13 stycznia 2017

I balonik pękł!

Pierwsze kwalifikacje w Polsce w tym sezonie za nami. W końcu można by było rzec, doczekaliśmy się tej chwili, z drugiej strony, ja rzygam już tymi ciągłymi opowieściami w telewizji, jak to będzie biało-czerwone podium. Srały muchy będzie wiosna... i te sprawy. 
Wracając do tematu, kwalifikacje do jutrzejszego konkursu za nami! Bardzo ciekawie w sumie nie było, nie wiem jak wy, ale ja przysnęłam mniej więcej tak pomiędzy Noriakim a Hayboeckiem. Trzeba współczuć Viktorowi Polaskowi, któremu Sepp Gratzer oznajmił, iż jego kombinezon, jest passe i ten trend jest niemodny. Wyrocznia skocznej mody zadecydowała o dyskwalifikacji młodego Czecha. Jeszcze nie obyty w świecie mody skoków, więc wybaczamy! Godne uwagi jest to, że w końcu do konkursu zakwalifikował się Kazach, brawa dla Marata Zhaparova, który zakończył kwalifikacje na ostatnim miejscu, ale nadal liczy się fakt, że zobaczymy go w konkursie. Schlieri, powrócił na skocznię, liczyłam na większe BOOM w związku z jego powrotem, ale to dopiero przedsmak, prolog, w konkursie się pewnie zaprezentuje lepiej i tak wiemy, że skacze 50 skoczków, a wygrywa Schlierenzauer. Piątek trzynastego, więc jak inaczej by mogło być, zwyciężył Ryszard Piąteczek (kasę i tak w niedzielę przepije). W czołowej dziesiątce zauważyłam, że Markus chyba nadal po Bischofshofen ma problemy ze wzrokiem, bo pomylił metr 120 ze 102. Wisła już jest, więc liczę, iż nasza redaktora dotrzyma swojej obietnicy i zabierze Marka do okulisty, bo biedaczek jeszcze na mamucie pomyli 230 metr z 320 i tyle go widzieli... Jak to bywa podczas zawodów wrócił stary przyjaciel wiatr, który kręcił, od -10 do 1, liczymy jednakże, iż jutro już będzie spokojniej. Od nas na ten temat to tyle! Do usłyszenia już jutro, a do zobaczenia (w Wiśle) już pojutrze.

~Jagoda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger