8:52 PM

Szkoły sportowe związane ze skokami za granicą

Szkoły sportowe związane ze skokami za granicą
Coś nowego u nas na stronie, ale czy wiedzieliście, że są szkoły, które kształcą przyszłych skoczków? Powiem wam, że ja wiedziałam tylko o jednej, a jest tyle placówek, z których powychodzili wybitni skoczkowie. Mam dla was przyjemność opisać takie właśnie szkoły znajdujące się poza granicami Polski. 

Norges Toppidrettsgymnas
fot:. allevents.in

Jest to fundacja prowadząca prywatną szkołę średnią o takiej samej nazwie. Placówka została założona 1 sierpnia 1981 roku w Bærum przez Rogera Elstada. Na początku nosiła nazwę Norsk Alpingymnas. Ma ona kilka placówek m.in. w Bærum, Geilo, Kongsvinger, Lillehammer, Tromsø. Skoki jednak można tylko trenować w Lillehammer, do której uczęszczali Robert Johansson, Anders Fannemel, Kenneth Gangnes, Sigurd Pettersen i Maren Lundby. W sezonie 2017/18 jest przewidzianych 26. skoczków, którzy będą mieć zajęcia z 4 trenerami wśród nich skoczek, który pojawił się w tym roku na LPK w Polsce, Thomas Aasen Markeng. 
Ciekawostka! 
23 uczniów tej szkoły znalazło się w kadrze Norwegii na Igrzyska Olimpijskie w Vancouver w 2010 roku. 

A tak trenują skoczkowie w tej szkole:


Heimdal videregående skole 
fot:. wikipedia.org

Jest to liceum znajdujące się w mieście oddalonym o 10 kilometrów od centrum Trondheim. Jej budowa została zakończona jesienią 1977 roku. Uczęszczali tu m.in. Robin Pedersen, Johann Andre Forfang, Espen Røe. 
Ciekawostka!
W tej szkole oprócz sportu można wybrać jeszcze muzykę lub elektronikę.

Wang Toppidrett Oslo
fot:. wikiwand.com

fot:. wikipedia.org

Druga z kolei szkoła założona przez Pedera Wanga. Pierwsza jest prywatnym liceum i nosi nazwę Wang videregående skole. Szkoła, o której u nas mowa została założona w 1984 roku w Oslo.
Posiadają jeszcze siedziby w Stavanger, Toensberg, Fredrikstad i Hamar, ale tylko w Oslo można trenować skoki narciarskie. Tę szkołę skończyli: Joachim Hauer, Tom Hilde i Halvor Egner Granrud. Magnus Brevig jest jednym z trenerów w tej szkole.
Ciekawostka!
Skoczkowie z tej szkoły jeżdżą na obozy przygotowywawcze do Zakopanego lub Planicy.
Gimnazija franceta prešerna
fot:. sl.onmuvo.com

Na pewno każdy z was słyszał o tej szkole, a jak nie to teraz usłyszycie. Gimnazjum sportowe w Kranju. Niestety więcej o historii tej szkoły nie udało mi się znaleźć. Do tej placówki uczęszcza: Domen Prevc, Bor Pavlovcic oraz Nika Kriznar, ale to nie koniec skoczków w tej szkole. Uczęszczali tu również: Peter Prevc, Aljaz Osterc, Ziga Jelar, Jaka Hvala, Anze Semenic, Anze Lanisek, Jurij Tepes oraz Nejc Dezman. 
Ciekawostka!
Szkoła często organizuje uczniom wyjazdy na skoki, gdzie mogą oglądać swoich kolegów w akcji. 

Tu krótki filmik z treningu skoczków. Jednym z głównych bohaterów jest tu Ziga Jelar


Internatsschule für Schisportler Stams, krócej Schigymnasium Stams
fot:. gymnasium-stams.at

fot:. skiracing.com

Jedna z najsłynniejszych i najstarszych szkół sportowych na świecie. Uczęszczają tam ludzie od 14 do 20 lat. Szkoła mieści się w Stams niedaleko Innsbrucka. Została założona w 1967 roku. Placówka, która koncentruje się przede wszystkim na skokach narciarskich. Szkoła mieści się nieopodal Brunnentalschanze, dzięki czemu skoczkowie mogą łatwo dostać się na treningi. Jej absolwentami są m.in. Toni Innauer, Daniela Iraschko, Martin Koch, Andreas Kofler, Heinz Kuttin, Richard Schallert, Gregor Schlierenzauer, Andreas Widhölz oraz Michael Hayboeck.
Ciekawostka!
Uczniowie w Stams chodzą do szkoły sześć dni w tygodniu.

