23 marca 2017

Początki końca-kwalifikacje w Planicy


Przyszła Planica, a wraz z nią wielkie emocje. Polacy walczą o zwycięstwo w Pucharze Narodów, a Kamil Stoch ma szanse na kolejną Kryształową Kulę. Wszystko to obserwują z bliska Jagoda i Weornika i od rana dzielą się z Wami swoimi wrażeniami na snapie Skoki Okiem Kobiet. Więc jeżeli wciąż go nie dodałyście to polecam, dzienna dawka śmieszków i szajsu zostanie zapewniona. Skoro już wystarczająco zachwaliłam relację dziewczyn, to mogę przejść do tematu, czyli dzisiejszych kwalifikacji.
Podobno najlepsze prezenty dostajemy od samych siebie. Z takiego założenia wyszedł Robert Johansson i na urodziny podarował sobie zwycięstwo. Wszystkiego najlepszego i zdobycia rekordu świata, tym razem co najmniej na godzinę! Ale hola hola! Nie obyło się zamieszania, bo Norweg prawie stracił zasłużoną wygraną. Na chwilę wykradł mu ją jego reprezentacyjny kolega Johann Andre Forfang, jednak został zdyskwalifikowany. W końcu ktoś się zreflektował i zauważył, że w kroku Johanna spokojnie mógłby zmieścić się Fanniś i jeszcze byłby luz. Dzisiejsze podium dopełnili Piotr Żyła (226m) i autor najdłuższego skoku, Markus Eisenbichler (236m).
Dobry, a raczej znakomity występ zaliczył Alex Insam. Jego lot na 230,5 metra pozwolił na zajęcie 4. lokaty oraz, co ważniejsze, na ustanowienie nowego rekordu Włoch. Skoro mowa o rekordach krajów, również Kaarel Nurmsalu poprawił ten Estonii na 213 metrów.
Przejdźmy do Polaków. Prekwalifikowani Maciej Kot i Kamil Stoch postanowili oddać skoki tylko w treningach. W jutrzejszych zawodach oprócz wspomnianej dwójki zobaczymy również, co jest dość logiczne, Piotra Żyłę oraz Dawida Kubackiego. Niestety nie zobaczymy w nim Jana Ziobry, który zajął dzisiaj 46 miejsce. 
A teraz czas na kilka zaskoczeń! Zakwalifikowali się Tilen Bartol (jako jedyny ze słoweńskiej kadry narodowej), Sebastian Colloredo oraz rzutem na taśmę Andreas Wank i Mikhail Nazarov powinni postawić Forfangowi piwo . Do konkursu nie weszło dwóch Austriaków-Markus Schiffner oraz Daniel Huber. Może jednak warto było zabrać Gregora Schlierenzauera? Raczej nie byłby gorszy od nich, a damska część publiczności miałaby na co popatrzeć.

~Maniusia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger