Obsługiwane przez usługę Blogger.

Skoki dla Opornych - Startowanie z belki

by - 9:35 PM





Dziś mamy dla Was kolejną odsłonę cyklu "Skoki dla Opornych". W tej części zajmiemy się starowaniem zawodnika z belki. W poprzednim artykule opowiedziałyśmy Wam jak wygląda start zawodnika i kiedy w ogóle może on wystartować. Przejdźmy więc do kolejnego punktu.

Kiedy zawodnik przejdzie kontrolę swojego kombinezonu i  pomyślnie zaprezentuje się w kwalifikacjach skoczek siada na belce startowej... po czym czeka. Nie raz bardzo długo czeka, tak jak Simon Ammann podczas jakże pięknego konkursu w Pjongczangu. Jeżeli wszystko jest (lub wydaje się być) cacy, zapala się zielone światło. Wtedy skoczek ma 10 sekund ma oderwanie się od belki. Jednakże, jeśli trener uzna, że warunki jego podopiecznego są nieodpowiednie, ma prawo do wycofania go właśnie w przeciągu tych 10 sekund. W takim przypadku podnosi on czerwoną chorągiewkę. Natomiast szkoleniowiec zgadza się z jury - podnosi chorągiewkę o barwie zielonej.  Zawodnik, który nie wyrobi się z odepchnięciem od belki w ciągu tych paru sekund zostaje zdyskwalifikowany.


Siedząc na belce zawodnik ma tak zwaną chwilę dla siebie - poprawia kask, gogle, sprawdza wiązania czy naciąga niezauważalnie kombinezon.  Jak już pewnie wiecie, nie wolno mu dotknąć ciała poniżej pasa. Kiedy skoczek jest gotowy do oddania skoku odbija się od belki i zjeżdża do zeskoku, przyjmując tzn. pozycję najazdową. W momencie dojazdu do progu musi się on wybić, a potem już leci...leci...leci i ląduje, starając się zrobić piękny telemark. Albo chociażby jakikolwiek telemark. A niekiedy po prostu stara się wylądować i nie zrobić sobie krzywdy.


Źródło: wikipedia.org/informacja własna

You May Also Like

0 komentarze