Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zapomniane skocznie - Camp Fortune

by - 5:45 PM

fot: skisprungschanzen.com

Chyba każdy z Was wie, jak obecnie wygląda stan skoków narciarskich w Kanadzie. Nie muszę mówić, że ich kondycja pozostawia wiele do życzenia. Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie Mackenzie. Dawniej w kanadyjskich skokach działo się jednak trochę lepiej. Przykładem tego jest istnienie kompleksu Camp Fortune w mieście Gatineau. Oto jego krótka historia.

Pierwsza skocznia narciarska w tym ośrodku powstała w 1933. roku. Nosiła ona nazwę Lockeberg, a jej punkt konstrukcyjny ulokowany był na 60. metrze. Należała ona do najlepszych we Wschodniej Kanadzie, gdyż możliwe na niej były dalekie, oczywiście jak na tamte realia, skoki. Na tym obiekcie trenowali zawodnicy z Klubu Narciarskiego Ottawa. W 1947 roku Lockeberg została powiększona. W 1959 roku pechowo zawalił się jej zeskok, przez co skocznia została gruntownie przebudowana. Zmieniono wtedy nawet jej punkt K na 67 metr. W 1966 roku obiekt otrzymał certyfikat FIS i w lutym 1967 roku odbyły się na nim zawody ponownie otwierające skocznię. Obejrzało je 5 tysięcy widzów. 

W latach sześćdziesiątych w Camp Fortune powstał też nowy, mniejszy obiekt. Można powiedzieć, że w tym czasie Lockeberg przeżywała rozkwit, ponieważ rozegrano na niej kilka międzynarodowych konkursów oraz Mistrzostwa Kanady. 

Pomimo, że Lockeberg została zdemontowana, to na początku XXI wieku do Camp Fortune powróciła skokowa rywalizacja. Kolejno budowano tam nowe obiekty - K5, K10 i K25. W 2004 roku powstała także skocznia K40 o nazwie Fred Morris Memorial. Co więcej, tym razem tekst zakończymy pozytywnym akcentem, ponieważ ośrodek narciarski w Camp Fortune cały czas jest użytkowany! Mamy nadzieję, że pomoże on przywrócić dobre czasy kanadyjskim skokom. 

źródło: skisprungschanzen.com 

You May Also Like

0 komentarze