11 kwietnia 2017

Podsumowanie sezonu niemieckiej kadry

Dziś pod lupę przyszło mi wziąć drużynę zza naszej zachodniej granicy. Dwóch zawodników w pierwszej "dziesiątce" i trzecie miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów. Deutschland, Deutschland über alles... Ale czy na pewno? 




Andreas Wellinger
4. miejsce w klasyfikacji generalnej

Mimo średnio udanego początku, jeden z najmłodszych aniołków podopiecznych Wernera Schustera, pokazał klasę. Nie była to bezpośrednia walka o Kryształową Kulę, a jedynie o Rower ale prezentował równy, wysoki poziom. Warto też wspomnieć o złocie w mikście oraz dwóch srebrach indywidualnych. Złotko, sreberko... I ktoś już na to poleciał. 




Markus Eisenbichler
8. miejsce w klasyfikacji generalnej

Nie ujmę nikomu, jeżeli nazwę go jednym z objawień sezonu 2016/17. W pięknym stylu pokazał, że gimnastyka twarzy jest kluczem do sukcesu da się nagle pojawić i pokazać klasę. Dzięki swojej legendarnej już rozgrzewce, mógłby nawet konkurować z najmłodszym Prevcem, w posezonowym rozdaniu statuetek. Oczywiście, byłaby to kategoria memiczność!




Richard Freitag
13. miejsce w klasyfikacji generalnej

Czy ten przesympatyczny zawodnik pokazał na co go stać? Chyba nie do końca... Oczywiście jego osobistą petardą, było 3. miejsce w Zakopanem, ale niestety na tym się skończyło. Sezon zaliczony raczej do mniej udanych, ale przynajmniej dostał od Andrzejka ciupagę pocieszenia!




Karl Geiger
18. miejsce w klasyfikacji generalnej

Forma była? Gdzieś tam była... Momentami uciekała na bliżej nieokreśloną ilość czasu, ale jak powracała to w dobrym stylu. Myślę, że Karle może traktować tegoroczny cyrk Waltera jako najlepszy dotychczas, zwłaszcza, że jego życiówka została kilkakrotnie wydłużona i obecnie wynosi 243,5m!



fot. fis-ski.com
Severin Freund
21. miejsce w klasyfikacji generalnej

Jeszcze dwa lata temu mogliśmy go oglądać z Kryształową Kulą w ręku. Ten sezon w jego wykonaniu był dobry, gdyż 309 punktów piechotą nie chodzi. Zwłaszcza, że zdobył je w zaledwie 9 konkursach! Na więcej nie pozwoliło mu zerwanie więzadeł w kolanie. Ciekawe jakby to się potoczyło, gdyby jednak do tego nie doszło... Może byłby groźnym konkurentem dla Stocha i Krafta?




Stephan Leyhe
22. miejsce w klasyfikacji generalnej

To właśnie na niego papa Schuster stawiał najczęściej w zawodach drużynowych. Czy słusznie? Myślę, że w większości przypadków tak. Można powiedzieć, że tragicznie nie wypadł, lecz blado to wygląda, gdy spojrzy się na jego liczbę występów, w zestawieniu z punktami. Oj, Stephi...





Andreas Wank
35. miejsce w klasyfikacji generalnej

Niemiecka żyrafa nie zachwyciła. Jednak do tego generalnie jesteśmy przyzwyczajeni. Przez dużą część sezonu pojawiał się jednak w Pucharze Kontynentalnym, gdzie dla odmiany brylował. Nie wiem czy w takiej sytuacji należy oczekiwać odrodzenia w wielkim stylu, ale kto wie? Los lubi grać w pokera, nie tylko z Piotrkiem Żyłą.





David Siegel
61. miejsce w klasyfikacji generalnej

Mistrz Świata Juniorów z Rasnova, pokazał się w Pucharze Świata jedynie dwa razy, zdobywając w jednym konkursie 12 punktów. Miał być objawieniem kadry, a skończyło się na kontuzji kostki. Pocieszę Was - jest już po operacji i zbiera siły na powrót do rywalizacji w lecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger