Obsługiwane przez usługę Blogger.

W roli głównej - Michael Hayboeck

by - 10:43 PM

Dziś przychodzimy do Was razem z wywiadem z bardzo sympatycznym i utalentowanym zawodnikiem. 27-letni skoczek, o którym mówimy walczy o najwyższe miejsca jak rekin, posiada dwóch braci, uwielbia grać w golfa i jest przyjacielem Stefana Krafta. Tym razem na parę pytań postanowił odpowiedzieć nam Michael Hayboeck. 

Tysia: Co skłoniło Cię do zaczęcia kariery jako skoczek narciarski? 
Michael: Skoki zawsze były czymś, co lubiłem oglądać w telewizji. Andi (przyp. red. Andreas) Goldberger był skoczkiem, którego najbardziej lubiłem oglądać - był idolem. Skoki narciarskie były dla mnie podobne do latania - dlatego oglądałem je w telewizji. Mój starszy brat też był skoczkiem i powiedział mi, jak to jest skakać, więc zacząłem próbować i bardzo mi się to podobało od samego początku - tak jak podoba mi się dziś. 

T: Kto jest Twoją ikoną w skokach narciarskich? Na kim chciałbyś się wzorować i dlaczego?
M: Jestem całkiem pewny, że Andreas Goldberger. Oglądałem go w telewizji jako dziecko, był on moim idolem i również powodem (oczywiście poza moim bratem) przez który zacząłem skakać. Obserwowałem Andreasa Goldberger’a, kiedy zdobył swój złoty medal na mistrzostwach świata w lotach narciarskich - to było dla mnie fascynujące.

T:Jaka rzecz, poza skokami narciarskimi, jest Twoją pasją i dlaczego właśnie ona Cię tak zainteresowała?
M: Latanie jest moją pasją. Uwielbiam wziąć mały samolot i wykonać kilka rund wysoko w powietrzu. Mam licencję pilota prywatnego i staram się w trakcie wakacji latać tak często jak tylko mogę. Latanie samolotem przypomina mi skoki narciarskie i oznacza dla mnie wolność. Dlatego tak bardzo je lubię, poza tym uwielbiam również grać w golfa. 

T: Który konkurs z całej Twojej  kariery wybrałbyś jako ten najważniejszy, ten który zapadł Ci najbardziej w pamięć?
M: Jedną z najważniejszych chwil w mojej karierze, która najbardziej zapadła mi w pamięć był z pewnością Turniej Czterech Skoczni w sezonie 2014/15. Podczas ostatniego konkursu w Bischofshofen wygrałem moje pierwsze zawody Pucharu Świata, ale to nie była zwykła wygrana, ponieważ zrobiłem to w moim kraju, byli wtedy przy mnie moi kibice, moja rodzina, przyjaciele. To było niesamowite. Tego samego dnia mój współlokator i przyjaciel Stefan Kraft wygrał cały Turniej Czterech Skoczni. Był to niezwykły dzień w mojej karierze. 

T:Jak oceniasz sezon 2017/18? Wypełniłeś wszystkie swoje założenia?
M: Sezon 2017/18 był dla mnie jednym z trudniejszych, nie zaczął się zgodnie z planem. Złapałem kontuzję podczas zgrupowania na Cyprze, przez co zmieniły się końcowe przygotowania i były one trudniejsze z powodu urazu kostki. Również w zimie musiałem ciężko walczyć, by wykonać optymalne skoki. Nie poszło „zupełnie sam”, ciężko było mi wyczuć skocznię itd. Jednak z kolejnymi skokami w sezonie stawałem się coraz lepszy i choć na igrzyskach olimpijskich nie udało mi się zdobyć medalu, to zrobiłem wszystko co mogłem i był to mój najlepszy wynik w sezonie, co już mnie uszczęśliwiło. Cele na pewno były wyższe, ale nadchodzi nowy sezon, postaram się przygotować lepiej i ciężko pracować, by zdobywać wyższe miejsca. 

T: Nowy sezon to też nowe cele, jakie postawiłeś przed sobą na ten najbliższy 2018/19, co jeszcze możesz osiągnąć?
M: Założyłem sobie parę celów. Mistrzostwa Świata 2019 w domu, w Seefeld są dla mnie bardzo ważne, a wiem, że wszystko jest możliwe. Ciężko pracuję i wierzę w to. Ostatni krok przyniósł mi dodatkową cechę w mojej osobowości - spróbuję wykorzystać doświadczenia z poprzedniego sezonu podczas nachodzącego. 

T:Gdzie widzisz siebie za 10 lat? Planujesz kontynuować karierę skoczka, a może chcesz zająć się czymś innym?
M: Bardzo ciężko powiedzieć jest co będę robił za dziesięć lat. Gdybym był Noriakim Kasaim odpowiedź byłaby bardzo prosta ;) (dop.aut. emotka od Michaela), ale na ten moment trudno mi powiedzieć. To zawsze zależy od wielu rzeczy, m.in. od zdrowia. Skoki narciarskie są dla mnie wszystkim, więc będę skakał tak długo, jak długo będą mi sprawiać przyjemność.

T:Jaka panuje u was w drużynie atmosfera? Z kim jesteś w najbliżej?
M: Atmosfera w drużynie jest naprawdę bardzo dobra. Wszyscy mamy ze sobą bardzo dobry kontakt, co jest bardzo ważne, dlatego o to dbamy. Każdy zna każdego bardzo dobrze, a wspólne podróżowanie w trakcie Pucharu Świata przez tyle lat jest niesamowitą przygodą. Najbliżej jestem z Stefanem Kraftem, bez żadnych wątpliwości. Był on moim współlokatorem przez wiele lat. Jesteśmy razem również w instytucji JumpAndReach, oraz spędzamy razem swój wolny czas, potrafimy rozmawiać na wszystkie tematy. 

T:Czy zmiany w kalendarzach, zmiany miejsc i skoczni na których skaczecie, wpływają jakoś na przebieg sezonu, czy nie ma to większego znaczenia?
M: na pewno zawsze jest taki czas w roku, gdzie kalendarz jest bardzo ciasny i trudny dla głowy i ciała, ale to są skoki narciarskie. Jesteśmy bardzo dobrze zorganizowani, więc niektóre zmiany nie wpływają na treningi ani na sezon. Zawsze dobrze jest mieć plan, ale jeśli są to małe rotacje, nie obchodzi mnie to. 

T: Co sądzisz o zmianie trenera? Jak ocenisz współpracę z nim? 
M: Myślę, że Andi (przyp.red. Andreas Felder) jest dobrym trenerem. W tej chwili nie wiem o nim tak dużo, by móc go szerzej ocenić. Jednak wiemy, że Andreas ma czystą opinię i prostą drogę w jego planach dotyczących naszej drużyny, ale pomimo jego prostego i jasnego sposobu, Andreas jest zawsze bardzo otwarty dla swoich sportowców, co bardzo doceniamy. Jestem więc pewien, że współpraca z Andreasem będzie bardzo dobra. 

T:Jak wpłynęło na Ciebie przeniesienie z kadry narodowej do kadry A? 
M:Aktualnie to nie wpłynęło na mnie bardzo. Klasyfikacja została stworzona jako schemat i na bazie naszych wyników w Letnim Grand Prix i Pucharze Świata. Nie miałem wystarczająco punktów by znaleźć się w kadrze narodowej - to prawda. Jednak na przykład to nie wpłynęło na moją codzienną treningową rutynę. Nadal trenuję w tej samej grupie co Krafti (przyp.red. Stefan Kraft), więc bycie w kadrze A, a nie w narodowej nie wpływa zbytnio na moje przygotowanie do następnego sezonu. 


Dziękujemy za poświęcony czas! 

You May Also Like

0 komentarze