12 marca 2017

Oscara za rolę pierwszoplanową dostaje... Wiatr!

Cóż za emocje! Pierwszy indywidualny konkurs świeżutkiego jak bułeczki z rana, Turnieju RAW AIR za nami. Były łzy, zdenerwowanie, radość oraz rozżalenie. Ale zacznijmy od początku...



Wraz z rozpoczęciem pierwszej serii, zapowiadał się bardzo trudny i nie wyrównany konkurs. Wiatr kręcił zawodnikami nie pozwalając w większości przypadków przekroczyć nawet punktu K. Dopiero skoczkowie zajmujący miejsca w czołowej 20 klasyfikacji generalnej Pucharu Świata pokazali na co ich stać. Najdalej w pierwszej serii poleciał nasz ulubiony Niemiec - Andreas Wellinger, któremu zmierzono skok na długość 133,5 metra. Oczywiście prowadził z niewielką przewagą nad Kraftem, który oddał 130 metrowy skok. Najwyżej uplasowanym po pierwszej serii Polakiem był Kamil Stoch, który zajmował 5 miejsce. W czołowej dziesiątce pierwszej serii konkursu znalazł się jeszcze Piotrek Żyła.

Druga seria nie wyglądała lepiej.. Wiatr przekreślił nasze marzenia na umocnieniu się na pierwszym miejscu klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Kamila Stocha. Polak podczas lotu dostał mocny wiatr, który podniósł jego lewą nartę do góry. Wszystko przypominało mi troszkę drugi skok Daniela Andre Tande z Bischofshofen. Kamil uratował się przed upadkiem lądując na 114,5 metrze zajmując finalnie 22 miejsce w konkursie. Mistrz olimpijski musiał oddać swój ulubiony żółciutki plastron Austriakowi Stefanowi Kraftowi. Podium dzisiejszego konkursu wyglądało dokładnie tak samo jak w Lahti na pierwszym indywidualnym konkursie... Pierwsze miejsce zajął Stefan Kraft, drugie Andreas Wellinger, a trzecie Markus Eisenbichler. Najwyżej uplasowanym Polakiem został Piotr Żyła, który zajął 9 miejsce. Za skoki w drugiej serii natomiast trzeba pochwalić Maćka Kota i Johanna Forfanga, którzy po pierwszej serii zajmowali kolejno 25 i 26 miejsce. Po drugim skoku Polak awansował o 14 miejsc, natomiast Norweg o 16.
Również warte uwagi były skoki Daiki Ito. Po pierwszej serii zajmował on 3 miejsce,a finalnie zajął 4 miejsce.

Dzisiejszy konkurs przeszedł już do historii. Zostało nam już tylko przygotować się na poniedziałkowe kwalifikacje. Lillehammer, nadchodzimy!

~Natt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger