Obsługiwane przez usługę Blogger.

TOP10 tygodnia 13-19 listopada

by - 7:13 PM

Za nami pierwsze zawody Pucharu Świata w tym sezonie, emocje powoli opadają. Podsumujmy więc, co działo się na skoczni i poza nią w minionym tygodniu!


10. Schlierenzauer powróci na skocznię już w listopadzie 
Muszę przyznać, że dla mnie ta informacja jest trochę szokująca i nie potrafię jej zrozumieć. Gregor po raz kolejny doznał kontuzji i moim zdaniem powinien dać sobie więcej czasu na regenerację. Wprawdzie tym razem naderwał więzadła poboczne, ale i tak jest to dość poważny uraz. Bardzo lubię tego zawodnika i życzę mu jak najlepiej, dlatego mam nadzieję, że dobrze przemyślał decyzję o tak szybkim wznowieniu treningów. 

9. Gangnes przeszedł operację 
Kolejnym skoczkiem, który w ostatnim czasie doznał kontuzji, był Kenneth Gangnes. Norweg zerwał więzadła krzyżowe i zabraknie go m.in. na Igrzyskach Olimpijskich. W piątek przeszedł udaną operację, teraz czeka go długa rehabilitacja. Życzymy mu więc dużo zdrowia, cierpliwości i motywacji! 

8. Problemy Forfanga w drodze do Wisły 
Kadra norweska przyleciała do Polski już w czwartek. Jak się jednak okazało, bagaż ze sprzętem sportowym Johanna Andre Forfanga został na lotnisku w Oslo. Było trochę nerwowo, ale na szczęście wszystkie walizki dotarły do Wisły na czas. A już myślałam, że Johann będzie skakał bez kombinezonu...  

7. Inauguracja sezonu 2017/18 w Wiśle!
W weekend odbyła się pierwsza, historyczna inauguracja Pucharu Świata w naszej polskiej Wiśle. Cały kraj żył tym wydarzeniem, a nawet sam Andrzej Duda pojawił się na skoczni. Mnie niestety tam nie było, ale myślę, że wszyscy bawili się świetnie.

6. Debiut Czyża i Wąska w Pucharze Świata
W piątkowych kwalifikacjach wzięło udział dwóch polskich juniorów - Bartosz Czyż i Paweł Wąsek. Wprawdzie nie udało im się awansować do konkursu, ale najważniejsze jest to, że pokazali się na arenie międzynarodowej. Później będzie już tylko z górki!

5. Festiwal upadków w Wiśle
Muszę przyznać, że już dawno nie widziałam konkursów, w których tak wielu zawodników zaliczyłoby wywrotki. Najpoważniej ucierpiał w nich Daiki Ito, który według wstępnych diagnoz ma zwichnięty bark. Oprócz niego lekkiej kontuzji doznał Denis Korniłow. Przewrócił się również ulubieniec wszystkich Vojtech Stursa, który głośno skrytykował organizatorów zawodów w Wiśle za fatalnie przygotowany zeskok.

4. Wielkie powroty 
Po poważnych kontuzjach wrócili do rywalizacji w Pucharze Świata David Siegel, Manuel Poppinger i Robert Kranjec. Bardzo się z tego cieszę, oby wkrótce znowu byli w wysokiej formie.

3. Jakub Janda kończy karierę
Po sobotnim konkursie drużynowym odbyło się pożegnanie czeskiej legendy skoków. Janda postanowił w pełni poświęcić się polityce, ponieważ dostał mandat poselski do Sejmu. W takiej sytuacji nie pozostało nam nic innego niż życzyć mu powodzenia i wielu nowych sukcesów!

2. Drużynowy triumf Norwegów
Nikt chyba nie zasłużył na to zwycięstwo tak jak oni, naprawdę. Wreszcie można powiedzieć, że ich kadra się odbudowuje. Druga seria w wykonaniu reprezentantów Norwegii była kapitalna, latali zdecydowanie najdalej, co przyniosło rewelacyjne efekty. Takie niespodzianki, to ja akurat lubię!

1. Indywidualne zwycięstwo Junshiro Kobayashiego 
Jeśli sukces Norwegów był dla mnie lekkim zaskoczeniem, to nie wiem jak określić wygraną Japończyka. Wiedziałam, że prezentuje on wysoką formę, ale nie sądziłam, że jest w stanie triumfować już w pierwszym konkursie. On chyba też nie, bo po ogłoszeniu wyników był w wielkim szoku i nie dowierzał w to, co się dzieje. Junshiro nigdy wcześniej nie wygrał zawodów Pucharu Świata, a teraz na dodatek został jego liderem. Wielkie gratulacje! 

You May Also Like

0 komentarze