30 stycznia 2017

ECHA, czyli co piszczało po i w trakcie Willingen

Witam!
Z lekkim poślizgiem, niczym świeżo nasmarowane narty, wjeżdżamy z porcją skirnów prosto z Instagrama i Facebooka.
Nie przedłużając wymuszonym wstępem, zapraszam do obejrzenia Tepesa i przyjaciół, Fettnera i jego dwóch kul, a także człowieka zagadki - Markusa E.

Fettner ma dwie kulę, a ktoś popsuł Dawidowi jego jedną jedyną, no i niech mi ktoś powie, gdzie jest sprawiedliwość na tym świecie? Ale spokojnie, myślimy że kropelka załatwi sprawę, uratowała moje paznokcie w Zakopanem, więc z pucharem też da sobie radę!

To zdjęcie przypomina mi tegorocznego sylwestra, ale nie o tym tutaj, bo to dość długa historia, którą słabo pamiętam.
Nie wiemy co się stało, wiemy tylko że wyszło jak wyszło i miejmy tylko nadzieję, że nie będzie to oznaczało dla Kacpra siedmiu lat nieszczęścia.

Prawdziwy Niemiec, nie wiesz czy chcę cię uderzyć, czy może jednak tylko się z Tobą pośmiać. Prawdziwy przykład człowieka "twarda ręka, miękki sweter", no bo w końcu policjant.

Lek na wszelkie zło tego świata, czyli Grześ, który przesyła nam pokój i energię na cały tydzień, by w weekend znów móc obejrzeć go w akcji.

Porcja internetowych smaczków od Norwegów, tym razem bardzo brzydka kanapa i bardzo sympatyczny Hilde, takk Johann.

Słoweński gang gotowy do odlotu, firmowy uśmiech Anze mógłby reklamować pasty do zębów, od razu kupiłabym dwie.
Ale tak szczerze, kto jeszcze uważa, że wyglądają jak banda maturzystów na wagarach?

Bang bang, jedna matowa, a druga na wysoki połysk, niestety nie mowa tu o szminkach, a o nowych trofeach w kolekcji Manu.


~Weronika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger