5:30 PM

Zapomniane skocznie Nowej Zelandii - Mount Ruapehu

W naszym  cyklu na temat skoczni, o których mało kto jeszcze pamięta, pozostajemy nadal w Nowej Zelandii. Tym razem przyszykowałyśmy coś wybitnie niespotykanego: skocznię na czynnym wulkanie. Brzmi ciekawie? 

Tak, dobrze przeczytaliście. Mount Ruapehu, na którym położona była skocznia to czynny wulkan. Ostatni raz wybuchł w 2007 roku. W historii zdarzyło się to wielokrotnie, niektóre z wybuchów pociągały za sobą mniejszą lub większą liczbę ofiar. Nowozelandczycy do bojaźliwych jednak nie należą i już w 1913 roku rozpoczęli uprawianie narciarstwa na wulkanie. Powstał wtedy Ruapehu Ski Club. 

Na początku lat 30. XX w. do Whakapapa przybył norweski przewodnik narciarski Olaf Pedersen. To właśnie on rozpoczął skoki narciarskie na tym terenie. W 1933 na górze została wybudowana skocznia o punkcie konstrukcyjnym 20 m. Trenowali na niej głównie zawodnicy klubu Ruapehu Ski Club. W sierpniu 1936 roku na obiekcie skoki oddał Colin Wyatt, ówczesny Mistrz Wielkiej Brytanii w skokach. Udało mu się osiągnąć 22,9 metrów, był to w tamtym momencie najdłuższy skok oddany na terenie Nowej Zelandii w historii. 

Na skoczni kilkukrotnie rozgrywane były mistrzostwa klubu Ruapehu. Podczas jednej z edycji w 1938 roku sędzią konkursu był Austriak Ernst Skadarasy. Po zakończeniu zawodów oddał popisowy skok na  odległość 21,3 metra. Lata świetności obiektu szybko jednak się skończyły. Ostatnie zawody odbyły się prawdopodobnie w sierpniu 1940 roku. Później skocznia została zdemontowana.

Sporty zimowe nadal jednak zachowały swoją popularność na wulkanie Mount Ruapehu. Jako, że góra od 2000 m.n.p.m. ma stałą pokrywę śnieżną, funkcjonują na niej 2 ośrodki narciarskie. Amatorzy zimowego szaleństwa szusują tam na nartach i snowboardzie. Sezon narciarski trwa tam od sierpnia do października, a okoliczne widoki zapierają dech w piersiach. Zdecydowanie jest to miejsce warte odwiedzenia nie tylko po to, by poszukać śladów zapomnianej skoczni. 

5:25 PM

Lata młodości vs. teraźniejszość - Włochy

Lata młodości vs. teraźniejszość - Włochy
Powoli kończymy naszą serię, a kadrą, której zdjęcia z dzieciństwa zaprezentujemy wam tym razem, są Włosi. Ich reprezentacja nie należy do tych najbardziej popularnych, co nie oznacza, że nie ma swoich wytrwałych kibiców, którzy z pewnością ucieszą się z fotografii przeze mnie odnalezionych. Sprawdźcie, jak na przestrzeni lat zmienili się skoczkowie z Italii!

Alex Insam
Młody Alex, no dobra, on cały czas jest młody, zdecydowanie miał potencjał w każdej dziedzinie i bardzo dobrze go wykorzystał. 



Davide Bresadola
W młodości Davide jadał bardzo dziwne rzeczy. Jestem pewna, że nie chciałabym ich spróbować... 

fot: facebook.com


Federico Cecon 
Fryzura Federico swego czasu była bardzo modna, co nie oznacza, że prezentowała się dobrze. 

Post udostępniony przez • federico ceco n • 🌟 (@fede_cek)



Roberto Dellasega
Mały Roberto marzył o byciu budowlańcem, pech jednak chciał, że zaczął skakać... 

fot: facebook.com


Daniele Varesco 
Za to Daniele z narciarstwem związany był od zawsze. 

fot: facebook.com


Zeno Di Lenardo 
Zeno nie zmienił się praktycznie wcale, jedynie zarost czyni go nieco starszym.

fot: facebook.com


Joy Senoner
Jak widać na załączonym obrazku, Joy od zawsze miał tendencję do bycia mistrzem. 

fot: facebook.com

fot: facebook.com

Alessio Longo 
Patrząc na to zdjęcie, odnoszę wrażenie, że za duża czapka to najbardziej urocza rzecz na świecie!

fot: facebook.com

fot: facebook.com

Kevin Rosenwirth 
Młody Kevin niczym prawdziwe emo - grzywka, połowa twarzy zasłonięta, tylko z kolorami za bardzo zaszalał. 

fot: facebook.com

fot: facebook.com 

Giovanni Bresadola
Giovanni cały czas jest trochę dzieciaczkiem, dlatego też nie zmienił się zbyt mocno.

fot: fisitrentino.it

fot: facebook.com 

8:57 PM

Who wore it better-różowy

Choć większość z nas zakłada, że to dziewczyny powinny chodzić w różowym, to jednak w ostatnim czasie dość często na ulicy widuję również chłopaków w tym kolorze, sprawdźmy, czy ta "różowa" moda dosięgła również naszych skoczków, a jeśli tak, to kto prezentuje się w nim najlepiej!

Stefan Kraft
Post udostępniony przez kraftstefan (@kraftstefan)

Post udostępniony przez kraftstefan (@kraftstefan)

Markus Schiffner
Post udostępniony przez MARKUS SCHIFFNER (@markus_schiffner)

Daniel Huber


Kamil Stoch
Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)


Tom Hilde i Kenneth Gangnes
Post udostępniony przez Tom Hilde (@tomhilde)


Jak widać różowy to raczej nie popularny kolor wśród skoczków, ale według was kto najlepiej się w nim prezentuje?

9:14 PM

TOP10 Sponsorów

TOP10 Sponsorów
Znalezione obrazy dla zapytania omv
Nie od dzisiaj wiadomo, że wsparcie, szczególnie finansowe, jest niezwykle ważne w przypadku uprawiania profesjonalnego sportu. Bez pieniędzy mało kogo stać by było na nowoczesny sprzęt czy międzynarodowe wyjazdy na treningi i konkursy. Wiele razy słyszy się też o zakończeniu kariery przez zawodnika tylko dlatego, że nie miał z nikąd dodatkowego źródła utrzymania. Postanowiłam stworzyć TOP10 sponsorów - tych największych ale też najbardziej rozpoznawalnych. Kto znalazł się u Nas na pierwszym miejscu? Zapraszamy do czytania!

Miejsce 10. OMV
Foto: Omv.com

Ta austriacka grupa zajmująca się produkcją paliw z przetworzonej ropy naftowej to nieodłączny element strojów wielu austriackich zawodników. Spółka ta działa w osiemnastu krajach na pięciu kontynentach i swoją główną siedzibę ma w Wiedniu. To nie jedyna firma zajmująca się paliwami, która wspiera skoczków i innych sportowców zimowych, ale zdecydowanie najbardziej popularna. Ciekawy fakt? OMV zdecydowanie kojarzyć się Nam może również z norweskimi reprezentantami, chociaż na tym polu firma miała niedawno spore problemy. 


Miejsce 9. Tauron
Foto: Siatka.org
Tauron zdecydowanie bardziej kojarzy się z pewnością ze sponsorowaniem zawodów rozgrywanych w Polsce, niż z zawodnikami, ale musimy pamiętać, że jest to jeden z głównych wsparć polskiej kadry. Kibicom napewno w głowie zostaną na długo rozdawane przez tą firmę różowe kapelusze, które można było dostać podczas tegorocznego LGP. Sam Tauron to spółka zajmująca się dystrybucją energii. Jest to druga co do wielkości firma tego typu w naszym kraju, zaraz po Polskiej Grupie Energetycznej. 


Miejsce 8. 4F

4F
Foto: 4f.com.pl

Jedna z najbardziej popularnych marek odzieżowych w naszym kraju. Wielu z nas z pewnością ma sportowe produkty z charakterystycznym czarnym znaczkiem. Poza licznymi sklepami w Polsce, 4F może promować swoje produkty również w Rumunii, Słowacji, Łotwie oraz w Czechach. Poza tym, produkty można spotkać też w ponad 500 sklepach ogólnych, z odzieżą sportową. Co jednak najważniejsze, 4F od 2008 roku współpracuje z Polskim Komitetem Olimpijskim, przygotowując kolekcje dla naszych reprezentacji zarówno na letnie jak i zimowe zawody tej rangi. 


Miejsce 7. Grupa Azoty


Foto: Grupaazoty.com

Główna siedziba tej spółki znajduje się w Mościcach, które obecnie są dzielnicą Tarnowa. Poza tym jednak działa w wielu innych miastach, między innymi Policach czy Puławach. Wszystkie filie zajmują się jednak tym samym przemysłem chemicznym i jest ona tym samym największą taką firmą w Polsce. Grupę Azoty można kojarzyć głównie z zawodami w Zakopanem czy Wiśle, ale również kadrą Polski. 


Miejsce 6. Gorenje

Foto: Gorenje.co.uk

Na chwilę opuszczamy Polskę i kierujemy się do malowniczej Słowenii. Gorenje to zdecydowanie najpopularniejszy producent artykułów gospodarstwa domowego w świecie skoków narciarskich. Sponsorują oni głównie skoczków ze Słowenii i ich logo można zauważyć na niemal wszystkich gadżetach związanych z tą reprezentacją. 



Miejsce 5. Red Bull


Foto: Wikipedia.org

Te bardzo popularne napoje energetyczne z pewnością najbardziej kojarzą się z kaskami dwóch austriackich legend - Thomasem Morgensternem i Gregorem Schlierenzauerem. Ich rodzajów jest sporo (mój ulubiony to zdecydowanie żółty Tropical), część z nich zawiera kofeinę, ale reszta z pewnością ma w swoim składzie takie chemiczne "cuda" jak  taurynasacharozaglukozakofeinawitaminy grupy B oraz inozytol. 


Miejsce 4. Milka


Foto: Ibbonline.com

Zdecydowanie wszyscy kojarzą tą markę głównie ze względu na ich fantastyczne czekolady. Z reklam pamiętam fioletową krowę i piękne widoki austriackich Alp. W świecie skoków niegdyś marka ta kojarzona była z Martinem Schmittem, ale teraz skojarzenia zdecydowanie idą w stronę młodego reprezentanta Niemiec - Andreasa Wellingera. 


Miejsce 3. Lotos 

Foto: Lotos.pl 

Tak jak Austria ma swoje OMV, tak Polska ma Lotos. Ta wielobranżowa spółka, zajmująca się jednak głównie produkcją ropopochodnych produktów, jest chyba najbardziej rozpoznawalnym sponsorem naszej reprezentacji. Reklamy Lotosu zaczynają transmisje zawodów w telewizji, banery pokrywają skocznie podczas polskich zawodów, nic więc dziwnego,  że Lotos zdecydowanie kojarzy am się od jakiegoś czasu z promocją skoków w Polsce.


Miejsce 2. Viessmann

Foto: Viessmann.pl


Główny sponsor reprezentacji Niemiec nie tylko w skokach narciarskich ale również w innych sportach zimowych. Specjalizuje się w produkcji systemów grzewczych, głównie pieców przemysłowych i do użytku domowego. Działa w ponad 34 krajach, a w Polsce spotkać ich można m.in. w Poznaniu czy Wrocławiu. Fanom skoków będzie jednak przede wszystkim kojarzyć się z czerwonymi czapkami, dwie z nich mam nawet w swojej kolekcji


Miejsce 1. Manner


Foto: Manner.com

Kto nie zna pysznych wafelków firmy Manner i ich niepasujących do niczego różowych kasków i czapek? Firma ma główną siedzibę w Austrii i kojarzy się głównie z reprezentantami tego kraju, między innymi Stefanem Kraftem czy Manuelem Fettnerem. Poza tym na naszym krajowym podwórku Manner gości jako sponsor u Dawida Kubackiego, a wśród znanych nazwisk można znaleźć też Severina Freunda. 

9:51 PM

Podsumowanie lata - największe zaskoczenia i rozczarowania

Podsumowanie lata - największe zaskoczenia i rozczarowania
Zawsze jest ktoś, kto potrafi was zaskoczyć i rozczarować. Wiecie, że ta osoba ma większe możliwości i dziwicie się, dlaczego ich nie pokazuje. Niestety nie odpowiemy wam na to pytanie, ale mamy kilka skokowych przykładów.

Największe zaskoczenia:
Artti Aigro, na pewno nikt z was nie spodziewał się, że ten młody skoczek zdobędzie chociaż jeden punkt w cyklu LGP, a jednak zdobył ich aż dwa!


Andreas Alamommo, zajęcie 11. miejsca podczas zawodów w Rosji było nie lada wyczynem, ktoś się tego spodziewał? 18-letni Fin pokazuje, że ma wielki talent.


Stephan Leyhe, mimo że ma za sobą w miarę udany sezon to jednak dużo lepszą miał część letnią. W klasyfikacji zajął 7. miejsce, przy czym brał udział tylko w pięciu z dziewięciu konkursów.


Stefan Hula, każdy Polak wie, na co stać Stefana, niestety podczas sezonu zimowego nie udało mu się tego pokazać. Zrehabilitował się za to podczas tegorocznego LGP, gdzie zajął dobre 10. miejsce, biorąc udział w tylu konkursach co Stephan Leyhe.


Tilen Bartol, chyba najbardziej utalentowany skoczek poza Domenem, która ma to w genach z tych najmłodszych Słoweńców. Chłopak, który w kwietniu skończył 20 lat, wystartował tylko w dwóch konkursach LGP, ale zajął 9. i 5. miejsce.


Pius Paschke, Niemiec zaliczył bardzo udane występy w Letnim Pucharze Kontynentalnym. Miejsce dziesiąte to najgorszy wynik, jaki uzyskał.


Timi Zajc, zaczął od pierwszej wygranej w LPK, a skończył na zdobyciu Mistrzostwa Słowenii. Ten chłopak rozkręca się z miesiąca na miesiąc i kto wie, czy nie zobaczymy go podczas tegorocznego Pucharu Świata.

fot:.slovenskenovice.si

Junshiro Kobayashi, Wisła była dla niego katorgą, ale w Japonii skakało mu się świetnie. Drugie miejsce w Czajkowskim potwierdziło jego formę na arenie międzynarodowej.


Największe rozczarowania:
Stefan Kraft, dominator zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, nie powinien zajmować miejsce w drugiej dziesiątce zawodów. To nie przystoi dwukrotnemu Mistrzowi Świata z Lahti.


Kamil Stoch, poległ podczas pierwszych zawodów, gdzie nie zakwalifikował się do drugiej serii. Jego najlepszym miejscem było siódme z Klingenthal.


Michael Hayboeck, w Courchevel nie zobaczyliśmy go w drugiej serii, w Hinzenbach 18. miejsce, a w Klingenthal nie przebrnął kwalifikacji. Na tym się kończy udział Michaela w letnich zawodach, ale trzeba mu przyznać, że formę na Mistrzostwa Austrii znalazł.


Viktor Polasek, Mistrzowi Świata Juniorów nie przystoi wracać z LGP z trzema punktami. Żeby nie było, że się czepiam. Brał udział w pięciu zawodach, z czego w trzech nie przeszedł nawet kwalifikacji. 


Andreas Stjernen, oczywiście na początku nie było naszego tatusia w cyklu LGP, wszystko możemy mu wybaczyć, ale po powrocie 33. miejsce i nieprzebrnięcie kwalifikacji nie przystoi takiemu skoczkowi.


Peter Prevc, mimo że nie miał wybitnego sezonu zimowego, oczekuje się od niego dużo więcej po tym, jak potrafił zdominować dosłownie sezon 2015/16.


1:03 PM

Dzieci skoczków - Polska

Wreszcie przyszło mi napisać o kadrze, w której pociech jest bez liku. Mowa oczywiście o reprezentacji Polski, która rozmnaża się w zatrważającym tempie. Żeby nie było, redaktorki Skoki okiem Kobiet bardzo się z tego powodu cieszą i cały czas czekają na więcej! Jeśli Wy też, to zapoznajcie się z naszym artykułem i dziećmi polskich zawodników!  

Piotr Żyła - syn Jakub i córka Karolina

Post udostępniony przez Piotr Żyła (@piotr_zyla_official)

Stefan Hula - córki Milena i Anna 

Post udostępniony przez Stefan Hula (@stefek.hula)

Jan Ziobro - córki Wiwiana i Sonia

Post udostępniony przez Jan Ziobro (@ziobroj)

Klemens Murańka - syn Klemens junior 

Post udostępniony przez Klimek Murańka (@klems221.5)

Adam Małysz - córka Karolina 

Post udostępniony przez Karolina Małysz (@karolina_malysz)

Jakub Kot - córeczka Otylia 

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger