3 lutego 2017

Dyskwalifikacje i długie loty

Pierwszy weekend z lotami w tym sezonie uważam za otwarty. Powracamy do Niemieckiego Oberstdorfu, który znany jest z tego, że... no właśnie, że odbywają się tam skoki. Tym razem znajdujemy się na mamuciej skoczni Heini-Klopfer-Skiflugschanze, na której dzisiaj rozegrały się kwalifikacje do jutrzejszego konkursu. Były to pierwsze oficjalne zawody na zmodernizowanym obiekcie po 4 latach! 


Na treningach, jak również i w zmaganiach o występ w jutrzejszym konkursie, padły rekordy życiowe zawodników np. Klimov pobił go dwa razy. Nasze złote dziecko skoków, Domen Prevc, w swoim debiucie na mamucie w oficjalnych zawodach skoczył 221 metrów. Oszczędził nam jednak drastycznego widoku swojego lotu i nie wystąpił w kwalifikacjach. Michaelowi Neumayerowi i Seppowi Gratzerowi chyba nie spodobało się wczorajsze otwarcie skoczni, bo dzisiaj jak wściekli przyznawali dyskwalifikacje zawodnikom. Jednakże w tej konkurencji wygrał Neumayer, który przyznał dwie DSQ Mackenziemu Boyd-Clowesowi i Florianowi Altenburgerowi na górze skoczni. „Szczęściarzem” jednak okazał się Anze Semenic, który po oddaniu swojego skoku miał bliskie spotkanie trzeciego stopnia z Seppem. Jak jesteśmy przy wściekłości, trzeba potwierdzić wściekliznę Markusa, ponieważ znowu dostał szczękościsku po swoim skoku. Eisenbichler zaliczył również rozmowę w samochodzie z Danielem Andre Tande. Ciekawe, o czym rozmawiali, może o nowej dziewczynie Norwega? I w tym momencie Tande traci swoje ""wierne"" hotki, przykro nam, minuta ciszy dla blondyna. Na początku kwalifikacji kamerzysta wyłapał ciekawy obrazek zgonującego Ryszarda Piątka na leżaczku. Prosimy o zabranie mu wszelkiego rodzaju alkoholu. Komentatorzy Eurosportu chyba żyją jeszcze tamtejszym weekendem i wygraną Andreasa, bo po skoku 21-latka zrobili jakieś połączenie tego zawodnika z tamtym miastem i wyszło Willinger. W sumie spoko, ale nie do końca. Na zakończenie Piotr II Wielki dzisiaj nie był drugi, lecz pierwszy, czyli wygrał kwalifikacje. Gdzie indziej można się odrodzić jak nie na lotach?
Życzymy jutro zawodnikom wiatru pod narty i dalekich lotów. Liczymy na pobicie rekordu Polski, który wynosi 238 metrów i jest tym samym rekordem życiowym Kamila Stocha.
~ Julia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger