7 stycznia 2018

Siegel zwycięża, ale całe show skradli Norwegowie


Drugi dzień zawodów w niemieckim Titisee-Neustad już za nami. Dzisiaj przed własną publicznością triumfował David Siegel, który już prowadził na półmetku zmagań. Chyba bardzo spodobała się ta skocznia Mariusowi Lindvikowi. Norweg zajął wczoraj pierwsze miejsce, a dzisiaj ukończył zmagania na drugiej pozycji. Na pewno żałuje, że ten weekend z Pucharem Kontynentalnym się już skończył. Nie ma co ubolewać nad rozlanym mlekiem, bo dzięki zdobytym punktom Marius wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji generalnej całego cyklu, wyprzedzając o 19 punktów nieobecnego w Titisee Tomka Pilcha. Trzecie miejsce przypadło wczorajszego zdyskwalifikowanemu Sondre Ringenowi. Jest to najlepsze miejsce w jego karierze, czego mu bardzo gratulujemy. Czwarte miejsce należało do Toma Hilde, piąte do Thomasa Lacknera, a na szóstym zagościł Joachim Hauer. Wiatr był dzisiaj bardzo umiarkowany, raz podwiewał pod narty, a raz łaskotał zawodników w plecy. Najbardziej się jednak uwziął na biednego Justina Lisso, który za ten czynnik w pierwszej serii miał aż 13 punktów dodane natomiast bardzo się chyba polubili z Klemensem Murańką, bo nasz zawodnik miał odjęte prawie 18 punktów. Najlepszym z Polaków był dzisiaj Przemysław Kantyka, który ukończył zawody na dziewiątym miejscu. Aleksander Zniszczoł został sklasyfikowany na osiemnastej pozycji, a ostatnim punktującym w drużynie biało-czerwonych był Klemens Murańka. Polak zajął dwudziestą lokatę. Dodatkowe miejsca na V period w Pucharze Świata wywalczyli Norwegowie, Austriacy i Francuzi za sprawą Mariusa Lindvika, Ulricha Wohlgenannta i Jonathana Learoyda. Kolejne zmagania Pucharu Kontynentalnego już za tydzień w austriackim Bischofshofen. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger