Obsługiwane przez usługę Blogger.

W roli głównej - Gregor Schlierenzauer

by - 8:01 PM




Gregor Schlierenzauer to zdecydowane jedna z większych legend skoków narciarskich. To właśnie do niego należy rekord zwycięstw w konkursach skoków,  zresztą wiele rekordów pobijał i mam nadzieję, że nadal będzie to robił. Obecnie poszukuje dawnej formy, odkąd powrócił po kontuzji, jakiej doznał, podczas jazdy na nartach. Gregor poświecił swój czas i odpowiedział na kilka naszych pytań, za co serdecznie mu dziękujemy!

Jagoda: Co skłoniło Cię do zaczęcia kariery jako skoczek narciarski? 
Gregor: Zacząłem w bardzo młodym wieku, miałem 8 lat. Podobało mi się skakanie na nartach i sprawiało mi to przyjemność. Zapisałem się do Skigymnasium w Stams i tak rozpoczęła się moja droga do zostania skoczkiem narciarskim.

J.: Kto jest twoją ikoną w skokach narciarskich? Na kim chciałbyś się wzorować i dlaczego?
G.: Moją ikoną w skokach narciarskich nie jest żaden skoczek, a raczej perfekcyjny skok, każdy skoczek celuje w idealny lot. Inspirują mnie zawodnicy, którzy ustalają wzorce w swoich dziedzinach, tacy jak Roger Federer czy Michael Phelps.

J.: Jaka rzecz, poza skokami narciarskimi, jest twoją pasją i dlaczego właśnie ona cię tak zainteresowała?
G.: Robienie zdjęć. Aby być dobrym fotografem, trzeba zwracać uwagę na drobne detale i skupiać się na rzeczach, które cię otaczają.

J.: Który konkurs z całej twojej kariery wybrałbyś jako ten najważniejszy, ten który zapadł ci najbardziej w pamięć?
G.: Trudno powiedzieć, moim pierwszym, ważnym tytułem było zwycięstwo podczas Mistrzostw Świata w Lotach w Oberstdorfie w 2008 roku i to było bardzo ważne. Sądzę jednakże, że kamieniem milowym, było 47 zwycięstwo w Harrachovie - w tym momencie pobiłem rekord zwycięstw w PŚ.

J.: Jak oceniasz sezon 2017/18? Wypełniłeś wszystkie swoje założenia?
G.: Nie, nie wypełniłem swoich celi.  Nadal jestem w drodze powrotnej na szczyt, a ostatni sezon był tylko małym krokiem naprzód, ale była to dobra zabawa.

J.: Nowy sezon to też nowe cele, jakie postawiłeś przed sobą na ten najbliższy 2018/19, co jeszcze możesz osiągnąć?
G.: Powrót do bycia spójnym ponownie. Wiele razy nie mogłem pokazać swoich najlepszych skoków podczas konkursu. Jeżeli to się zmieni, to wszystko jest możliwe.

J.: Gdzie widzisz siebie za 10 lat? Planujesz kontynuować karierę skoczka, a może chcesz zająć się czymś innym?
G.: Sądzę, że nie będę skakał tak długo, jak Noriaki :D :D (dop.aut. emotki od Gregora). Będę na tyle długo skoczkiem, na ile będzie mi to sprawiało przyjemność, a dopiero później, będę robił plany na przyszłość. 

J.: Jaka panuje u was w drużynie atmosfera? Z kim jesteś najbliżej?
G.: Jesteśmy grupą kolegów. Nie mogę zdecydować, z kim jestem najbliżej. Lubię spędzać czas z młodymi zawodnikami, którzy dopiero zaczynają przygodę z Pucharem Świata.

J.: Czy zmiany w kalendarzach, zmiany miejsc i skoczni na których skaczecie, wpływają jakoś na przebieg sezonu, czy nie ma to większego znaczenia?
G.: Nie gra to większej roli, jeżeli tylko w kalendarzu znajdą się moje ulubione skocznie typu: Lillehammer, Garmich-Partenkirchen, Wisła i kilka innych. :D

J.: Co sądzisz o zmianie trenera? Jak oceniasz współpracę z nim?
G.: Wiem, że nasz nowy trener da nam wszystko i nie mogę się doczekać nowych pomysłów i impulsów, ale najbardziej tego, aby nam się układało wszystko.

Jeszcze raz dziękujemy serdecznie za poświęcony czas i życzymy powodzenia w nadchodzącym sezonie!

You May Also Like

0 komentarze