Obsługiwane przez usługę Blogger.

Podsumowanie sezonu kadry Japonii

by - 4:03 PM


Naszym kolejnym przystankiem w podsumowaniach jest kadra Japonii, która tak samo jak w poprzednim cyklu Pucharu Świata, zajęła 6. miejsce w klasyfikacji generalnej. Zdecydowanie do tego wyniku przyczyniło się rodzeństwo Kobayashi, którzy świecili formą z początku sezonu, mowa tutaj o starszym bracie, Junshirō, który triumfował w pierwszym indywidualnym konkursie cyklu, oraz pod jego koniec, kiedy to młodszy Ryoyu był w swojej życiowej formie. Łącznie punktowało siedmiu zawodników z jedenastu startujących. W naszym podsumowaniu opiszemy jednak tylko zawodników, którzy zostali sklasyfikowani.


fot.: www.fis-ski.com

Junshirō Kobayashi
11. miejsce w Pucharze Świata – 568 pkt.

27-letni skoczek zaliczył spory progres w porównaniu do poprzedniego cyklu, w którym zajął 54. pozycje. Jego dyspozycja na początku sezonu sprawiła, że ciężko było zaprzeczyć faktu istnienia nowego lidera japońskiej kadry, mimo że w 2018 roku jego forma lekko pogorszyła się. Najlepszy występ zanotował podczas inauguracji w Wiśle, gdzie stanął na najwyższym stopniu podium, pokonując Kamila Stocha i Stefana Krafta – liderów Polski oraz Austrii. Turniej Czterech Skoczni zdecydowanie zapisał się w głowie Japończyka jako spory sukces, gdyż zajął w nim 4. miejsce. Jak już zostało wspomniane wcześniej, jego forma w drugiej części sezonu trochę pogorszyła się, co dobrze obrazują wyniki podczas Igrzysk, czyli 31. miejsce na skoczni K-98 oraz 24. miejsce na skoczni K-125. Nazwę turnieju Planica 7 wziął bardzo na poważnie i zakończył go na 7. pozycji.



Ryōyū Kobayashi
24. miejsce w Pucharze Świata – 187 pkt.

Młodszy brat wcześniej opisanego Junshiro z pewnością umilił swoim kibicom sporą część Pucharu Świata, pomijając początek, kiedy punktował tylko raz, a w drodze do lepszej formy zgarnął dyskwalifikację. W Lahti udało mu się dostać do pierwszej dziesiątki, zajmując 6. miejsce. W Raw Air i Planica 7 pokazał się z bardzo dobrej strony zdobywając kolejno 11. i 9. miejsce. Igrzyska w Pyongchang sprawiły, że młody Japończyk oprócz rekordu wywiózł także nowych fanów, którzy zainteresowali się nim, gdyż opuszczając Koreę, mógł pochwalić się 7. i 10. miejscem. Warto też dodać, że na skoczni K-125 ustanowił rekord. 

Podsumowując, japońskie skoki po prostu należały do dwójki braci!



Noriaki Kasai
26. miejsce w Pucharze Świata – 164 pkt.

Trzydziesty sezon Noriakiego był mocno średni, ale pamiętajmy, że nie należy on już do najmłodszych, a mimo to jego skoki dalej potrafią zaskakiwać. Japońska legenda punktowała w dziewięciu konkursach, trzy razy będąc w pierwszej dziesiątce. W Mistrzostwach Świata w Oberstdorfie zajął 25. lokatę. Raw Air skończył o jedno miejsce wyżej, a podczas bogatego w wiele „ciekawych” nagród konkursu na Letalnicy był trzynasty. Tegoroczne Igrzyska nie były najlepszymi w jego karierze i zakończył je podobnie do młodszego kolegi z kadry, Junshirō. Po tym sezonie mamy w głowie tylko jedno pytanie, jakim cudem w tym wieku dalej zajmuje tak dobre pozycje?



Taku Takeuchi
31. miejsce w Pucharze Świata – 89 pkt.

Choć poprzedni sezon od ostatniego w jego wykonaniu dzieli tylko jedna lokata, to Takeuchi w tym cyklu zdobył aż 41 punktów mniej, powodem były oczywiście Igrzyska, w których wystąpił w konkursie drużynowym oraz na skoczni K-125 (22. miejsce). Spodziewaliśmy się lepszych wyników, ponieważ w Azji zawsze skakał dobrze. W żadnym z turniejów nie zaprezentował wybitnej formy, a w Raw Air zapisał się na dopiero 43. miejscu.  Ten sezon był jego najgorszym od siedmiu lat, ale mamy nadzieję, że sympatyczny Japończyk wykaże się lepiej podczas LGP i kolejnej zimy.


fot.: www.fis-ski.com

Yukiya Satō
45. miejsce w Pucharze Świata - 41 pkt.

Za dwukrotnie zdyskwalifikowanym Satō jest najlepszy i pierwszy, w którym udało mu się zapunktować, sezon. Pełen potencjału skoczek stanął na najwyższym stopniu podium w turnieju Hokkaido Cup, został jednak przyćmiony przez Ryoyu, któremu udało się przeskoczyć Okurayamę. W Pucharze Świata jego największym sukcesem było 11. miejsce w Willingen. 



Daiki Ito
63. miejsce w Pucharze Świata - 8 pkt.

Prognozowałyśmy, że uda mu się punktować regularnie, niestety rzeczywistość okazała się mniej optymistyczna i w dwóch konkursach (ciekawostką może być, iż oba odbyły się w naszej ojczyźnie) zdobył tylko osiem punktów. Łatwo dostrzec, że był to najgorszy sezon doświadczonego skoczka, pomijając jego pierwszy, kiedy był nieklasyfikowany. Osiągnięć indywidualnych wymieniać nie będziemy, gdyż po prostu ich nie było (oprócz 20. miejsca na skoczni K-98, jednak cóż to za osiągnięcie dla takiego skoczka).


fot.: www.fis-ski.com

Naoki Nakamura
69. miejsce w Pucharze Świata - 2 pkt.

W swoim trzecim sezonie młodemu skoczkowi udało się zapunktować tylko w jednym konkursie i daleko mu było formą do swojego rówieśnika, Ryoyu. Nie brakuje mu jednak umiejętności, więc na pewno będzie dostawał więcej szans w następnym sezonie.


Japończycy kolejny sezon rozpoczną z nowym trenerem. Miejmy nadzieję, że dzięki temu konkursy Pucharu Świata staną się jeszcze ciekawsze i bardziej wyrównane. Swoją drogą, czy wiedzieliście, że Noriaki Kasai został dwukrotnie wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa? 


Źródła: wiedza własna oraz statystyki Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS)

You May Also Like

0 komentarze