10 kwietnia 2017

Podsumowanie sezonu szwajcarskiej kadry

Kolejni na odstrzał idą nasi pocieszni Szwajcarzy. Pierwsze co się kojarzy z tym krajem to Harry Potter skoków narciarskich i mistrz Simon Ammann, ale nie tylko on wchodzi w skład tego wspaniałego teamu. Podczas zawodów Pucharu Świata najczęściej towarzyszą mu stosunkowo trzej młodzi zawodnicy. W tym sezonie w Pucharze Narodów uplasowali się na 10 pozycji z dorobkiem 306 punktów. No cóż, chyba tego nie trzeba komentować. O niskim poziomie świadczy fakt, że sam jeden Vincent Descombes Sevoie ma od nich więcej punktów. Powiedzmy, że im wybaczamy, jeśli kolejny sezon będzie lepszy.

Simon Amman
29 miejsce w klasyfikacje generalnej
Czy tego się spodziewaliśmy po człowieku, który kilka lat temu wygrywał, co chciał? Odpowiedź brzmi nie. W tym roku zaliczył najgorszy bilans od sezonu 2000/2001 gdzie nie został sklasyfikowany. No powiedzcie mi, o czym świadczy to, że w połowie sezonu nagle widzimy go w Pucharze Kontynentalnym? Na pewno nie o jego doskonałej formie. Na początku szło mu ciężko, niby punktował w czterech pierwszych konkursach, ale potem miał duży przestój, który był spowodowany narodzinami jego kolejnego dziecka. Wrócił na zawody PK w Bischofshofen, dwa razy stanął na podium i na tym zakończył swoje podboje zawodów prestiżowej rangi. Do stawki Pucharu Świata dołączył w Sapporo i zajął najwyższe w tym sezonie 11 miejsce. Już do końca sezonu plasował się w drugiej dziesiątce albo na początku trzeciej. Z wyjątkiem Pjongczag gdzie był 31.

Gregor Deschwanden
64 miejsce w klasyfikacje generalnej

Nie ma co się rozpisywać. Gregor w tym sezonie pojechał chyba tylko pozwiedzać świat, a że przy okazji zgarnął 8 punktów w Sapporo to już rzecz drugorzędna. Zawodnik zdecydowanie na minus. Dużo lepiej radził sobie w Pucharze Kontynentalnym, ale to nie tutaj jest oceniane.

Gabriel Karlen
71 miejsce w klasyfikacji generalnej
Dla tego skoczka sezon zdecydowanie udany. Niby w swoim dorobku ma tylko jeden punkt, ale nigdy wcześniej nawet tego jednego nie zdobył. Często na niego stawiał trener Ronny Hornschuh. Sama osobiście życzę mu powodzenia w kolejnym sezonie.

Killian Peier
niesklasyfikowany
Zaliczył on najgorszy sezon w swoim wykonaniu od dwóch lat, ale jakie było moje i pewnie wasze zaskoczenie, gdy zobaczyłam, że na Mistrzostwach Świata na skoczni normalnej zajął osiemnaste miejsce. Pod tym względem może zaliczyć występ jako pozytywny. Gorzej z resztą sezonu. Jest jakiś tam promyczek nadziei na lepsze jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger