25 stycznia 2017

TOP10 tygodnia 16-22 stycznia

16-22 stycznia 2017

W tym tygodniu miały miejsce kolejne zawody Pucharu Świata organizowane w Polsce. Tym razem zawitaliśmy do stolicy gór mieszczącej się w Zakopanem. Powiem wam, że nigdy do żadnego wydarzenia tak zawzięcie nie odliczałam, jak do konkursu indywidualnego, który miał miejsce w niedzielę na Wielkiej Krokwi. Były to moje pierwsze zawody Pucharu Świata i na pewno nie ostatnie, ale minęły mi bardzo szybko, zresztą jak cały ostatni tydzień. Jako że lubię wspominać, przygotowałam dla was najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.

10. Rozwalone wiązania Kamila i Gregora
Naszym dwóm ulubieńcom mogła się stać krzywda, gdyż odpięły im się wiązania przy nartach. Na szczęście Kamil i Gregor nie są początkującymi skoczkami, żeby nie wiedzieć jak się zachować w takim momencie. Jak każdy mógł zobaczyć, Kamilowi puściło wiązanie przy lądowaniu podczas drugiego skoku w konkursie drużynowym.

9. Richard Freitag w czołowej 10 Pucharu Świata
Reprezentant Niemiec po swoim dobrym występnie na Wielkiej Krokwi w Zakopanem awansował o dwa miejsca w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając swoich rodaków, Severina Freunda i Andreasa Wellingera.

8. Upadek Roberta Johanssona po zmianie nart
Nowe narty podczas kwalifikacji testował Norweg, Robert Johansson. Niestety, nie wyszło mu to na dobre, bo zaliczył on upadek i niedzielne zmagania musiał oglądać z trybun skoczni. Najważniejsze, że nic mu się nie stało.

7. Przyklejony Markus i Johann
Gdy skoczkowie siadali na belkę, ich narty spotykały się z zalegającym śniegiem lub wodą, przez co mieli problemy zaraz po odepchnięciu się od belki. Dobrym przykładem na to jest Johann Andre Forfang i Markus Eisenbichler, u których zaraz po puszczeniu belki nastąpiły problemy z równowagą. Na szczęście nie skończyło się to upadkiem.

6. Choroba Stefana Krafta
Niestety w tym roku w Zakopanem nie zobaczyliśmy zeszłorocznego triumfatora konkursu na tej skoczni. Stefan zmaga się z silną infekcją zatok, a podczas tej choroby nie da się normalnie funkcjonować, a co najmniej skakać (wiem coś o tym). Na Willingen Austriak powinien być już w pełni sił.

5. W Zakopanem punktowali wszyscy polscy zawodnicy
Rzadko się zdarza, żeby wszyscy podopieczni Stefana Horngachera punktowali w konkursie indywidualnym, ale gdzie indziej, jak nie przy tak dużej publiczności, jaka była w Zakopanem. Każdy z naszych reprezentantów zdobył punkty. Najwięcej triumfator zawodów Kamil Stoch (100 punktów), a najmniej Stefan Hula (7 punktów).

4. Ciupagi
W tym roku organizatorzy Pucharu Świata w Zakopanem sprezentowali skoczkom stojącym na podium ciupagi zamiast pluszaków. Nie mamy pojęcia skąd ten pomysł, ale następnym razem odradzamy, bo skoczkowie, którzy nie wiedzą, do czego one służą, mogą zrobić sobie krzywdę i ludziom dookoła.

3. Niemcy wygrywają drużynówkę
Od samego początku Niemcy radzili sobie tutaj bardzo dobrze, Stephan Leyhe wygrał kwalifikacje do konkursu indywidualnego. Niemcy w składzie Richard Freitag, Stephan Leyhe, Andreas Wellinger i Markus Eisenbichler wygrali konkurs drużynowy przed Polakami i Słoweńcami. W Klingenthal „zabrzmiał” hymn Polski to w Zakopanem było na odwrót i mogliśmy usłyszeć hymn Niemców.

2. Niemieccy skoczkowie zachwyceni hymnem Polski odśpiewanym przez kibiców w Zakopanem
Każdy skoczek na pytanie, co charakteryzuje Zakopane, odpowie „atmosfera”. Tak też było w ten weekend. Miejsca dla kibiców wypełnione po same brzegi. Nawet na kwalifikacjach. W niedzielę kilkanaście tysięcy osób na żywo mogło zobaczyć triumf Kamila Stocha. Odśpiewaliśmy razem hymn Polski, którego druga część była zaśpiewana acapella. Skoczkowie innych nacji byli pod wrażeniem, a najbardziej nasi zachodni sąsiedzi, którzy gdzie tylko mogli, udostępniali i chwalili wykonanie hymnu Polski przez kibiców w Zakopanem.

1. Dwudziesta w Pucharze Świata i czwarta z rzędu wygrana Kamila Stocha
Nie wiem co mam napisać, bo brak mi słów. Po pierwszej serii Kamil był 6, ale jego drugi skok pokazał, że nawet awans z szóstego na pierwsze miejsce nie jest mu straszny. Gdzie indziej można uzyskać taki rezultat jak nie na skoczni, którą zna się jak własną kieszeń. Kamil Stoch pisze historię na naszych oczach. Przewodzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z przewagą 130 punktów nad Danielem Andre Tande i wygrał konkurs czwarty raz z rzędu, a dwudziesty raz w swojej karierze. Oby tak do końca sezonu. 

~ Julia

1 komentarz:

  1. I w takiej sytuacji jaka miała miejsce w niedzielę, kibicie powinni dziękować za punkty dodawane za wiatr, dzięki którym Stoch wygrał konkurs. Brednie komentatorów o najdłuższych skokach Stocha można włożyć między bajki. Odległością przegrał,ale zyskał na punktach za wiatr.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger