Obsługiwane przez usługę Blogger.

Analiza kadr na sezon 2017/18 - Rosja

by - 8:08 PM

Powoli zbliżamy się do inauguracji sezonu w Wiśle, na którą swój skład podała kadra Rosji. Wśród wymienionych zawodników znalazło się czterech punktujących w ubiegłorocznym cyklu Pucharu Świata: Evgeniy Klimov, Denis Kornilov, Alexey Romashov, Dimitry Vassiliev, a także niesklasyfikowani Roman Trofimov oraz Mikhail Nazarov.

Evgeniy Klimov

W Letnim Grand Prix – 5. miejsce
W zeszłorocznym Pucharze Świata – 17. miejsce
W poprzednim roku nie było problemu z wyznaczeniem lidera rosyjskiej drużyny, na tytuł ten zasługiwał i z pewnością dalej będzie zasługiwać Klimov. W porównaniu do sezonu 2015/16 (przyp. red. 56. miejsce w klasyfikacji generalnej, 48. miejsce LGP 2016) widać duży postęp, a sam Rosjanin nabiera rozpędu w zdobywaniu punktów i poprawianiu formy, która swoją drogą w lato mogła zachwycać, za wyjątkiem jednego potknięcia – dyskwalifikacji w ostatnim konkursie. Patrząc na całokształt, musiałaby mu się przytrafić kontuzja (czego oczywiście mu nie życzymy!), aby pogorszył swoje wyniki w zimie.

Denis Kornilov
fot.: fis-ski.com

W Letnim Grand Prix – 12. miejsce
W zeszłorocznym Pucharze Świata – 39. miejsce
Kornilov jest dla mnie zawodnikiem zagadką. Potrafi mieć trzy dobre sezony skakania, a kolejne trzy zajmować miejsca powyżej 50., jedynie w lotach utrzymując pewną stabilność. Przyznam, że nie spodziewałam się go na podium podczas LGP, a udało mu się dokonać tego dwa razy: w Courchevel i w Czajkowskim. Co pokaże teraz? Kierując się statystykami, ten sezon również powinien być poprawny w jego wykonaniu, ale nie dorówna raczej wynikami swemu młodszemu rodakowi.

Alexey Romashov

W Letnim Grand Prix – 40. miejsce
W zeszłorocznym Pucharze Świata – 55. miejsce
Do regularnych występów w Pucharze Świata powrócił podczas zawodów w Japonii. W części azjatyckiej udało mu się zdobyć 17 punktów. Niestety w Rosji i Słowenii szło mu o wiele gorzej, a jego dorobek punktowy przestał się powiększać. Powoli podnosi się z kolan, na które padł dwa sezony temu, ale dalej nie jest to zawodnik, którego można obserwować z dużą uwagą i zainteresowaniem.

Dimitry Vassiliev
fot.: fis-ski.com

W Letnim Grand Prix – 63 miejsce
W zeszłorocznym Pucharze Świata – 58 miejsce
Vassiliev reprezentuje Rosję dłużej niż większość z nas żyje na tym świecie, a o historii jego kariery można by napisać dość interesującą książkę. Doping i dyskwalifikacja na dwa lata, rekordowo długi skok zakończony upadkiem oraz liczne kontuzje, przez które stracił między innymi szansę na występ w Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver, sama chętnie bym taką przeczytała. Jego największym osiągnięciem jest 5. miejsce w klasyfikacji końcowej w sezonie 2008/09. Czy osiągnąłby więcej, gdyby nie męczyły go kontuzje? Możliwe. Czy osiągnie coś jeszcze? Moim zdaniem nie. Czasu się nie oszuka, chyba że na imię ma się Noriaki, a 38 lat nie jest małą liczbą.

Roman Trofimov

W Letnim Grand Prix –  44. miejsce
W zeszłorocznym Pucharze Świata – nieklasyfikowany
W ubiegłorocznym cyklu swoich sił próbował w dziewięciu konkursach, tylko w trzech udało mu się przejść przez kwalifikacje. Choć w PŚ występuje od 2009 roku, dalej dla standardowego weekendowego fana skoków jego nazwisko jest po prostu nieznane. Podczas LGP punktował dwa razy, ale jak już powszechnie wiadomo, lato a zima to dwie całkowicie odmienne sprawy.

Mikhail Nazarov

W Letnim Grand Prix –  40. miejsce
W zeszłorocznym Pucharze Świata – nieklasyfikowany
Dotychczas młody Rosjanin wystąpił tylko w 4 konkursach PŚ, jednak uwagę przykuwa jego forma podczas LGP. Choć może 40. miejsce nie robi wielkiego wrażenia, to mimo wszystko czterokrotne bycie w pierwszej trzydziestce jest bardzo dobrym osiągnięciem jak na 23-letniego skoczka. Osobiście mam nadzieję, że po tym cyklu jego nazwisko znajdzie się na liście klasyfikacji generalnej.

W Wiśle wystąpi czterech zawodników. Jak myślicie, kto to będzie? 

You May Also Like

0 komentarze