9:13 PM

Podsumowanie miesiąca - sierpnień

Mimo, że do zimowych skoków pozostało jeszcze trochę czasu, w sporotowym świecie dzieje się dość sporo. Nie tylko za sprawą letnich zawodów ale także innych ciekawostek. Jesteście chętni do zobaczenia, co takiego interesującego miało miejsce w tym ciepłym miesiącu? Zapraszamy na podsumowanie sierpnia! 

1. Brak treningów polskiej kadry na Wielkiej Krokwi przed sezonem zimowym 

Początek miesiąca i bum. Od razu dość zaskakująca, choć możliwa do przewidzenia, sytacja. Chociaż modernizacja najbardziej znanej w Polsce skoczni przebiega bez zarzutów, to jednak prace remontowe zakończą się na niej na prełomie września i października. Co to oznacza dla Naszych Orłów? Brak treningów na tym obiekcie. Wszyscy kibice mogą jednak spać spokojnie - formie polskiej kadry raczej nie powinno to zaszkodzić. 

2. Virag Voros oficjalnie reprezentantką Węgier w skokach 

Nowy sezon, kolejne nowe twarze. Chociaż o Virag świat skoków usłyszał już jakiś czas temu, to dopiero teraz arena międzynarodowa ma zabłysnąć talentem młodej Węgierki. Wszystko przez jej roczną przerwę związaną z kontuzją więzadeł krzyżowych. Teraz wiadomo już ofcijalnie, że dziewczyna powróci do reprezentowania barw swojego kraju. Czy na stałe? Okaże się po jesiennych sesjach treningowych, które odbędzie na różnych skoczniach w Austrii i Słowenii. 
3. Kontynuacja 'niemieckiego szpitala' 

Najpierw Severin Freund, potem Andreas Wellinger. Tych dwóch panów pożegnało się z reprezentowaniem Niemiec przez swoje kontuzje jeszcze przed pierwszym dniem sierpnia. Już wtedy mówiono o sporym pechu naszych zachodnich sąsiadów. Do grona 'szczęśliwców' dołączyła jednak jeszcze dwójka reprezentantów naszych zachodnich sąsiadów. Przed rywalizacją w Courchevel kolano skręciła Carina Vogt. Aktualna mistrzyni olimpijska upadła podczas czwartkowego treningu na obiekcie HS 96. Nie był to jednak koniec przykrych niespodzianek w tej kadrze. Ponad tydzień później do mediów trafiła informacja o kontuzji Andreasa Wanka. Zawodnik uskarża się na bóle w plecach i nie będzie w stanie trenować przez najbliższe kilka tygodni. Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć im wszystkim dużo zdrowia i trzymać kciuki za brak kolejnych kontuzji w tej kadrze. 

4. Koniec kariery Evy Logar

Żeńskie skoki straciły w sierpniu jedną z najbardziej znanych słoweńskich reprezentantek. Mowa oczywiście o Evie Logar, która ogłosiła swoją decyzję w połowie sierpnia. Jej ostatnim występem na arenach międzynarodowych były zawody w Villach, czyli konkursy zaliczane do klasyfikacji generalnej FIS Cup 2017/2018.  Zajęła wtedy kolejno 6. i 11. miejsce. Słowence życzymy dużo szczęścia w życiu i powodzenia w przyszłości!

5. Whisler zorganizuje zawody Pucharu Kontynentalnego i FIS Cup

Olimpijski obiekt w kanadyjskim Whisler stał i stał...i doczekał się w końcu powrotu do kalendarza zawodów rangi FIS. Zawody pierwotnie miały odbyć się w dniach 9-10 grudnia w Lillehammer, ale oficjalnie zostały przeniesione do Ameryki Północnej na obiekt HS 106. Ostatnie zmagania 'drugiej ligii' skoków odbywały się tam w 2008 roku, natomiast FIS Cup miał tam miejsce w 2016 roku, gdzie oba konkursy wygrał Jakub Kot. 

6. Puchar Beskidów, czyli trzy dni zmagań i finałowy triumf Polaka 

Zdecydowanie Puchar Kontynentalny w Szczyrku, Wiśle oraz Frenstat, który w tym roku szumnie nazwany był Pucharem Beskidów, wzbudził w tym miesiącu największe emocje. W dniach 18-20.08 trzy skocznie wypełniły się kibicami gotowymi na kolejne emocje związane z letnimi skokami, tym razem tak zwanej 'drugiej ligii'/ Upalny Szczyrk przywitał wszystkich doskonałą pogodą i dwoma reprezentantami Polski na podium. Zwycięzył Aleksander Zniszczoł, wyprzedzając kolejno Klemensa Murańkę i Mirana Zupancicia. Słoweniec zdecydowanie jednak nie dał za wygraną i trumfował już na następny dzień w Wiśle. Tam znalazł się przed, ponownie drugim niczym Peter Prevc, Klemensem Murańką i Alexem Insamem. Finał zmagań miał miejsce w czeskim Frenstat. Tam, chociaż po najwyższy stopień podium sięgnął młody reprezentant Austrii, Max Steiner, to jednak puchar za trium w klasyfikacji generalnej zgarnął Klemens Murańka, który w tych zmaganiach był trzeci, za Andreasem Schullerem. Ciekawostka? Murańka zdobył końcowy Puchar mimo braku zwycięstwa w jakimkolwiek z tzrech konkursów wchodzących w skład Pucharu Beskidów. Obok niego na podium znalazło się dwóch Słoweńców - Miran Zupancic i Ziga Jelar.


5:59 PM

Dzieci skoczków - Niemcy

Dzieci skoczków - Niemcy
Dziś kontynuacja naszej nowej serii. Ostatnio mogliście podziwiać dzieci skoczków z Norwegii, a dziś zapraszam was do zapoznania się z dziećmi zawodników z Niemiec! Tym razem, jest ich troszkę więcej, niż w przypadku poprzedniej kadry.

Michael Neumayer - córka Emma

fot. facebook.com

Sven Hannawald - syn Glen




Martin Schmitt - córka Johanna 


Jens Weißflog - synowie Daniel i Niklas, oraz córka.

fot. superillu.de

Michael Uhrmann - córki Leni i Emily.

fot. ????



4:41 PM

Kilka słów o sobie... Eetu Nousiainen

Kilka słów o sobie... Eetu Nousiainen
Kolejny skoczek, z którym udało nam się porozmawiać, również jest Finem. Ulubieniec fanek po tegorocznym LGP w Wiśle znalazł trochę czasu między konkursami, żeby odpowiedzieć na kilka pytań. Moim zdaniem Eetu udzielił nam naprawdę ciekawego wywiadu, szczególnie że nie każdy wie, jak zaczynają najmłodsi skoczkowie, a aktualny Mistrz Finlandii opisał to bardzo dokładnie. 



Julia: Jak zaczęła się Twoja kariera skoczka?
Eetu: Zacząłem skakać na nartach „przypadkowo”. Szukałem hobby i postanowiłem spróbować skoków narciarskich.

J: Dlaczego akurat skoki?
E: Wybrałem skoki narciarskie, ponieważ można tam rozwinąć dużą prędkość, a Janne Ahonen był naprawdę wielkim nazwiskiem w Finlandii.

J: Jaka skocznia jest Twoją ulubioną i dlaczego?
E: Nie mogę powiedzieć, która jest najlepsza, ale top 3 to będzie Puijo k120 (miejscowa skocznia i naprawdę fajna) B-hofen (różni się od innych) i Ga-Pa (skoki tam to zabawa).

J: Kto jest Twoim ulubionym zawodnikiem?
E: Ja, ja wyłącznie ja. To nie żart, ale też Janne Ahonen.

J: Co lubisz robić w wolnym czasie?
E: Chce zapomnieć o skokach narciarskich i zrobić coś, co lubię. Na przykład motocykl lub Frisbee golf.

J: Kto jest twoim najlepszym przyjacielem w zespole?
E: Może Niko Kytosaho, ponieważ mamy takie samo poczucie humoru i rozumiemy się wzajemnie.

J: Co czujesz, gdy siadasz na belce?
E: Czasami jestem trochę zdenerwowany, ale czuję się pewnie i odważnie, bo właśnie mam zamiar zrobić coś niesamowitego.

J: Czy pamiętasz swoje pierwsze próby?
E: Tak, pamiętam je. Miałem 9 lat i był to mój pierwszy trening z nartami do skoków. Zjechałem w dół skoczni 6 razy i powiedziałem do mojego trenera, że nie przyjechałem tu, żeby sobie po niej jeździć, tylko skakać (Skocznia HS30). Była jesień więc pierwszy raz skoczyłem z niej następnego lata.

J: Jakie wspomnienie, związane ze skokami zapadło Ci najbardziej w pamięć?
E: Pierwsze Mistrzostwo Finlandii Juniorów, pierwsze Mistrzostwo Finlandii, pierwsze punkty w FIS Cup'ie i Pucharze Kontynentalnym, 5 miejsce podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego w Garmisch-Partenkirchen, 1 miejsce podczas zawodów FIS Cup w Eau Claire, a także swoje pierwsze loty.

J: Co sądzisz o polskich fanach skoków narciarskich?
E: Polscy fani są najlepsi! Chciałbym mieć tak zaangażowanych fanów w Finlandii... Więc dziękuję wam wszystkim!!

J: Jakie masz plany na nadchodzący sezon?
E: Pojechać na Igrzyska Olimpijskie i Mistrzostwa Świata w lotach oraz zdobyć punkty w Pucharze Świata.

J: Dziękuję bardzo za poświęcony czas! Powodzenia na następnych zawodach!
E: Nie ma za co i również dziękuję.


3:02 PM

Bio numeru 7. z klasyfikacji generalnej Pucharu Świata

Bio numeru 7. z klasyfikacji generalnej Pucharu Świata
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam opis sylwetki pewnego Austriaka, który moim zdaniem w minionym sezonie spisał się trochę poniżej oczekiwań. Ja osobiście darzę go wielką sympatią, więc liczyłam, że zaprezentuje się ze swojej najlepszej strony, co jednak nie zawsze mu się udawało. Skoczek ten jest zawsze miły i uśmiechnięty, w związku z tym chyba nie da się go nie lubić. Zapraszam na bio Michaela Hayböcka! 

Michael Hayböck




Data i miejsce urodzenia, klub. 
Michael urodził się 5. marca 1991 roku w austriackim Linz. Jest reprezentantem klubu UVB Hinzenbach-Oberösterreich. 

Początki kariery, debiut oraz pierwsze punkty w Pucharze Świata. 
Michi zadebiutował w FIS Cup'ie w październiku 2007 roku w szwajcarskim Einsiedeln. Zajął wtedy 15. miejsce. W następnym roku dostał szansę wystąpienia w Pucharze Kontynentalnym w Rovaniemi i ją wykorzystał, ponieważ zakończył konkurs na 16. pozycji. 3. stycznia 2010 roku w Innsbrucku nastąpił jego pierwszy start w Pucharze Świata. Austriak był wtedy 17. i tym samym zdobył pierwsze punkty w zawodach najwyższej rangi. 

Rekord życiowy. 
Rekord życiowy Hayböcka wynosi 241,5 metra i został ustanowiony na Letalnicy 20. marca 2015 roku. 

Największe osiągnięcia, triumfy, miejsca na podium. 
Michael wszystkie najważniejsze sukcesy osiągnął razem z drużyną. Na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi w 2014 roku wspólnie z nią zdobył srebrny medal, na Mistrzostwach Świata w Falun w 2015 roku również, a w Lahti w 2017 roku brąz. Oprócz tego na ostatnich Mistrzostwach Świata wywalczył srebro w konkursie drużyn mieszanych. Michi stanął także na trzecim stopniu podium podczas Mistrzostw Świata w Lotach w Tauplitz w 2016 roku, oczywiście z drużyną. Dwa razy na przysłowiowym pudle kończył też Turniej Czterech Skoczni: w sezonie 2014/2015 na drugiej pozycji, a w sezonie 2015/2016 na trzeciej pozycji. W całej swojej karierze stawał na podium Pucharu Świata 20 razy, w tym 5 na jego najwyższym stopniu. 

Ciekawostki. 
Mały Michi dopóki nie rozpoczął przygody ze skokami z zaangażowaniem grał w piłkę nożną. 
Wielką pasją Hayböcka jest lotnictwo, uwielbia on sterować samolotami. 
Michael należy do armii. 






4:23 PM

TOP 10 najbardziej perspektywicznych juniorów

TOP 10 najbardziej perspektywicznych juniorów
Jak powszechnie wiadomo, to juniorzy tworzą fundament kadry danego narodu, są jej nadzieją i przyszłością. Jeśli zabraknie zaplecza w postaci młodych, nawet największe potęgi skokowe prędzej czy później upadną. Dlatego też dzisiaj przychodzimy do Was z zestawieniem dziesięciu skoczków, którzy według nas mają szansę osiągnąć naprawdę wiele i wkrótce mogą przynieść swoim rodakom bardzo dużo powodów do dumy. Zapraszamy na TOP 10 najbardziej perspektywicznych juniorów!

10. Paweł Wąsek - Polska 



9. Constantin Schmid - Niemcy 



8. Žiga Jelar - Słowenia 



7. Tilen Bartol - Słowenia



6. Ryōyū Kobayashi - Japonia



5. Bor Pavlovčič - Słowenia



4. Viktor Polášek - Czechy



3. David Siegel - Niemcy 



2. Domen Prevc - Słowenia



1. Alex Insam - Włochy





















9:47 PM

Echa LGP w Hakubie

Echa LGP w Hakubie
Jako, że LGP w Hakubie już za nami przez co możemy kontynuować naszą serię, czyli echa. Przypominam, że zwrotów w przypadku niezadowolenia nie przyjmuję, a ewentualne zażalenia proszę kierować na maila, skoro już wszystko wyjaśniłam możemy zaczynać!

Anze Lanisek
Nasz Zjarniaszek zdobył podczas drugiego konkursu swoje pierwsze podium na LGP, redakcja jest dumna!
Post udostępniony przez Anze Lanisek (@anzelanisek)


Anders Fannemel
Czy ktoś kiedyś powiedział, że nie można być skoczkiem i jednocześnie pozować do artystycznych zdjęć?
Post udostępniony przez Anders Fannemel (@andersfannemel)

Klemens Murańka i Jan Ziobro
Dzikie węże? Zostawmy to może bez komentarza.
Post udostępniony przez Klimek Murańka (@klems221.5)


Anze Lanisek
Ponownie wracamy do niego, ktoś tu wyraźnie chciał zabrać się z Anze do Japonii.

Tomas Vancura
Ktoś najwyraźniej postanowił zaczerpnąć styl od Króla Laczków.

Anders Fannemel
Znów powracamy do tego krasnala skoczka, który ma chyba zadatki na modela.

Halvor Egner Granerud
Komuś tu było gorąco, stylowy wachlarzyk nie powiem.

Kenneth Gangnes
,,A tak skoczę w Japonii''


8:39 PM

Dublet braci i ponowne dyskwalifikacje

Dublet braci i ponowne dyskwalifikacje
fot:. fis-ski.com
Co z tego, że skoki o trzeciej w nocy, jeśli nie ma z nich transmisji. Muszę się przyznać, że poszłam spać, ale z samego rana nadrobiłam wszystko, oglądając powtórkę. Tym razem trafiłam na nudny konkurs taki, jaki zazwyczaj mamy przyjemność oglądać podczas zmagań w Japonii. Walter urządził sobie taniec z belkami, a wiatr kręcił w przeróżne strony. Skutkiem tego Klemens Murańka, który w serii próbnej ustanowił nowy rekord obiektu, nie znalazł się w drugiej części konkursu. Sepp Gratzer znowu przyczepił się kombinezonów dwóch zawodników. Kolejny raz był to Lukas Wagner, który chyba nie może odnaleźć się w trendach i zakłada to, co królowi mody nie pasuje. Drugim z nieszczęśliwców okazał się Fatih Arda Ipcioglu. Na pochwałę zasłużył Sergiej Tkaczenko, dla którego był to pierwszy konkurs najwyższej rangi, w którym punktował. Zajął on bardzo dobre 18. miejsce. Zawody bez większej historii wygrał wczorajszy triumfator Junshiro Kobayashi, który w pierwszej serii skoczył 130 metrów, a w drugiej o 3,5 metra bliżej. Zaraz za nim uplasował się jego młodszy brat, Ryoyu skacząc 134,5 metra i prowadząc na półmetku rywalizacji. Niestety skokiem na 120 metr w serii finałowej zapewnił sobie tylko drugą lokatę. Na najniższym stopniu podium zobaczyliśmy Anze Laniska, który zastąpił plasującego się po pierwszej serii na tej pozycji, Tilena Bartola. Następna zmagania z cyklu LGP już za dwa tygodnie. Do zobaczenia w Rosji! 
Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger