28 kwietnia 2017

Za mundurem panny sznurem!

Pewnie większość z Was, spotkała się już kiedyś za zdjęciami skoczków w mundurze. Jeżeli nie - służę pomocą:

foto: bundespolizei.de

Wygląda to cudownie, można popaść w zachwyt nawet jeśli to jedynie Markus, ale czy w waszej głowie nie zrodziło się przypadkiem pytanie: dlaczego? Mnie też to przez jakiś czas nurtowało, więc postanowiłam poszukać odpowiedzi u źródła. Dzięki uprzejmości pewnej osoby, dowiedziałam się przydatnych rzeczy. Skąd się wzięło tak nietypowe połączenie?
Wszystko dzięki Federalnemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Postawili oni sobie na cel poprawę umiejętności sportowców, ale też możliwość kontynuowania ich działalności po zakończeniu kariery - tym razem w policji. Ponad 80% delikwentów decyduje się na tę opcję. W zamian za służbę, bardzo aktywną i pilną, dostają wsparcie - finansowe i nie tylko. System ten, z dużym powodzeniem, działa od roku 1978, zrzeszając w sobie około 86 sportowców zimowych konkurencji olimpijskich. Nasze zimowe bałwany talenty, szkolą się w specjalnej szkole w Bad Endorf. Na chwilę obecną, w tych szeregach możemy podziwiać Smarkusa Ajzynbiśla Markusa Eisenbichlera i pauzującego od pewnego czasu Davida Siegela. Obok policji, poważnym sponsorem jest Bundeswehr, czyli po prostu armia. Znajdziemy tam między innymi Richarda Freitaga. Oko cieszą również austriackie perełki, szczerząc ząbki do aparatu w mundurze austriackich oddziałów.

foto: bundespolizei.de 
foto: bundespolizei.de
Post udostępniony przez kraftstefan (@kraftstefan)

Post udostępniony przez kraftstefan (@kraftstefan)


No i cóż tu jest do dodania... Nic, tylko pozostało uważać, by nie łamać prawa, gdyż posterunkowy Eisenbichler może być nieobliczalny! Chociaż mandat od takiego, to byłaby czysta przyjemność. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger