29 stycznia 2017

Złoty chłopak z Milki i dwaj Austriacy


Kiedyś myślałam, że miasto, w którym odbyły się dzisiejsze zawody, nazywa się Wellinger, dopiero po jakimś czasie ktoś mi uświadomił, że jednak ta miejscowość to Willingen. Po tym weekendzie można by było zmienić tę nazwę na nazwisko niemieckiego skoczka, który wygrał indywidualne zawody na skoczni Mühlenkopfschanze. To drugie zwycięstwo tego młodego zawodnika w Pucharze Świata. Dzięki tej wygranej awansował w klasyfikacji generalnej na 9 miejsce. Dziecko Milki na pewno po tym dniu odzyska swoje najlepsze fanki, które będą wyszukiwać w internecie zdjęć swojego ulubieńca bez koszulki. Drugie miejsce zajął powracający po chorobie Stefan Kraft, a trzecie także Austriak, Manuel Fettner aka fretka bądź szczur. W pierwszej serii oglądaliśmy kilka skoków ponad rozmiar skoczni. Najdłuższy skok oddał Daniel Andre Tande, który lądował na 149,5 metrze. Niestety nasz blondynek skoczył gorzej w drugiej serii i uplasował się na 4 pozycji. Pierwsze punkty w tym sezonie zdobył najstarszy z Fińskich zawodników, Janne Ahonen. W drugiej serii warunki się nieco pogorszyły i nie oglądaliśmy już tak dalekich skoków, chociaż Michael Hayboeck, Peter Prevc i Evgeniy Klimov lądowali za 140 metrem. Prosimy fanów Kraftboecka o nieczytanie tego zdania. Jako że mówimy o Michaelu, trzeba też powiedzieć o jego zdradzie z nartami. Wyczuwamy kłótnię między nim a Stefanem, ktoś chcę przyjąć do siebie Hayboecka, którego Kraft pewnie wyrzuci z pokoju, jak się dowie. Bardzo podenerwowany po swojej drugiej próbie był  Markus Eisenbichler, który wyglądał, jakby miał wściekliznę. Radzimy mu, żeby się tak nie denerwował, bo złość piękności szkodzi. Choć w sumie nie wiem, czy jemu może coś jeszcze zaszkodzić. Każdy wie, że Norwedzy latają daleko z wiatrem pod narty. Sprawdziło się to w drugiej serii, w której pospadali o kilka miejsc skoczkowie. Na drugie miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów wskoczyła Austria, której zawodnicy zaprezentowali się dzisiaj bardzo dobrze. Dużo już czytałam, że Kamil zawiódł, ale od kiedy 5 miejsce to jest słabo? Może poniżej naszych oczekiwań, ale to dalej nie jest zły wynik i Kamil wciąż ma przewagę w PŚ. Za tydzień loty w Oberstdorfie. Nie możemy się ich doczekać, jak również informacji czy 17-letni Domen Prevc będzie odrabiał zadania w domu, czy poleci razem ze słoweńską drużyną. Czekamy na wielkie emocje związane z następnym tygodniem.

~ Julia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger