3 marca 2017

Ostatni sprawdzian

Hej ho, Hej ho do Lahti by się szło. Ostatni sprawdzian przed jutrzejszym konkursem drużynowym za nami. Jeśli trener miał jakieś zastrzeżenia co do skoków danego zawodnika, wysyłał go na dzisiejszy trening na skoczni. 


Na pierwszej sesji treningowej pojawił się sam Markus Eisenbichler we własnej osobie. Przyszedł, wygrał skokiem na odległość 127,5 metra i poszedł. Za nim uplasował się Robert Johansson z wynikiem 127 metrów, bo o dziwo trener Stoeckl po raz pierwszy w tym sezonie ma kłopot, którego z Norwegów wsadzić do drużynówki. Wielcy władcy tamtego sezonu w konkursach drużynowych wracają do formy. Szkoda, że na koniec sezonu. Trzecie miejsce należało do kolejnego z Niemców, Karla Geigera, który wylądował na 124 metrze. Skakało tylko 23 zawodników.

Druga sesja treningowa znowu należała do Niemieckiego skoczka, chociaż tym razem jak na piątek przystało do Richarda Freitaga. Niemiec skoczył 125,5 metra tyle samo co drugi Roman Koudelka, chociaż wyprzedził Czecha o punkt, więc pewnie role odegrał tutaj wiatr. Trzecie miejsce zajął Stephan Leyhe, który oddał najdłuższy skok tej sesji 126 metrów. Kogo ten Werner wystawi do drużynówki, jak każdy z Niemców dzisiaj dobrze skakał. Pewniakiem na pewno jest Wellinger, reszty dowiemy się... wkrótce. Tak jak mówiłam, Markus skoczył i sobie poszedł, więc podczas drugiej sesji zaprezentowało się tylko 22 zawodników.

~ Julia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger