Obsługiwane przez usługę Blogger.

Skoczek z innej planety i reszta zawodników

by - 7:53 PM

fot:. berkutschi.com

Konkurs w Lillehammer skończył się idealnie dla polskich kibiców, ale też dla tych norweskich. Najlepszy cóż za nowość okazał się Kamil Stoch, wygrywając ze swoim kolegą z drużyny Dawidem Kubackim o prawie 30 punktów. Przepaść. Pytanie, które najczęściej pada w polskich domach po dzisiejszych zmaganiach to chyba "Czy on ma jakieś granice?". Odpowiedź brzmi: chyba nie. Pozostawmy Kamila tak, jak on zostawił resztę rywali w tyle w każdej możliwej klasyfikacji. Drugie oraz najlepsze miejsce w karierze zajął, jak już wcześniej napisałam - Dawid Kubacki. Nasz wczorajszy jubilat zrobił sobie spóźniony prezent. Na trzecim stopniu podium pojawił się ten dwukrotnie brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich - Robert Johansson. Jest to jego dopiero drugie indywidualne podium w Pucharze Świata. Trudno uwierzyć prawda? Fakt, że skakał w swoim rodzinnym mieście, przed swoją rodziną i znajomymi pewnie jeszcze bardziej dodał mu skrzydeł. Szczególną uwagę muszę dzisiaj zwrócić na dwóch rodaków Johanssona. Jednym z nich jest Tom Hilde, dla którego skok w pierwszej serii konkursowej, był ostatnią taką próbą w jego karierze ałć. Dziękujemy mu za wszystkie emocje, które towarzyszyły nam podczas jego skoków i życzymy powodzenia w prywatnym życiu. Tym drugim zawodnikiem jest natomiast Sondre Ringen. Pewnie nie wiecie kto to, więc już wam mówię. Jest to 21-letni zawodnik z Oslo, nie ma go w żadnej kadrze norweskiej, bo na początku sezonu był "za słaby" żeby się tam znaleźć. Jednak w trakcie sezonu jego forma wzrosła na tyle, że mógł wziąć udział w cyklu Raw Air i szansy nie zmarnował. W dzisiejszych zawodach zdobył swoje pierwszy punkty Pucharu Świata! Gratulujemy!! Niestety nie wszyscy mieli takie szczęście jak on. Yukiya Sato, który świetnie radził sobie w stolicy Norwegii, tym razem został zdyskwalifikowany przez Seppa Gratzera, szkoda go. W drugiej serii oglądaliśmy tylko pięciu Polaków, bo Maciej Kot zajął pechowo 31. miejsce, ale wtedy i tak byliśmy szczęśliwi, ponieważ trójka naszych zawodników zajmowała trzy czołowe lokaty. W końcowym rozrachunku tylko dwójka z nich utrzymała swoją pozycję. Stefan Hula spadł na 9. miejsce, Piotr Żyła był 14., a Kuba Wolny 20.. Kolejne emocje już jutro w kwalifikacjach. Tym razem czeka nas przeprawa do Trondheim. Do zobaczenia! 

You May Also Like

0 komentarze