Obsługiwane przez usługę Blogger.

Krzysztof Biegun: Wróciła szansa i pomyślałem sobie, że byłbym głupi jakbym miał jej nie wykorzystać

by - 5:43 PM



Krzysztof Biegun zaistniał w świecie skoków podczas konkursu w Klingenthal w 2013 roku, kiedy to nieoczekiwanie wygrał jednoseryjny konkurs. Był to Jego jedyny wielki sukces, a z czasem forma dająca miejsce w pierwszym składzie kadry uciekła. Apogeum nastąpiło tej jesieni, kiedy to wraz z Andrzejem Stękałą zostali wyrzuceni z kadry B prowadzonej przez Radka Żidka. Powodem było niespełnienie postawionych na sezon letni zadań. Po kilku miesiącach spędzonych na pracy niezwiązanej ze skokami obaj powrócili do struktur PZN-u, tym razem trafiając pod opiekę Macieja Maciusiaka i jego zespołu.

Podczas zawodów Fis Cup w Zakopanem Krzysztof Biegun był jednym z Polaków, który punktował podczas obu dni konkursów. W sobotę zajął 29., a w niedzielę 30. miejsce, tym samym zamykając stawkę. Jak sam zawodnik ocenia - skoki w pierwszych seriach były dobre, niestety w drugich na odwrót. Zniknęła też blokada, o której mówił jeszcze przed wycofaniem się ze świata skoków. Latem oddawał świetne skoki na treningach, po czym na zawodach „odcinało” mu nogi co uniemożliwiało oddawanie dalekich prób. Powrócił również spokój podczas zawodów. „Bardziej, szczerze powiedziawszy, stresowałem się zawodami tydzień temu, Mistrzostwami TZN-u no i Mistrzostwami Polski. Jakoś chciałem się tak wstrzelić i w miarę mi to wyszło, a teraz to bardzo spokojnie”.
Biegun oraz Stękała powrócili do skakania po propozycji Adama Małysza, który zaoferował im powrót do kadr. Wróciła szansa i pomyślałem sobie, że byłbym głupi jakbym miał jej nie wykorzystać i nie spróbować, bo to jest jednak coś, co się robi całe życiemówi skoczek z Gilowic. Jak sam przyznaje nie głód, ale chęć wykorzystania danej szansy skłoniła go do powrotu na skocznię. Jest zadowolony z możliwości powrotu do treningów i jednocześnie świadomy tego, że musi ciężko pracować. Jako aspekt, który musi poprawić przede wszystkim, wymienia wagę. Jednocześnie wciąż pracuje nad rzeczami na skoczni. Ciężkie treningi przynoszą efekty i zawodnikowi idzie coraz lepiej. „Testy na platformie pokazują, że już wróciłem do poziomu, na którym byłem fizycznie przed przerwą, jest nawet troszkę lepiej”.

Przy powrocie na szczyt ma mu pomóc współpracująca z kadrą juniorów dietetyk Magdalena Wieczorek. Skoczek bardzo ją chwali: „Tak samo czy to odnośnie diety, czy odżywek, suplementacji Pani Magda ma dużą wiedzę i przekazuje nam wszystko”. Kontynuuje też nawiązaną w zeszłym sezonie współpracę z psychologiem Łukaszem Miką z fundacji "Myśl Pozytywnie, Działaj Odważnie". „Nie jest to kontakt psycholog-zawodnik, tylko dobry kolega, przyjaciel, który chce mi pomóc i często ze mną rozmawia”.

W ciągu tego tygodnia Biegun wraz ze swoimi kolegami z kadry uczestniczy w treningach na hali i siłowni w Szczyrku. Następnymi zawodami, w których weźmie udział, jest Fis Cup, rozgrywany tym razem w Planicy. W następny weekend skoczka wraz z Andrzejem Stękałą będzie można zobaczyć w Zakopanem na Pucharze Świata, gdzie obaj będą skakać jako przedskoczkowie.

You May Also Like

0 komentarze