14 stycznia 2017

Skoczkowie i spadające narty

Pierwsze zawody w tym sezonie Pucharu Świata organizowane Polsce już za nami. Niestety do drugiej serii nie zakwalifikowała się nasza powracająca legenda, czyli Gregor Schlierenzauer oraz młodzieniec z Tromsø, Johann Andre Forfang. Ci skoczkowie zajęli kolejno 31 i 32 miejsce w dzisiejszym konkursie. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, jak pewnie każdemu, kto kibicuje tej dwójce. Pierwsza seria przebiegła bardzo spokojnie, u większości zawodników wiatr wiał pod narty, ale przy najlepszej dziesiątce Pucharu Świata żywioł powietrza stwierdził, że się pobawi i skoczkowie musieli zmagać się z niewielkim wiatrem w plecy, dlatego np. nasz młody podniebny akrobata aka Domen Prevc, skoczył tylko 120 m.
Co by się stało, jakby w czasie zawodów nie było żadnej śmiesznej sytuacji? Nie nazywałoby się to konkursem skoków narciarskich. Tym razem na głównym planie pojawił się Cene, który jest bratem swoich braci. Co zrobił ten uroczy Słoweniec? W drugiej serii po skokach 10 zawodników upuścił nartę, która zjechała sobie spokojnie po rozbiegu, nawet Roman Koudelka, który stał wtedy w miejscu dla lidera, się zdziwił. Walter Hofer jak dobry tatuś przyniósł 20-latkowi jego „zgubę”. Po pewnym czasie najstarszy, z obecnych w Wiśle, braci Prevców mógł oddać swój skok. Jednak nie wyszło to Słoweńcowi na dobre, bo trafił na bardzo słabe warunki. Jako że jesteśmy przy braciach Prevc, to Domen po swoim drugim skoku nie dojechał na górę (wychodzi, kto jest nowy w PŚ) i musiał skakać na nartach do początku schodów, co wyglądało bardzo śmiesznie, uwierzcie.
Pierwszy raz od 2014 r. Na podium PŚ stanął Andi "odzyskałem hotki" Wellinger, który pokazał, że w Wiśle bardzo dobrze mu się skacze. Niemiec po pierwszej serii był 4, ale miejsce na podium udostępnił mu kolega Michael Hayböck, który zepsuł swój drugi skok. Drugie miejsce zajął Austriak Stefan Kraft, a wygrał nasz rodak Kamil Stoch, który po konkursie został liderem Pucharu Świata przed Domenem i Danielem. I co jest najważniejsze? W końcu nasz hymn został dobrze zagrany, a nie tak jak w Austrii jakaś melodia pogrzebowa. Jutro kolejny dzień zmagań. Czekają nas wielkie emocje na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Myślicie, że Kamil wygra drugi konkurs? Zobaczymy jutro.

~ Julia

2 komentarze:

  1. 'Cene, który jest bratem swoich braci'?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrozumieją ci którzy oglądali wczoraj skoki na Eurosporcie, ponieważ jeden z komentatorów właśnie tak przedstawił tego przemiłego Słoweńca :)

      Usuń

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger