23 listopada 2017

Zapowiedź i składy PŚ Ruka

Zapowiedź i składy PŚ Ruka
fot: skisprungschanzen.com

Za nami inauguracja sezonu w Wiśle, czas więc przenieść się do niezwykle pięknej, zimowej krainy - Ruki. Dla mnie to chyba najbardziej urokliwa miejscowość z całego Pucharu Świata. No oczywiście, gdy nie wieje. W Finlandii odbędą się dwa konkursy - w sobotę drużynowy, a w niedzielę indywidualny. Mam nadzieję, że pogoda nie przeszkodzi w ich rozegraniu. 

Skoczkowie zaprezentują się nam na obiekcie Rukatunturi (HS 142). Jego rekord wynosi 147 metrów i należy do Gregora Schlierenzauera. Austriak ustanowił go dość dawno, bo już w 2007 roku. W poprzednim sezonie w Ruce najlepsi byli Domen Prevc i Severin Freund, czyli dwaj tegoroczni nieobecni. Kto według Was zwycięży tym razem? 


Program zawodów: 

Piątek, 24.11.2017: 
16:00 - oficjalny trening (2 serie)
18:00 - kwalifikacje 

Sobota, 25.11.2017: 
14:45 - seria próbna
16:15 - pierwsza seria konkursu drużynowego 

Niedziela, 26.11.2017: 
14:00 - seria próbna
15:00 - pierwsza seria konkursu indywidualnego 


Składy poszczególnych reprezentacji:

Polska:
  • Kamil Stoch
  • Maciej Kot
  • Piotr Żyła 
  • Dawid Kubacki
  • Stefan Hula 
  • Jakub Wolny 

Niemcy:
  • Andreas Wellinger
  • Markus Eisenbichler
  • Richard Freitag
  • Karl Geiger
  • Stephan Leyhe
  • David Siegel 
  • Pius Paschke

Norwegia:
  • Daniel-Andre Tande 
  • Anders Fannemel
  • Robert Johansson
  • Johann Andre Forfang
  • Andreas Stjernen
  • Halvor Egner Granerud

Słowenia:
  • Peter Prevc 
  • Jurij Tepes
  • Anze Lanisek
  • Anze Semenic 
  • Tilen Bartol
  • Robert Kranjec
  • Jernej Damjan

Finlandia: 
  • Janne Ahonen
  • Antti Aalto
  • Andreas Alamommo
  • Lauri Asikainen 
  • Janne Korhonen 
  • Ville Larinto 
  • Juho Ojala
  • Jarkko Maeaettae
  • Eetu Nousiainen
  • Frans Taehkaevuori
  • Niko Kytoesaho (rezerwowy)

Austria: 
  • Stefan Kraft
  • Michael Hayboeck
  • Manuel Fettner 
  • Markus Schiffner
  • Clemens Aigner 
  • Daniel Huber 
  • Manuel Poppinger

Włochy:
  • Alex Insam 
  • Sebastian Colloredo
  • Davide Bresadola
  • Zeno di Lenardo


22 listopada 2017

Pamiętne IO - Garmisch-Partenkirchen

Pamiętne IO - Garmisch-Partenkirchen
Jesteśmy już po pierwszym weekendzie ze skokami, w nowym, olimpijskim sezonie skoków narciarskich. Do tej jakże ważnej, sportowej imprezy dzieli nas zaledwie 79 dni. Czy tylko ja czuję się jakby Sochi było rok temu? Jesteśmy już cztery lata starsi uwierzycie? Ale Igrzyska Olimpijskie nie polegają jedynie na skokach narciarskich, skupiają jeszcze wiele innych zimowych sportów. Było już Chamonix, a dziś przybliżymy historię imprezy, która odbyła się w dobrze znanym nam z Turnieju Czterech Skoczni Garmisch-Partenkirchen.

fot. MKOL

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Ga-Pa rozpoczęły się 6 lutego 1936 roku i trwały do 16 lutego. Oficjalne otwarcie imprezy odbiło się na Olympia-Skistadion i dokonał tego, Adolf Hitler. Z powodu wielu nieprzyjemnych sytuacji i próby wykorzystania IO do celów politycznych przez Hitlera, wiele osób nazwało je ,,Olimpiadą Nazistów,,. W zawodach brało udział 28 krajów, w tym pojawiło się 6. debiutantów: Australia, Bułgaria, Grecja, Liechtenstein, Hiszpania oraz Turcja. Oczywiście na starcie nie zabrakło Reprezentacji Polski. Na imprezie otwarcia IO Polskę wprowadził dwukrotny olimpijczyk Bronisław Czech. Podczas ceremonii zamknięcia Igrzysk pierwszy raz wykorzystane zostały fajerwerki. 

Dyscypliny w jakich mogli wziąć udział sportowcy to:

  • bobsleje,
  • eisstockschießen - niemiecka odmiana curlingu,
  • hokej na lodzie
  • łyżwiarstwo (figurowe i szybkie),
  • narciarstwo (alpejskie, klasyczne)
  • partol wojskowy ( prekursor biathlonu)
Na starcie Igrzysk Olimpijskich pojawiło się 668 zawodników, w tym 80 kobiet. Na sześciu obiektach sportowych rozegrano 17 konkurencji. Najmłodszym uczestnikiem Igrzysk była Etsuko Inada - japońska łyżwiarka figurowa (miała 12 lat. Polskę reprezentowało 20 zawodników w sześciu konkurencjach, jednak nie zdobyliśmy żadnych medali. Najlepiej z naszych reprezentantów zaprezentował się Stanisław Marusarz, który uzyskał pierwsze punkty olimpijskie zdobyte przez Polaka w zimowych IO. W konkursie skoków narciarskich zajął 5. miejsce tracąc 10,4 pkt do pierwszego miejsca. W kombinacji norweskiej, w części związanej ze skokami poradził sobie bardzo dobrze, zajmując 3. miejsce, jednak podczas biegu na 18 km, dał o sobie znać stan po chorobie, przez co Marusarz zasłabł i ostatnie kilometry pokonywał resztkami sił zajmując 18. miejsce, co łącznie dało mu 7. lokatę.

Najlepiej na Igrzyskach poradzili sobie Norwedzy, zdobywając ogółem 15 medali, w tym 7 złotych, 5 srebrnych i 3 brązowe. Wywalczyli sobie znaczną przewagę w klasyfikacji medalowej, bo znajdująca się na 2. miejscu III Rzesza miała aż o 9 medali mniej. W pierwszej ''10'' klasyfikacji znaleźli się jeszcze: Szwecja, Finlandia, Szwajcaria, Austria, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Kanada i na 10. miejscu ex aquo III Republika Francuska oraz Węgry. Polacy nie zostali sklasyfikowani, z powodu braku medali.

21 listopada 2017

9 skoczków, którzy zdobyli Kryształową Kulę więcej niż raz

9 skoczków, którzy zdobyli Kryształową Kulę więcej niż raz
W weekend po raz kolejny rozpoczęła się rywalizacja w Pucharze Świata. Za kilka miesięcy w ręce kolejnego skoczka powędruje Kryształowa Kula. Z tego powodu postanowiłyśmy przygotować zestawienie 9 skoczków, którym trudna sztuka zdobycia KK udała się więcej niż raz. Wiecie już o kim mowa? Jeżeli nie, służymy pomocą.

1. Armin Kogler


fot. jiji.com

Pierwszym skoczkiem, któremu udało się obronić Kryształową Kulę był Armin Kogler. Austriak triumfował w drugim sezonie wręczania KK (1980/81) i sezon później. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku uczynił to wygrywając zaledwie 3 konkursy. Należy jednak pamiętać, że w tamtym okresie rozgrywano znacznie mniej konkursów PŚ niż teraz. 

2. Matti Nykanen


fot. mtv.fi

Fiński geniusz skoków narciarskich zdobywał Kryształową Kulę 4 razy, co melduje go na szczycie zestawienia skoczków broniących zwycięstwa w generalce. Nykanen pierwszą Kryształową Kulę zdobył w sezonie 1982/83, a kolejne w sezonach 1984/85, 1985/86 i 1987/88. 

3. Andreas Goldberger


fot. banzaj.pl

Austriakowi udało się zdobyć Kryształową Kulę trzykrotnie. Pierwszy raz zderzyło się to w sezonie 1992/93. Goldberger zdobywał też KK w sezonach 1994/95 i 1995/96. Swój pierwszy triumf w generalce PŚ udało mu się osiągnąć równie małą liczbą zwycięstw co Arminowi Koglerowi.

4. Primoz Peterka


fot. alchetron.com

Słoweniec zdobywał Kryształową Kulę w sezonach 1996/97 i 1997/98. Jest najmłodszym skoczkiem, któremu udało się to dwukrotnie. W momencie zdobywania pierwszej kuli miał zaledwie 18 lat i 23 dni.

5. Martin Schmitt


fot. heute.de

Następnym zawodnikiem, który obronił Kryształową Kulę był Martin Schmitt. Niemcowi udało się to osiągnąć w dwóch następujących sezonach: 1998/99 i 1999/2000. W obu przypadkach zwycięstwo zapewniły mu wygrane w ponad 10 pojedynczych konkursach.

6. Adam Małysz


fot. sport.wp.pl

Tego pana przedstawiać nikomu nie trzeba. Orzeł z Wisły jako jedyny w historii zdobył 3 Kryształowe Kule z rzędu. Miało to miejsce w sezonach 2000/01, 2001/02 i 2002/03. Polak nie poprzestał jednak na tym i w sezonie 2006/07 zdobył czwartą kulę, równając się tym samym z Mattim Nykanenem.

7. Janne Ahonen


Fin jest ostatnim skoczkiem, który zdobywał Kryształową Kulę w dwóch następujących po sobie sezonach. Były to kampanie 2003/04 i 2004/05. Drugi z wygranych sezonów zapisał się w pamięci kibiców ze względu na niezwykle mocny początek Ahonena. Fin wygrał 10 z pierwszych 11 konkursów.

8. Thomas Morgenstern


fot. skijumping.pl

Popularny Morgi zdobywał Kryształową Kulę w sezonach 2007/08 i 2010/11. Austriakowi udało się to osiągnąć dzięki zwycięstwom w odpowiednio 7 i 10 konkursach. Podobnie jak Ahonen miał bardzo mocny początek sezonu. W kampanii 2007/08 wygrał aż 7 z 8 konkursów. W sezonie 2010/11 większość konkursów również wygrał na początku rywalizacji.

9. Gregor Schlierenzauer


fot. blog.pl

Ostatnim skoczkiem, który zwyciężył w Klasyfikacji Generalnej Pucharu Świata więcej niż raz był Gregor Schlierenzauer. Austriak triumfował w sezonach 2008/09 i 2012/13. W pierwszym ze swoich zwycięskich okresów udało mu się wygrać rekordową liczbę 13 konkursów (więcej razy triumfował tylko Peter Prevc, który jednak jeszcze nie zdołał obronić KK, więc nie uwzględniamy go w tym zestawieniu). W obu sezonach miał też ogromną przewagę nad drugim zawodnikiem  generalki.











Echa Wisły

Sezon się zaczął, więc wróciły też Echa. Na pewno się na mnie nie obrazicie, że będzie ich dużo, ale skoczkowie chyba lubią pokazywać światu swoje poczynania w Wiśle. Z bólem serca kilka musiałam odrzucić, żeby nie przesadzić, a do każdego mam jakiś sentyment. W końcu to jednak Polska, więc patrzy się na takie zdjęcia znacznie inaczej...

Stephan Leyhe
Ta radość na twarzy Stephana poprawi humor nawet najbardziej zdołowanej osobie. Nic tylko wydrukować i powiesić nad łóżkiem.
Post udostępniony przez Stephan Leyhe (@stephan.leyhe)

Stefan Kraft
Nie ma nic piękniejszego niż radość przyjaciela z twojego sukcesu. Huber to wzór do naśladowania! 

Markus Eisenbichler
Markusowi to chyba trzeba kupić coś lepszego niż ten jego kalkulator do robienia zdjęć, bo potem nie wiem, czy Wellinger został przybity do ściany, czy tylko sobie przy niej stoi.
Post udostępniony przez Markus Eisenbichler (@markuseisenbichler)

Andreas Wellinger
Już widzieliście szczęśliwego Leyhe, to teraz czas na podwyższenie wskaźnika hotkowania. Kto jak nie Wellinger mógłby to zrobić? Szkoda, że Niemcom Wisła sprzyjała tylko w nieliczących się skokach.
Post udostępniony przez Andreas Wellinger (@andreaswellinger)

Post udostępniony przez Andreas Wellinger (@andreaswellinger)

Daniel Huber i Taku Takeuchi
Sukces przyjaciela to też mój sukces - takie motto obrał Taku i Daniel. Doceniamy! 


Peter Prevc
Słoweński team na konkurs drużynowy. Zapowiadało się dobrze, a wyszło, jak wyszło...
Post udostępniony przez Peter Prevc (@pprevc)

Karl Geiger
Kolejny uśmiechnięty Niemiec, to miód na serce każdej fanki tego zespołu. Tutaj prezentuje się Karl Geiger, niczym modelka na wybiegu Victoria Secret.

Maciej Kot
Polskie orły dalej nie schodzą z podium Pucharu Świata. W mistrzowskim składzie z Lahti, wywalczyli w Wiśle 2. miejsce, ustępując przy tym tylko Norwegom.
Post udostępniony przez Maciej Kot (@maciejkot)

Robert Johansson i Daniel Andre Tande
Jak już jesteśmy przy konkursie drużynowym, to radość Norwegów z wygranej nie miała końca i to zdjęcie grupowe zagościło chyba na większości social mediów tych skoczków.
Post udostępniony przez Daniel-André Tande (@daniel_a24)


Michael Hayboeck
Kolejna uśmiechnięta drużyna. Chyba Wisła wywołuje w nich same pozytywne emocje. A tak między nami, to pierwszy raz widzę Aignera, który się nie uśmiecha.
Post udostępniony przez hayböckmichael (@hayboeckmichael)


Ski Jumping Austria
Tej prezentacji nie może tu zabraknąć, bardzo kreatywne. Podziwiamy za pomysłowość.
Post udostępniony przez ÖSV Skijumping Austria (@skijumpingaustria)

Richard Freitag
Rysiu do Wisły pojechał chyba z nastawieniem, by "zrobić sobie zdjęcia z idolami" i jak widać - udało mu się. Gratulujemy!! 



Kamil Stoch
Awans z ósmego miejsca na drugie. Kamil miał powody do radości!
Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)

Piotr Żyła
Dwóch Polaków na 7. miejscu. Podobno siedem to szczęśliwa cyfra. Oby!

Dawid Kubacki
Taki transport na skocznie zapewnili organizatorzy naszej kadrze. Jak szaleć to szaleć.
Post udostępniony przez Dawid Kubacki (@dawid.kubacki.official)

Johann Andre Forfang
Trzeba przyznać, że Norwedzy stylówkę na ten sezon mają niczego sobie. Teraz już wiemy, dlaczego tak dobrze spisali się w Wiśle. Ja z takimi ubraniami, też bym mogła daleko skakać.
Post udostępniony przez Johann Forfang (@johannforfang)

Adam Małysz
Święta tuż, tuż, więc wleciała kadra Polski w edycji świątecznej.
Post udostępniony przez Adam Małysz (@adammalyszofficial)

Stian Andre Skinnes i Junshiro Kobayashi
Zadowolony zwycięzca pierwszego konkursu w sezonie i lider Pucharu Świata. Japończycy mają powody do radości i mogą być dumni ze starszego z braci Kobayashi.
Post udostępniony przez Stian André Skinnes (@saskinnes)


Tilen Bartol
Pierwsze punkty Pucharu Świata w karierze tego młodego Słoweńca. Do tego nie jeden, ale aż dziesięć. Gratulacje Tilen! 
Post udostępniony przez Tilen Bartol (@tilen_bartol)

Zapomniane skocznie - Muju Resort

Zapomniane skocznie - Muju Resort
Wtorkowe popołudnie to idealny moment na chwilę oddechu po intensywnym weekendzie  i próbnych maturach, żart. Z racji tego, przenosimy się dziś na drugi koniec świata - do Korei Południowej. Jest to jedna z aż! dwóch tamtejszej skoczni, jednak w porównaniu z tą w Pyeongchang, życie na niej jakby zamarło... 

Historia obiektu stosunkowo jest dość młoda, gdyż sięga zaledwie 1990 roku, kiedy to otwarto go jako bazę treningową koreańskiej reprezentacji. Jest to dość duży kompleks, gdyż składa się z czterech skoczni, o punktach konstrukcyjnych kolejno na 120, 90, 60 i 35 metrze. Co ciekawe, trybuny mogłyby pomieścić nawet 25 tysięcy widzów! 
Zawody jakie się tu odbywały, to między innymi dwa konkursy Pucharu Kontynentalnego z 1996 roku, w których królował Adam Małysz, ale także Zimowa Uniwersjada 1997, podczas której złoto wywalczył Łukasz Kruczek na skoczni normalnej, a na dużej Yoshiharu Ikeda. Po udanych zawodach, planowano włączyć obiekt na stałe do kalendarza FIS, jednak przez niekorzystne warunki, które zadecydowały o odwołaniu konkursów LGP (2000) oraz Pucharu Kontynentalnego (2000/01), nie dostał on więcej szansy na staranie się o organizację. 
Można więc powiedzieć, że Muju zostało wygryzione przez Pyeongchang. Miejmy jedynie nadzieję, że jeśli kiedyś koreańskie odżyją, to wraz z nimi zreanimowany zostanie ten kompleks!

Znalezione obrazy dla zapytania muju resort
skisprungschanzen.com
Copyright © 2016 Skoki okiem Kobiet , Blogger