Obsługiwane przez usługę Blogger.

Podsumowanie lata - największe zaskoczenia i rozczarowania

by - 9:51 PM

Zawsze jest ktoś, kto potrafi was zaskoczyć i rozczarować. Wiecie, że ta osoba ma większe możliwości i dziwicie się, dlaczego ich nie pokazuje. Niestety nie odpowiemy wam na to pytanie, ale mamy kilka skokowych przykładów.

Największe zaskoczenia:
Artti Aigro, na pewno nikt z was nie spodziewał się, że ten młody skoczek zdobędzie chociaż jeden punkt w cyklu LGP, a jednak zdobył ich aż dwa!


Andreas Alamommo, zajęcie 11. miejsca podczas zawodów w Rosji było nie lada wyczynem, ktoś się tego spodziewał? 18-letni Fin pokazuje, że ma wielki talent.


Stephan Leyhe, mimo że ma za sobą w miarę udany sezon to jednak dużo lepszą miał część letnią. W klasyfikacji zajął 7. miejsce, przy czym brał udział tylko w pięciu z dziewięciu konkursów.


Stefan Hula, każdy Polak wie, na co stać Stefana, niestety podczas sezonu zimowego nie udało mu się tego pokazać. Zrehabilitował się za to podczas tegorocznego LGP, gdzie zajął dobre 10. miejsce, biorąc udział w tylu konkursach co Stephan Leyhe.


Tilen Bartol, chyba najbardziej utalentowany skoczek poza Domenem, która ma to w genach z tych najmłodszych Słoweńców. Chłopak, który w kwietniu skończył 20 lat, wystartował tylko w dwóch konkursach LGP, ale zajął 9. i 5. miejsce.


Pius Paschke, Niemiec zaliczył bardzo udane występy w Letnim Pucharze Kontynentalnym. Miejsce dziesiąte to najgorszy wynik, jaki uzyskał.


Timi Zajc, zaczął od pierwszej wygranej w LPK, a skończył na zdobyciu Mistrzostwa Słowenii. Ten chłopak rozkręca się z miesiąca na miesiąc i kto wie, czy nie zobaczymy go podczas tegorocznego Pucharu Świata.

fot:.slovenskenovice.si

Junshiro Kobayashi, Wisła była dla niego katorgą, ale w Japonii skakało mu się świetnie. Drugie miejsce w Czajkowskim potwierdziło jego formę na arenie międzynarodowej.


Największe rozczarowania:
Stefan Kraft, dominator zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, nie powinien zajmować miejsce w drugiej dziesiątce zawodów. To nie przystoi dwukrotnemu Mistrzowi Świata z Lahti.


Kamil Stoch, poległ podczas pierwszych zawodów, gdzie nie zakwalifikował się do drugiej serii. Jego najlepszym miejscem było siódme z Klingenthal.


Michael Hayboeck, w Courchevel nie zobaczyliśmy go w drugiej serii, w Hinzenbach 18. miejsce, a w Klingenthal nie przebrnął kwalifikacji. Na tym się kończy udział Michaela w letnich zawodach, ale trzeba mu przyznać, że formę na Mistrzostwa Austrii znalazł.


Viktor Polasek, Mistrzowi Świata Juniorów nie przystoi wracać z LGP z trzema punktami. Żeby nie było, że się czepiam. Brał udział w pięciu zawodach, z czego w trzech nie przeszedł nawet kwalifikacji. 


Andreas Stjernen, oczywiście na początku nie było naszego tatusia w cyklu LGP, wszystko możemy mu wybaczyć, ale po powrocie 33. miejsce i nieprzebrnięcie kwalifikacji nie przystoi takiemu skoczkowi.


Peter Prevc, mimo że nie miał wybitnego sezonu zimowego, oczekuje się od niego dużo więcej po tym, jak potrafił zdominować dosłownie sezon 2015/16.


You May Also Like

0 komentarze