Obsługiwane przez usługę Blogger.

"Jak to powiedzieć", czyli wymowa imion i nazwisk skoczków - Niemcy

by - 3:10 PM




Witamy w kolejnej odsłonie serii "Jak to powiedzieć". Dziś przed nami zadanie dosyć podobne do tego z poprzedniego artykułu - będziemy dalej szkolić język niemiecki. Zadowoleni? Już wcześniej pokazałam Wam,  że nie taki diabeł straszny jak się wydaje. 

Żeby nie było tak niemiło zaczniemy od reprezentanta, który z pewnością wielokrotnie rozbudzał wyobraźnię fanek. O kim mowa? Już wy dobrze wiecie! Andreas Wellinger oprócz posiadania ładnej buzi złotego medalu oraz tytułu mistrza olimpijskiego posiada także dosyć proste w wymowie nazwisko. Czytamy je po  prostu "Welinger" (w poprzedniej części zwracałam Wam uwagę na wymowę "r" na końcach nazwisk - w tym przypadku jest tak samo". Natomiast imię czytamy równie nieskomplikowanie - Andreas, tak jak się pisze. Jeśli chcecie je skrócić - Andi, nie angielszczymy w stylu "Endi" lub "Endrju".


Przed nami imiennik Wellingera - Andreas Wank. Czy może być coś prostszego? Czytamy wszystko identycznie jak zapis.



Dalej mamy największego amatora pierogów wśród skoczków - mowa oczywiście o Severinie Freundzie. Severin czytamy "Ziwerin". Z nazwiskiem też nie powinno być żadnym problemem dla kogoś, kto miał choćby przez rok niemiecki w szkole. Mieliście inny język? No cóż, szybciutko nadrabiamy braki. Freund wymawiamy jako "Frojnd". Wspominałam już iż znaczy to "przyjaciel"?



Następny w kolejce jest Markus Eisenbichler aka największa zmora komentatorów. Markus to Markus, nie ma tutaj żadnych haczyków. Przy nazwisku jednak musi trochę się skupić. "Ajzenbiśler" jest wymową jak najbardziej pożądaną. Czasami, kiedy słyszymy rodowitych niemieckich komentatorów nazwisko Niemca brzmi jak "Ajzenbiśla" i to jeszcze wyrzucone z armaty co zostało już wielokrotnie uwieńczone na memach. Jednakże, często możemy usłyszeć (jeśli się wyjątkowo skupimy), że nazwisko skoczka brzmi jak "Ejzenbichler". Posłuchajcie sami.




Teraz czas na zawodnika, który nie jest jedynym skoczkiem w rodzinie. Mowa o Richardzie Freitagu. Richard wymawiamy analogicznie do Michaela Hayboecka z poprzedniej części.
 (http://www.skokiokiemkobiet.pl/2018/09/jak-to-powiedziec-czyli-wymowa-imion-i.html)
"Ch" zamieniamy na delikatne "ś" - i powstaje nam "Riśard" (zdaję sobie sprawę jak to śmiesznie wygląda w zapisie). Natomiast Freitag - to "Frajtak". I oto mamy naszego Ryszarda Piątka.


Constantin Schmid nie wygląda groźnie (w przeciwieństwie do Markusa) i jego imię też takie nie jest. "Konstantin" to poprawna forma, natomiast Schmid wymawiamy jak "Szmid". Łatwe, prawda?


Karl Geiger jedyną trudność skrywa w nazwisku. "Ei" czytamy jako "aj", tak więc "Karl Gajger".



Kolejną osobą której temat poruszymy jest Pius Paschke. Imię skoczka nie stanowi żadnej trudności, ale nazwisko? Też nie! Czytamy "Paszke".


Następny skoczek to dobrze nam wszystkim znany Stephan Leyhe. Niech zgadnę, głowiliście się jak przeczytać jego nazwisko. W tajemnicy powiem Wam, że ja też. Na szczęście to wszystko już za nami, bo poprawna wymowa nazwiska srebrnego medalisty IO nie jest tak trudna jak się wydaje. "Stefan Laje" - prawda, że prosto?



Na zakończenie prezentuję Wam wymowę nazwisk dwóch już legendarnych skoczków - Svena Hananwalda (czyt. Swen Hanawald) i Martina Schmitta (czyt. Martin Szmit).


Alles klar? W takim razie drugą lekcję niemieckiego możemy uznać za udaną!  


Żródło: informacja własna/youtube.com

You May Also Like

0 komentarze