6 lutego 2017

TOP10 Stycznia

Miesiąc minął nam nawet nie wiadomo kiedy... W ciągu tych 31 dni Puchar Świata odwiedził mroźną Austrię: Innsbruck, Bischofshofen, niezapomnianą Polskę: Wisła, Zakopane, oraz magiczne Niemcy: Garmisch-Partenkirchen, Willingen i Oberstdorf. Byliśmy świadkami upadków, wzlotów, wielkich powrotów i wygranych! Czas na podsumowanie stycznia!


10. Wygrana Niemców na polskiej ziemi.
Niemcy w składzie:  Richard Freitag, Stephan Leyhe, Andreas Wellinger i Markus Eisenbichler przelecieli wszystkich i uplasowali się na najwyższym stopniu podium. Jak to stwierdził Piotr Żyła "Jesteśmy kwita, my wygraliśmy u nich to oni u nas." 

9. Wygrana Wellingera w Willingen.
Proszę państwa liczba followersów na profilu Niemca na instagramie momentalnie wzrosła. Wszystko za sprawą wygranej blondyna w uroczym miasteczku o zbliżonej nazwie do nazwiska samego zwycięzcy. Czyżby hotki powróciły do Wellisia i wybaczyły mu to trzyletnie oczekiwanie na podium?

8. Niemieccy skoczkowie zachwyceni hymnem Polski w Zakopanem.
 A myślałam, że niemieckich skoczków ciężko jest czymś zaskoczyć. A tu proszę! Hymn odśpiewany przez około 20 000 polskich gardeł można było podziwiać między innymi na instastory Andreasa Wellingera, który również w wywiadach podkreślał, że było to coś niesamowitego. #proudtobePolish

7. Szczękościsk Markusa Eisenbichlera.
W ciągu tego miesiąca nie wiem ile razy byliśmy świadkami szczękościsku na twarzy Niemca. Zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest jakieś nowe ćwiczenie aktorskie i już niedługo zobaczymy Markusa w nowej części filmu "Szczęki".

6. Uszkodzona kula Dawida i zniszczone drzwi Kacpra.
Willingen miało jakieś fatum na szklane rzeczy Polaków. Najpierw jeden z naszych serwismenów rozbił w drobny mak szklane drzwi, a później pierwsze trofeum Dawida Kubackiego zdobyte w konkursie drużynowym zaliczyło bliskie spotkanie z drzwiczkami od exit gate'u. Oby pomogły w naprawie zdolności modelarskie Dawida oraz super moc kropelki.

5. Zwycięstwo Polaków w konkursie drużynowym w Willingen.
Raz wygraliśmy w Niemczech, potem Niemcy wygrali u nas, w Willingen przyszedł czas na odwet. Chwilowo prowadzimy tą zabawę z naszymi zachodnimi sąsiadami 2:1 i obyśmy prowadzili ją do końca sezonu w Planicy!

4. Trzech Polaków w piątce klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni.
To co się wydarzyło podczas 65. Turnieju Czterech Skoczni na pewno na długo pozostanie w naszych głowach i sercach. W końcu naszych 3 króli (Kamil Stoch, Piotr Żyła oraz Maciek Kot) podbiło najpierw Niemcy, przezwyciężyli ciężkie warunki w Innsbrucku, żeby na koniec w Bischofschofen móc świętować najlepszy start w historii!

3. Dwudziesta w Pucharze Świata wygrana Kamila Stocha.
I co tu dużo mówić... Oby tak dalej Kamil!

2. Schlieri i jego krótkofalówka.
Chyba każdy ma przed oczami ten nieziemski uśmiech młodego Tyrolczyka i pożyczoną od Waltera Hofera krótkofalówkę. Jeśli to nie jest połączenie idealne to oddam wszystkie słodycze Kraftowi.

1. Powrót Gregora Schlierenzauera.
Na tę chwilę czekał chyba każdy fan tego sportu. W końcu po ponad rocznej przerwie Gregor Schlierenzauer zawitał do Pucharu Świata. I to jeszcze gdzie?! Wszystko zdarzyło się w urokliwym miasteczku o nazwie Wisła. Gregor powrócił i to w pięknym stylu!

~Natt

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie widziałam Gregora i krótkofalówki :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger