2 grudnia 2017

Norweski festiwal rekordów i zwycięstwo Niemca


Za nami pierwszy konkurs Pucharu Świata w Niżnym Tagile. Rosja okazała się szczęśliwa przede wszystkim dla dwóch nacji na literkę N: Niemców i Norwegów. Zwycięstwo padło łupem Richarda Freitaga, który atakował z ósmej pozycji po pierwszej serii. Niemiec w swoim finałowym skoku uzyskał 137 metrów. Aż 141 metrów w pierwszej serii uzyskał zdobywca drugiego miejsca Daniel Andre Tande. Odległość przez chwilę była nawet rekordem skoczni. Norweg w finałowej próbie uzyskał jednak 134 m i przegrał z Niemcem różnicą 0,6 punktu. Na podium znalazł się jeszcze kolejny reprezentant kraju Wikingów, Johann Andre Forfang. Skoczek atakował z 13. pozycji, dzięki uzyskaniu nowego rekordu skoczni w drugiej serii - 141,5 m - przesunął się jednak aż na 3. miejsce.

Tuż za podium znaleźli się ex aequo dwaj ulubieńcy damskiej części publiki: Andreas Wellinger i Stefan Kraft. Czołową szóstkę dopełnił natomiast lider po pierwszej serii Karl Geiger. Polacy nie zachwycili. Ich skoki można porównać do sytuacji, gdy kupuje się bilety na skoki i zamiast wymarzonego sektora trzeba wybrać inny, bo tamten został wyprzedany. Niby wszystko okej, ale jednak czegoś brakuje. Najwyżej sklasyfikowany z biało-czerwonych był Piotr Żyła, który zajął 10. miejsce. Pozycję niżej uplasował się Dawid Kubacki. Kamil Stoch był piętnasty, Maciej Kot dwudziesty, Stefan Hula 27., a Jakub Wolny zajął 30. miejsce.

Jutro w Niżnym Tagile czekają nas kwalifikacje i kolejny konkurs indywidualny. Kogo tym razem wykosi wiatr? Czy Norwegowie znowu będą bić rekordy? Kiedy do walki o czołowe lokaty włączą się Polacy? Pytania tego typu można zadawać bez końca. Więcej dowiemy się już za kilkanaście godzin.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger