28 lutego 2017

Lahti żegna Domena i odrodzenie Norwegów

Tyle, co się działo na dzisiejszym treningu, nie działo się nawet podczas zawodów w Sapporo. Nie ma się co dziwić, jesteśmy na Mistrzostwach Świata.


Pierwszą sesję treningową wygrał Andreas Stjernen przed swoim kolegą z reprezentacji, Andersem Fannemelem i Maciejem Kotem. Bardzo mnie cieszy powrót na dobre tory Andersa, bo jak pamiętamy, od Oberstdorfu nie jeździł z drużyną na zawody Pucharu Świata, a trenował indywidualnie. W treningu nie wzięło udziału aż 24 zawodników.

Druga sesja treningowa należała również do Andreasa, chyba wiadomość o tym, że zostanie ojcem, go uskrzydliła. Czołowe miejsca zajęli również Anders Fannemel i Johann Andre Forfang. Bardzo słabo spisywał się Domen Prevc, więc Goran po wielkich namysłach podjął mądrą decyzję o wysłaniu tego małego zbuntowanego nastolatka do domu. Może w końcu pszyrkę zaliczy. Dzięki temu pomysłowi Piotr Żyła znowu wskakuje do pierwszej dziesiątki i kwalifikacje potraktuje bardzo treningowo, do czego nas już przyzwyczaił. Nie skakało już wtedy 25 zawodników.

Trzecią sesję treningową wygrał nie kto inny jak Mistrz Świata ze skoczni normalnej. Przed Piotrem Żyłą, który oddał dobry skok po informacji, że będzie znowu w czołowej dziesiątce. Trzecie miejsce zajął kolejny z Norwegów nasz ulubiony rudy wąsacz, Robert Johansson. Dzisiaj podopieczni Alexandra Stöckla skakali bardzo dobrze. Mamy nadzieję, że nie było jakichś manewrów przy kombinezonie, tylko po prostu wracają władcy tamtego sezonu w drużynie, chociaż wygasł nam trochę Daniel Andre-Tande. Tu już nie skakało 31 zawodników. Kamil Stoch, Markus Eisenbichler, Andreas Wellinger nie brali udziału w żadnej sesji treningowej.

~ Julia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger