Obsługiwane przez usługę Blogger.

TOP10 rozczarowań sezonu 2017/18

by - 9:01 PM

Wczoraj były zaskoczenia, więc nadszedł czas na rozczarowania! Sezon nie byłby sezonem, gdyby jacyś skoczkowie nie zadziwili nas swoją słabszą dyspozycją. Na naszej liście są wielkie nazwiska, ale też nadzieje skoków, które naszym zdaniem nie pokazały, na co je stać. 

10. Jewgienij Klimov
Zeszła zima była dobra w wykonaniu tego skoczka, a co się z nim stało w tym sezonie? Pewnie sam sobie zadaje to pytanie, patrząc na swoje siedem punktów w klasyfikacji generalnej.

9. Viktor Polasek
Mistrz Świata Juniorów 2017 i wielka nadzieja czeskich skoków narciarskich w tym roku nie pokazała nic. Kompletnie nic. 20-latek nie zdobył żadnego punktu Pucharu Świata, a w Pucharze Kontynentalnym podczas zawodów plasował się w drugiej lub trzeciej dziesiątce.

8. Alex Insam 
Podopieczny Łukasza Kruczka, ulubieniec Przemysława Babiarza oraz Wice Mistrz Świata Juniorów z Park City również nie zabłysnął tej zimy. Wprawdzie jakieś tam punkty zdobył w porównaniu do jego rówieśnika z Czech, ale trzynaście na piętnaście konkursów, w których wystartował skutkowało w braku punktów. Słabo coś ta mistrzowska młodzież.

7. Roman Koudelka
Całe czeskie skoki w tym sezonie skupiły się na nim. No to nie mają chyba za dużo powodów do chwalenia się, jeżeli ktoś taki Roman zdobywa tylko o jeden więcej punkt niż 20-letni Alex Insam. Trzeba się chyba poważnie wziąć za tą czeską kadrę, bo marnie to widzę.

6. Manuel Fettner
Od niego nie można dużo wymagać, bo nigdy nie był w samej czołówce, ale w sezonie 2016/17 w każdym konkursie punktował, a w tym został nawet odesłany do Pucharu Kontynentalnego. Chyba dało mu to do myślenia, bo triumfował w nich dwa razy, ale brązowemu medaliście Mistrzostw Świata w drużynie nie przystoi startować w zawodach niższej rangi.

5. Piotr Żyła 
Po brązowanym medalu w Lahti kolejny sezon zapowiadał się niesamowicie. Niestety, nie było tak fajnie, jakby tego polscy kibice chcieli. Mimo, że Piotrek tylko w jedynym konkursie się nie zakwalifikował, a w pozostałych zawsze punktował to i tak były to odległe lokaty, a do tego trzeba dodać fakt, że pojechał do Korei i był tam tylko jako "widz". To nie był jego sezon.

4. Peter Prevc
Każdy pamięta jego dominacje w sezonie 2015/16. Co się stało z tym Prevcem? Spekulacje są różne, ale Pero na pewno nie może zaliczyć ostatnich dwóch sezonów do udanych. Każdy wymaga od niego więcej. Ta zima była jeszcze gorsza od poprzedniej, a już wtedy się zastanawialiśmy co się z nim dzieje. Może nadchodzący sezon z nowym trenerem będzie lepszy? Miejmy nadzieję.

3. Anders Fannemel
Oczywiście, że Norweg poprawił się w stosunku do zeszłej zimy, ale to dalej nie jest to, do czego nas przyzwyczaił. Mimo że wygrał konkurs i oprócz tego dwa razy stał na podium to od konkursu w Innsbrucku, zaczęło się z nim dziać coś niedobrego i w efekcie to on był tym z Norwegów, który, tak jak Piotr Żyła, pojechał tylko pooglądać zawody.

2. Vincent Descombes Sevoie
Dziwne, że Francuz jest tak wysoko prawda? To nie jego miejsce, ale porównałam jego wyniki z tamtego sezonu, gdzie zajął 16. miejsce, do wyników z minionego sezonu, gdzie był 67., jest to przepaść. Cztery punkty na koncie tego zawodnika, a do tego od połowy sezonu nie pokazywał się w Pucharze Świata. Coś tu trzeba dodawać?

1. Maciej Kot
Niestety pierwsze miejsce należy do naszego rodaka. Dlaczego? Ponieważ Polacy mają duże wymagania i miejsca w drugiej dziesiątce zawodów nas nie satysfakcjonują. Samego Maćka również, jak często mówił w wywiadach. Sezon uratował tylko drużynowym medalem Igrzysk Olimpijskich i to tyle.

źródło: informacja własna

You May Also Like

0 komentarze