tytuł tego artykułu. Młody, utalentowany, skaczący bardzo dobrze już od kilku lat. Ale wystarczy przejrzeć Wikipedię i łatwo można dostrzec, że w biografii tego skoczka jakby "brakuje" jednego sezonu. Zapraszam Was dziś do lektury Skoczków, którym kontuzja zniszczyła karierę, których bohaterem jest dziś Jakub Wolny.


Jakub Wolny urodził się 15. maja 1995 roku w Bielsku-Białej. Przygodę ze skokami rozpoczął bardzo wcześnie swój pierwszy skok oddając w 2002 roku. W sezonie 2004/2005 startował w Lotos Cup. Pierwszym dużym sukcesem w jego karierze była Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w 2013 roku, kiedy to zdobył dwa złote medale indywidualnie i jeden drużynowo. W Pucharze Świata zadebiutował 19. stycznia 2014 roku w zawodach na Wielkiej Krokwi zajmując 45. pozycję. Zaledwie dwanaście dni później triumfował na skoczni w Predazzo na Mistrzostwach Świata Juniorów w Narciarstwie Klasycznym w Val di Fiemme. Dzień później zdobył kolejny złoty krążek, tym razem w drużynie. Rok 2014 to bardzo dobry rok dla Kuby, który zwyciężył także w Letnim Pucharze Kontynentalnym. Jego kariera z roku na rok, ze skoku na skok, nabierała tempa. Wszyscy widzieli wielki talent w młodym skoczku i patrzyli w przyszłość z ogromnymi nadziejami. I wtedy nadszedł 3 października 2014 roku. Kilngenthal, kwalifikacje do ostatniego konkursu cyklu Letniego Grand Prix. Jakub Wolny siada na belce startowej. Zielone światło. Wybicie. Lot. Skok na 138 metr i... Kontuzja. Przez jakiś czas młody polski skoczek był wykluczony ze skakania. Na skocznię wrócił w grudniu 2014. Okazało się, że było za wcześnie, bowiem w kolanie znowu pojawił się ból. Znowu konieczna była przerwa od skakania. Wykonane badania potwierdziły, że konieczna będzie operacja. Ta odbyła się 5. marca 2015 roku . Zrekonstruowano wtedy przednie więzadło krzyżowe oraz usunięta została uszkodzona część łękotki. Później rehabilitacja. Kuba nie wystąpił w żadnym konkursie od czasu kontuzji, tracąc sezon zimowy 2014/2015 i sezon letni 2015. Swoje pierwsze skoki po tak długiej przerwie oddał na skoczni K70 w Szczyrku w listopadzie 2015 roku. Od tamtego czasu jego kariera nabiera tempa ku uciesze polskich kibiców. 

Wielu na miejscu Jakuba Wolnego by się poddało, ale nie on. Choć nie można powiedzieć, że nic się nie wydarzyło, bo przecież ten upadek w niemieckim Klingenthal się wydarzył i swoje piętno odcisnął, jednak Kuba jest zdeterminowany i zmotywowany do osiągania sukcesów. Trudno mu się dziwić, bo talent do skoków narciarskich niewątpliwie ma i powinien z niego korzystać. Ostatnie sezony tylko potwierdzają, że Kuba po kontuzji odrodził się jak feniks z popiołów i rośnie w siłę. Ani się obejrzymy, a będzie odbierał Kryształową Kulę.

Jak widzicie, dzisiejszy "przypadek" jest inny niż większość do tej pory. Mnie jako kibica skoków narciarskich bardzo cieszy ta odmiana, ponieważ uważam, że kontuzje, które niszczą kariery to najgorsze, co łączy się z zawodowym sportem. 

A co ode mnie? Ja chciałabym życzyć Kubie, w imieniu swoim i redakcji, zdrowia, samych sukcesów i spełnienia sportowych marzeń.


Źródło: wikipedia.org  oraz informacja własna

You May Also Like

0 komentarze