Obsługiwane przez usługę Blogger.

Skoczkowie, którzy zginęli na skoczni

by - 11:06 PM


Nie od dziś wiadomo, że skoki narciarskie to sport, który nie należy do grupy bezpiecznych. Od początku istnienia tej dyscypliny wydarzyło się wiele groźnych wypadków, a niektóre z nich miały fatalne skutki. Dziś chciałabym przybliżyć Wam kilka przypadków śmiertelnych wypadków, które wydarzyły się na skoczni.


Jednym z pierwszych tragicznych wypadków był ten, który wydarzył się 25. stycznia 1925 roku na skoczni Goff Falls w Manchesterze, w USA. Dwunastoletni Raymont Roullier będąc w powietrzu popełnił błąd, który spowodował gwałtowny upadek zakończony złamaniem karku. Rok później zginął jego rówieśnik, Norweg Hallvard Graver, który podczas najazdu na próg stracił równowagę i uderzył głową w rosnące nieopodal zeskoku drzewo.

W pierwszej połowie XX wieku na amerykańskich skoczniach zginęło aż siedmiu skoczków. Jednym z nich był Paul Bietila – mistrz USA juniorów z roku 1936. Jego świetnie zapowiadająca się kariera zakończyła się przedwcześnie, kiedy 5. Lutego 1939 roku podczas treningu przed mistrzostwami w St. Paul, po wylądowaniu na oblodzonym zeskoku, Bietila stracił panowanie nad nartami i uderzył w płot, znajdujący się po lewej stronie skoczni. Został przewieziony do szpitala, gdzie trzy tygodnie później zmarł na skutek powikłań po upadku.

Kolejnym skoczkiem, który zginął na skutek obrażeń odniesionych na skoczni jest Paul Ausserleitner. Paul Ausserleitner swoją sportową karierę rozpoczął w czasie II wojny światowej. W 1942 roku został młodzieżowym mistrzem Niemiec, po 1945 występował jako reprezentant Austrii. Pierwszy sukces w odniósł w 1948 roku, kiedy zdobył złoto na mistrzostwach kraju związkowego Salzburga, a 1949 roku w Villach stanął na najwyższym stopniu podium podczas mistrzostw Austrii na skoczni normalnej K-70. Kontynuacją jego dobrej passy było ustanowienie nigdy niepobitego rekordu skoczni Gaisberg w Salzburgu (skoczni przestano używać w połowie lat 50.). Ausserleitner swój ostatni skok oddał 5 stycznia 1952 roku podczas treningu przed zawodami z okazji święta Trzech Króli w Bischofschofen. Austriak zaliczył upadek podczas lądowania. Niestety, próba zakończyła się upadkiem w wyniku którego zawodnik trafił do szpitala, gdzie zmarł 4 dni później. W hołdzie tragicznie zmarłemu zawodnikowi zdecydowano się nazwać obiekt w Bischofshofen jego imieniem - skocznia na, której odbywa się ostatni z konkursów Turnieju Czterech Skoczni nosi od tego czasu nazwę Paul Ausserleitner Schanze.

Trzy tygodnie później doszło do kolejnego tragicznego wypadku, kiedy to nieopodal Beaver Lake w Oregonie William Gundersen uderzył w widza, złamał kark i zmarł zanim przetransportowano go do szpitala.

Kolejny tragiczny wypadek na skoczni miał 6. stycznia 1969 roku na skoczni w Drammen. Norweg Kjell Olaf Håkonsen pośliznął się na oblodzonym rozbiegu i uderzył głową w ostrą krawędź kamienia. Trafił do szpitala, gdzie nigdy nie odzyskał świadomości.
Siedem lat później w Stanach Zjednoczonych miał miejsce kolejny śmiertelny wypadek. Jeffa Wright podczas skoku treningowego stracił panowanie nad nartami i upadł na zeskok, łamiąc sobie kark. Tragiczna śmierć dobrze rokującego zawodnika była powodem dyskusji na temat dalszego finansowania tak niebezpiecznego sportu, jakim są skoki narciarskie. Ten wypadek był najprawdopodobniej „gwoździem do trumny” skoków za oceanem, gdyż od tamtego czasu rozwój tej dyscypliny został mocno spowolniony.
Jednym z najbardziej szokujących wypadków w ostatnich latach był upadek 14-letniego Jermo Ribbersa. Feralny skok miał miejsce w styczniu 2008 roku podczas treningu na skoczni K-56 w Oberstdorfie. Pomimo sprzyjających warunków pogodowych, Holender upadł na zeskok i prawdopodobnie dwukrotnie uderzył głową o bandę. Pomimo natychmiastowej reanimacji chłopiec zmarł chwilę po przewiezieniu do szpitala.
Skoki  narciarskie, podobnie jak każda inna dyscyplina sportu, zebrały żniwo od początku swego istnienia. Decydując się uprawiać sport zawodowo należy wiedzieć, że wiąże się to z konsekwencjami. Każdy chce być najlepszy w tym co robi i często  posuwamy się bardzo daleko w naszych poczynaniach. Najważniejsze jednak powinno być zawsze nasze zdrowie i życie. Na szczęście w dzisiejszych czasach są osoby odpowiedzialne za to, by skoczkom nie stała się krzywda. Choć czasami możemy się na nich denerwować, to powinniśmy pamiętać, że ciąży na nich ogromna odpowiedzialność za czyjeś życie. 


Źródło: wikipedia.org / informacja własna

You May Also Like

0 komentarze