5 kwietnia 2017

Podsumowanie sezonu austriackiej kadry

Skoro podsumowujemy kadry, nie może tu zabraknąć Austriaków, w końcu to jeden z nich dzierżył w dłoniach kryształowe kule za klasyfikacje generalne. W Pucharze Narodów zajęli drugie miejsce, tracąc do Polaków ponad 250 punktów, jednakże ogółem można nazwać ten sezon całkiem udanym dla reprezentantów Austrii.


Stefan Kraft
1. miejsce w klasyfikacji generalnej

Stefanowi nic zarzucić nie można, zdobył prawie wszystko, co mógł. Jedyne czego mu zabrakło to TCS, ale choróbsko wygrało, młody skoczek może być jednak z siebie dumny. Nie tylko dla mnie, ale i dla wielu był zaskoczeniem sezonu, owszem, Stefan plasował się zawsze gdzieś tam w czołówce, ale o szansę na zdobycie kulki chyba nikt go nie posądzał.



Michael Hayboeck
7. miejsce w klasyfikacji generalnej

Michi...Michi...Michi... stawiałam na niego praktycznie wszystko, że to on zawojuje ten sezon, jeżeli już jakiś Austriak miał to zrobić, niestety mnie zawiódł. Nie zrozumcie źle, 7 miejsce w generalce i dwa medale przywiezione z Mistrzostw Świata to coś super, ale... właśnie pozostaje to, ale ten niedosyt w jego występach. Nadal liczę na niego w przyszłym sezonie.



Manuel Fettner
10. miejsce w klasyfikacji generalnej

Ten człowiek zawsze mnie zaskakuje, czy to w sferze prywatnej, czy w sferze sportowej. Czy ktoś spodziewał się po nim, że po 30 będzie miał sezon życia? Po raz pierwszy w życiu uplasował się na koniec w czołowej dziesiątce, po raz drugi i trzeci stanął na podium zawodów PŚ. Pozostało mi tylko klaskać i powiedzieć: Brawo Fetti! Brawo!



Andreas Kofler
23. miejsce w klasyfikacji generalnej

Kolejne zaskoczenie, jak dla mnie, po dwóch poprzednich sezonach, Kofi znowu zaczął dobrze skakać. Szkoda, że gdy po Willingen dostał wolne od trenera, w Trondheim już mu tak dobrze nie szło. Halo Heinz Kuttin? Czemu wywaliłeś Koflera ze składu po Willingen? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Mimo wszystko sympatyczny Austriak był pozytywnym zaskoczeniem tego sezonu, zaliczył w końcu też swoje pierwsze podium po czteroletniej przerwie.



Gregor Schlierenzauer
34. miejsce w klasyfikacji generalnej

Może porównując ten sezon do jego poprzednich, stwierdzić można, że był on jednym z gorszych, ale patrząc na to, ile Gregor przeszedł, można bić mu brawo. Nie wiem jak wy, ale ja wierzę, że Schlieri powróci jeszcze na sam szczyt i wszyscy, którzy mówią obecnie, że wielki Schlierenzauer się skończył, będą zbierali szczęki z podłogi. 



Markus Schiffner
37. miejsce w klasyfikacji generalnej

Markus w końcu zaczął zaliczać regularne występy w Pucharze Świata i punktować w nich. Raz nawet prawie uplasował się w pierwszej dziesiątce, miało to miejsce w Bischofshofen i Schiffner zajął wtedy 11. miejsce, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Ten młody Austriak na pewno zaskoczył i to pozytywnie!



Clemens Aigner
42. miejsce w klasyfikacji generalnej

Clemi pokazał się z dobrej strony nie tylko podczas swoich występów w Pucharze Świata, ale także w Pucharze Kontynentalnym, w którym triumfował w klasyfikacji generalnej. Aigner może być także kandydatem na Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się w najbliższym sezonie, gdyż na skoczniach w PyeongChang plasował się dwukrotnie na 15 pozycji.





Stefan Huber
58. miejsce w klasyfikacji generalnej

15 punktów zdobytych podczas swojego debiutanckiego sezonu w Pucharze Świata to całkiem dobry wynik. Stefan wystąpił w tym roku tylko w 7 konkursach, punktował aż w 4, może mógłby mieć szansę na punkty w piątym, ale jego trener podjął, mądrą, decyzję o zdjęciu go z belki podczas zawodów w Innsbrucku. Młodszy z braci Huber zdecydowanie sprawił pozytywne wrażenie.






Florian Altenburger, Elias Tollinger, Daniel Huber
65. miejsce w klasyfikacji generalnej, 69. miejsce w klasyfikacji generalnej, 71. miejsce w klasyfikacji generalnej

Panowie w tym sezonie spisali się trochę lepiej niż w poprzednim, zdobywając w końcu punkty Pucharu Świata. Przydarzyło się to jednakże całej trójce w dosłownie jednym konkursie, w pozostałych zajmowali jednakże lokaty niepozwalające na awans do drugiej serii.





Philipp Aschenwald
nieklasyfikowany

Philipp zawiódł na całej linii, tak można powiedzieć. Po występach z zeszłego sezonu śmiało można było oczekiwać od niego czegoś lepszego, w końcu nie raz zdobywał punkty, raz nawet plasując się na 13. pozycji. W tym sezonie nie zdołał ani razu zdobyć punktu PŚ, mimo że miał kilka razy szansę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger